Film „Bouncing cats” dokumentuje wysiłki pewnego mężczyzny mające na celu podniesienie na duchu młodych ludzi z pustoszonej przez wojnę Ugandy poprzez hip-hop. Ten mężczyzna to Abramz, a oto jego historia.
Bum-bip-bum-bum-bip bum-bip-bum-bum-bippppp…
Z wysłużonego boomboxa wylewa się strumień porywających funkowych basów. „Poczuj ten beat” – zachęca gibki b-boy. „Nieważne, jak go poczujesz, po prostu go poczuj!” – mówi, poruszając się w rytmie bębenków. Wielobarwna gromada dzieciaków w sportowych koszulkach, nastolatków w trampkach i bosych ulicznych urwisów w szortach rusza do akcji. Pierwsze kroki w rytm bębnów... bip... lewa, a następnie prawa stopa porusza się w rytm basów... bum-bum... prze-
kładanka... bip... kilka kroków w tył... bip... seria pod-
skoków... bip... wszyscy zgodnie dają się ponieść beatowi... bum-bum.
Oto Breakdance Project Uganda (BPU): kadra wojowników o kulturalną wolność, którzy wykorzystują hip-hop, by dodać sił ugandyjskiej młodzieży, której godność jest systematycznie szargana. Lata koloni-zacji, a następnie brutalna dyktatura Idiego Amina Dady oraz barbarzyństwo militarnego „mesjasza”
Josepha Kony’ego i jego Armii Bożego Oporu zostawiły po sobie wyraźny ślad. Przez kolejne pokolenia dziesiątki tysięcy dzieci były uprowadzane i zamieniane w żołnierzy, kobiety gwałcone, a mężczyźni okaleczani. Tak wyglądała wieloletnia wojna domowa, która rozłączyła rodziny i pozbawiła domów miliony ludzi.
Przeczytaj całą historię w najnowszym numerze Red Bulletina.

Komentarze
Dodaj komentarz