Serwis Ski and Snow
© Ksawery Karczewski
Snowboard

Serwis bez tajemnic: jak przygotować sprzęt na stok?

Odwiedź z nami serwis Ski and Snow i zobacz krok po kroku, jak przygotować narty lub deskę snowboardową na zimowy wyjazd.
Autor: Ignacy Karczewski
Przeczytasz w 3 minPublished on
Za chwilę tygodniowy urlop, ferie albo weekendowy wypad w góry, a Twój sprzęt leży w kącie w kiepskim stanie? Nie ma nic gorszego niż pierwsze wyjście na stok w sezonie, zejście z krzesełka i utknięcie w miejscu z nienasmarowanym ślizgiem lub wylądowanie na lodzie z okrągłymi krawędziami. Z myślą o wszystkich ciekawych procesu serwisowania sprzętu, wraz z pracownikami Ski and Snow, przygotowaliśmy listę 10. kroków ręcznego serwisowania nart i deski snowboardowej.
Nad pracą serwisantów czuwa ich idol: Siegfried Grabner

Nad pracą serwisantów czuwa ich idol: Siegfried Grabner

© Ksawery Karczewski

Podczas prac należy ubrać rękawice i fartuch, by nie uszkodzić siebie i ubrań. Pamiętaj aby Twoje stanowisko było dobrze oświetlone. Teraz możemy zaczynać:
1. Przygotowanie krawędzi. W pierwszej kolejności zabieramy się za krawędzie, dopiero potem interesuje nas ślizg. By naostrzyć krawędź trzeba zdjąć nadmiar cienkiej warstwy ABS’u z boku narty, deski za pomocą "pazura". Robimy to po to, żeby odsłonić krawędź i móc ją naostrzyć.
Pazur w ruch (pracujemy w rękawicach!)

Pazur w ruch (pracujemy w rękawicach!)

© Ksawery Karczewski

2. Ochrona ślizgu. Zabezpieczamy ślizg używając taśmy papierowej, tak aby metalowe wióry nie uszkodziły jego struktury.
Zabezpieczamy ślizg taśmą

Zabezpieczamy ślizg taśmą

© Ksawery Karczewski

3. Kąty. Dobieramy odpowiedni kątownik – wedle preferencji użytkownika. Standardowo będzie to 88-89 stopni. Rzadko kiedy będzie to kąt prosty w stosunku do płaszczyzny nart, czy snowboardu.
Ustawiamy odpowiedni kąt

Ustawiamy odpowiedni kąt

© Ksawery Karczewski

4. Ostrzenie. Pracujemy z pilnikami o różnej gradacji (ziarnistości). Zaczynamy, grubym – jeśli krawędź jest bardzo nierówna i w kiepskim stanie, a chcemy ją przywrócić do idealnego porządku używamy raszpli. Kończymy drobnym pilnikiem i na końcu wygładzamy pilnikiem diamentowym.
Ostrzymy!

Ostrzymy!

© Ksawery Karczewski

5. Freestyle. Dla miłośników jibbingu – „podnosimy” krawędź przylegającą do ślizgu o 0,5 stopnia, tak aby nie zacinać o raile, boxy i inne przeszkody w snowparku.
Nikt nie lubi złapać krawędzi na przeszkodzie...

Nikt nie lubi złapać krawędzi na przeszkodzie...

© Pierre Morel

6. Czyszczenie. Przy pomocy miedzianej szczotki wydobywamy pozostałości oraz przygotowujemy strukturę pod smarowanie.
Szczotkujemy...

Szczotkujemy...

© Ksawery Karczewski

W kolejnym etapie zabieramy się za przygotowanie ślizgu do smarowania. Możemy użyć delikatnego rozpuszczalnika aby pozbyć się starego smaru – czekamy do odparowania.
Czyścimy...

Czyścimy...

© Ksawery Karczewski

W przypadku ubytków w ślizgu, uzupełniamy je przez stopienie pałeczek kofiksowych i skroplenie do brakującej struktury. Po wyschnięciu usuwamy nadmiar cykliną.
7. Smarowanie. Roztapiamy smar na ślizgu, a następnie „wprasowujemy” go w jego strukturę. Każdy smar dobieramy do panujących na stoku warunków. Główne czynniki decydujące o jego rodzaju to – temperatura śniegu, wilgotność, a także rodzaj śniegu.
Smarujemy tylko na gorąco!
Serwisant
Każdy smar ma odpowiednią temperaturę topnienia – jest to bardzo ważne, aby nie przesadzić i nie spalić smaru za pomocą żelazka. Dla uniwersalnych smarów temperatura na żelazku powinna oscylować w granicach 140 stopni.
8. Przerwa. Po nasmarowaniu narty powinniśmy odstawić ją na kilka godzin – najlepiej w ciepłym pomieszczeniu, tak, aby jak najwięcej tego smaru wchłonęło się w strukturę ślizgu.
Chwilę czekamy

Chwilę czekamy

© Ksawery Karczewski

9. Cyklinowanie. W ostatnim etapie zbieramy nadmiar smaru za pomocą cykliny.
Cyklinujemy

Cyklinujemy

© Ksawery Karczewski

10. Polerka i gotowe! Następnie wygładzamy powierzchnię za pomocą szczotek o różnej twardości. Tak wyszczotkowana i wypolerowana deska lub narta jest gotowa do jazdy.
Szczotkujemy i sprzęt gotowy!

Szczotkujemy i sprzęt gotowy!

© Ksawery Karczewski

W warsztacie ugościł nas Bartosz Waligóra, właściciel serwisu Ski and Snow w Poznaniu i zapalony snowboardzista.
Bartek Waligóra - Ski and Snow

Bartek Waligóra - Ski and Snow

© Ksawery Karczewski

Teraz jesteśmy gotowi do wyjścia na stok. No to jazda!
Dobra rada: Pamiętajcie, aby na koniec sezonu zaimpregnować ślizg przed wysuszaniem – w tym celu nakładamy grubą warstwę smaru na ślizg i nie cyklinujemy, aż do sezonu zimowego.