Video: Konkurs Lotów Red Bull po amerykańsku

W Stanach Zjednoczonych wszystko musi być największe. Tak było i tym razem.

© Michael Clark/Red Bull Content Pool

Własne konstrukcje, dalekie loty, mokre lądowanie i fantastyczna zabawa. Właśnie te cztery elementy sprawiają, że zawody Red Bull Flugtag, znane w Polsce jako Konkurs Lotów Red Bull, cieszą się ogromną popularnością na całym świecie.

W tym roku szaloną imprezę na żywo, kibice oglądali w siedmiu krajach: Turcji, Szwecji, Serbii, Ukrainie, Kanadzie, Rosji i na deser w Stanach Zjednoczonych. Wszędzie zabawa była przednia. Uczestnicy rywalizowali w stylu wolnym, bez podziału na kategorię. Liczyła się jak zawsze twórczość i kreatywność. Konstrukcje budowane przez kobiety i mężczyzn miały nie tylko latać, ale przede wszystkim robić wrażenie. I tak właśnie było, jednak największe zrobił ostatni przystanek, który odbył się w Stanach Zjednoczonych. W końcu powszechnie wiadomo, że w Ameryce Północnej, wszystko musi być w rozmiarze XXL. Od zestawów w restauracjach typu "fast food", po samochody i imprezy masowe. Dokładnie tak było i tym razem. Zawody po raz pierwszy odbyły się w pięciu różnych miastach jednocześnie. Bawił się Waszyngton, Miami, Chicago, Dallas i Los Angeles. Oczywiście został ustanowiony nowy rekord. Drużyna – „The Chicken Whisperers”, poszybowała na odległość prawie 79 metrów! Wcześniejszy rekord należał do Niemiec i był o prawie 9 metrów krótszy.

 

4 Konkurs lotów Red Bull, na poznańskiej Malcie.© Rafal Wielgus/Red Bull Content Pool

Pierwsze zawody odbyły się 21 lat temu w stolicy Austrii w Wiedniu. Od tamtego czasu impreza gościła w 35 krajach, między innymi w: RPA, Arabii Saudyjskiej czy Izraelu. Cztery razy Konkurs Lotów Red Bull odbył się w Polsce. Ostatni raz impreza uskrzydliła poznańską Maltę pięć lat temu.