Poczytaj mi tato… o moto!

5 najlepszych książek motocyklowych pod choinkę
Najlepsze książki motocyklowe
Najlepsze książki motocyklowe
Autor Tomasz Dryła

Jesteś motocyklistą i w zimie brakuje ci ukochanego sprzętu? O motocyklach możesz gadać godzinami, chcesz ciągle nimi jeździć, a w wolnych chwilach dodatkowo o nich czytać? A może wiesz, że ktoś kocha motocykle i chcesz mu/jej sprawić wyjątkowy prezent pod choinkę? Nie kupuj w ciemno! Przeczytaliśmy wszystkie książki o tematyce motocyklowej dostępne na polskim rynku. Oto zestawienie pięciu z nich.

Wielka wyprawa – wielka ściema

„Wielka wyprawa”
„Wielka wyprawa” © Ewan McGregor, Charlie Boorman

Książka kultowa, legendarna, słynna oraz… przereklamowana i słaba. Tak, tak – dobrze widzicie. Oczywiście wszystko zależy od tego, czego oczekujecie po książce motocyklowej, ale jeśli liczycie na szczerą opowieść o intymnym odkrywaniu nowych światów – tę pozycję raczej sobie odpuśćcie. Głośne nazwiska i wspaniały marketing nie są w stanie jej uratować. Jest wydumaną i przekoloryzowaną opowieścią dwóch gwiazdorów, którzy np. przez 50 stron przeżywają wjazd na Ukrainę i tydzień szykują się mentalnie na pierwszą noc pod namiotem. Charlie Boorman i Ewan McGregor opowiadają o wielkiej przygodzie, wyzwaniu i sztuce przetrwania, a za nimi jadą… wozy techniczne, ekipa medyczna, filmowa i kilku dodatkowych kierowców. Przygotowania z brytyjskimi komandosami, kurs survivalu mający ułatwić przeżycie we Lwowie (!), czy szkolenia z dawania łapówek, którymi panowie się chwalą – są czasem śmieszne, czasem poniżające, a czasem zdradzają, z jak wysoka hollywoodzkie gwiazdy patrzą na większość świata. Fajnie, że pojechali. Szacun. Ale czyta się to co najmniej z przymrużeniem oka. Komercha i wyczuwalna niemal na każdej stronie sztuczność.

Nasza ocena w skali 1-10: 3

Motor jak młotek

„Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje”
„Księżycowa autostrada. Motocyklem przez Himalaje” © Witold Palak

Książka, w której motocykl jest tylko narzędziem. Prostym, funkcjonalnym narzędziem do odbudowy skomplikowanej relacji. Witold Palak wybrał się na najwyżej położone drogi świata i w najbardziej niedostępne obszary z… synem! Wspólne przemierzanie Himalajów miało byś sposobem na odbudowanie relacji. Panowie zdali egzaminy na prawo jazdy kat. A i nie czekając na ich druk polecieli do Indii. Kupili kilkudziesięcioletnie sprzęty, ruszyli na najtrudniejsze drogi na Ziemi i dali radę! „Motocyklem…” to zapis wielkiej przygody, przepełnionej poznawaniem siebie w bardzo trudnych sytuacjach i budowaniem niepowtarzalnej, rodzinnej więzi. To także skarbnica wiedzy o Indiach i Nepalu – ich mieszkańcach, kulturze czy kuchni. Autor jest bardzo szczery. Nie udaje kozaka na motocyklu i przyznaje, że używa go jako praktycznego środka lokomocji. Wystarczy dodać, że długo nie wytrzymał w Polsce. Wrócił już do Indii i wciąż, od miesięcy, przemierza je motocyklem. Napisał też kolejną książkę: „Motocyklem przez Indie”. Obie naprawdę warto przeczytać!

Nasza ocena: 7

Wyższa szkoła jazdy

„Zjadłem Marco Polo”
„Zjadłem Marco Polo” © Krzysztof Samborski

Książka motocyklowa najwyższej próby. Napisał ją zakochany w Azji centralnej Krzysiek Samborski i tę miłość, a także profesjonalizm i znajomość tematu widać na każdej stronie. Facet wie, o czym pisze. Przedstawia wspaniałe, wciąż dzikie tereny Azji Środkowej. Kirgistan, Tadżykistan, Afganistan i Chiny – to miejsca, które rozpalają wyobraźnię motocyklisty do czerwoności. Samborski penetruje te kraje od lat, dlatego książka, przy całej swej niezwykłości i atmosferze wielkiej przygody, jest bardzo fachową pomocą dla tych, którzy chcieliby zapuścić się w te rejony. „Sambor” opisuje historię regionu, odwołując się do zapisków największych polskich reportażystów i podróżników – Ryszarda Kapuścińskiego i Bronisława Grąbczewskiego. Tłumaczy niezwykle zawiłe i skomplikowane losy narodów żyjących w skrajnie trudnym terenie. Opisuje kulturę, zwyczaje i urzekającą przyrodę. Do tego radzi, gdzie można i warto pakować się motorem, gdzie czyhają zagrożenia, a gdzie – mimo niezbyt zachęcających przekazów medialnych – naprawdę opłaca się dotrzeć. Doświadczenie Samborskiego w Azji jest bezcenne. Nie czarujmy się – każdy normalny motocyklista, czytając te książkę, czuje głównie… zazdrość! Wspaniała lektura.

Nasza ocena: 8

W duecie przez świat

„Byle dalej. W 888 dni dookoła świata”
„Byle dalej. W 888 dni dookoła świata” © Marta Owczarek, Bartek Skowroński

Niesamowici ludzie, którzy rzucili wszystko i postanowili ruszyć w świat. Uśmiechnięci, młodzi i kolorowi optymiści. Trochę tak, jak Witek Palak, wybrali motocykle, bo to ich zdaniem najbardziej praktyczny środek transportu w tego typu podróżach. Po powrocie z wyprawy życia… wkrótce ruszyli w kolejną! Jej efektem jest równie wspaniała książka pt. „Pod stopami słońca” i tak naprawdę warto w tym miejscu polecić obie. Wspaniała opowieść o tym, że jeśli coś w duszy gra, jeśli ktoś czuje, że chciałby zmienić swoje życie i ruszyć przed siebie, to czasem warto zaryzykować. Świat stoi otworem, szczególnie przed motorem!

Nasza ocena: 6

Podróż stulecia!

„Mój chłopiec, motor i ja”
„Mój chłopiec, motor i ja” © Halina Korolec-Bujakowska

Perła wśród książek o tematyce motocyklowej. Niewiarygodna historia dwójki młodych Polaków, którzy ruszyli w podróż poślubną do… Chin! On prowadził motocykl i robił zdjęcia, budował szałasy po drodze i zabijał dzikie zwierzęta. Ona pisała pamiętnik, gotowała i pomagała pchać motor w najtrudniejszych odcinkach. Tych nie brakowało – Halina i Stach pokonali całą Europę, Turcję, Iran, Afganistan, Indie, Indochiny i Chiny. Tonęli, cierpieli głód i wycieńczenie, chorowali na malarię, marzli na kość i wplątali się w potyczki plemienne w Beludżystanie. Pchali swój motocykl, padali ze zmęczenia, pokonywali dżunglę i mieszkali w niej przez pół roku, przygarnęli niedźwiedzia i sto razy naprawiali motor. Przede wszystkim jednak – nigdy się nie poddali, odnaleźli siebie w tej podróży i dotarli do mety jako wspaniali, mądrzy ludzie. To wszystko mieściłoby się jeszcze w granicach rozumu, gdyby nie fakt, że nasi rodacy odbyli tę podróż… 80 lat temu! Książka jest de facto pamiętnikiem Haliny, który cudem, po blisko siedemdziesięciu latach, odnalazł w Gdańsku jej siostrzeniec. Niepowtarzalny, przedwojenny język narracji, zadziwiająco aktualne obserwacje rzeczywistości i diagnozy społeczne oraz opisy motocyklowych zmagań czynią książkę unikatową. Wspaniałą lektura, która dowodzi, że nie ma rzeczy niemożliwych – niezależnie od czasów, środka lokomocji i opinii innych ludzi. Liczy się tylko pasja. Tę książkę zdecydowanie najbardziej polecamy motocyklistom na długie zimowe wieczory!

Nasza ocena: 10

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, zdjęciami i filmami, z dyscypliny która interesuje Cię najbardziej? Zapisz się na newsletter już teraz, a na pewno nie przegapisz najlepszych newsów.

read more about
Next Story