Małe miasteczko wielkich ludzi
Adrian Newey urodził się 26 grudnia 1958 roku w Stratford-upon-Avon. Tę niewielką miejscowość każdego roku odwiedzają tysiące turystów chcących zobaczyć na własne oczy miejsca, w których niegdyś dorastał, pracował i zmarł jeden z największych angielskich pisarzy William Shakespeare. Tutaj także mieszka znany kucharz Gordon Ramsey. Newey chodził także do szkoły razem z Jeremym Clarksonem, byłym prowadzącym Top Gear. Nie o nich jednak jest ta historia.
Legendarny inżynier już od dzieciństwa wykorzystywał fizykę do swoich - niekoniecznie rozsądnych - celów. Wyrzucono go ze szkoły po tym, jak na koncercie powybijał w niej okna. Młody Adrian przemknął w pobliże głośników, po czym podkręcił basy tak bardzo, że szkło nie wytrzymało drgań. Później jego edukacja była już spokojniejsza i w 1980 ukończył studia z aeronautyki i astronautyki. Zaraz po nich podjął pracę w zespole Fittipaldi Automotive, startującym w F1. Zdobywał tam doświadczenie pod okiem innego doskonałego inżyniera, Harveya Postlethwaite'a, którego największym dziełem było piekielnie szybkie Ferrari 126C2.
Za ocean...
Newey pracował w F1 stosunkowo krótko i lata 80. spędził w większości w innych seriach. Był m.in. inżynierem wyścigowym Johnny'ego Cecotto w Formule 2, ale największe sukcesy osiągnął w USA. Stworzył bolidy, które w 1985 i 1986 wygrały serię CART, jak wtedy nazywano wyścigi na owalnych torach.
... i z powrotem
Od 1988 Adrian Newey był zatrudniony w zespole March, który później przekształcono w Leyton House. To on odpowiadał za projekt samochodu na sezon 1990, którym Ivan Capelli dojechał na drugim miejscu w GP Francji. Niedługo później dział księgowości zdecydował o zwolnieniu genialnego inżyniera, który wkrótce znalazł posadę w Williamsie.
Brytyjska ekipa należała w tamtym czasie do ścisłej czołówki Formuły 1. Jej budżet pozwolił Neweyowi zrealizować swoje oryginalne pomysły, czego efektem było powstanie modelu FW14. Przez kolejne lata był on rozwijany, przybierając nowe oznaczenia i stając się jeszcze szybszym. W 1992 roku model FW14B dał tytuł Nigelowi Mansellowi, w 1993 FW15C zapewnił mistrzostwo Alainowi Prostowi, a w 1994 Damon Hill minimalnie przegrał z Michaelem Schumacherem, prowadząc FW16. Brytyjczyk na swoją koronę czekał do 1996. Wtedy dał mu ją FW18, także zaprojektowany przez Neweya.
Kolejny przystanek: Woking
Od sezonu 1997 brytyjski inżynier pracował w McLarenie, dla którego zaprojektował mistrzowskie bolidy MP4/13 i MP4/14 doskonale wykorzystane przez Mikę Hakkinena oraz szereg innych, które stanowiły ówczesną czołówkę F1. To właśnie w jego samochodach wspomniany już Hakkinen, a nieco później także Kimi Raikkonen minimalnie przegrywali walkę o tytuł. Pod koniec 2005 roku Newey podjął z kolei decyzję, która zmieniła obraz F1.
Milton Keynes - stacja końcowa
W 2005 roku w stawce Formuły 1 pojawił się Red Bull, a już rok później pieczę nad projektem samochodów objął Adrian Newey. Przybył jednak zbyt późno aby mieć realny wpływ na RB2, toteż dopiero od sezonu 2007 widać było realną poprawę formy samochodu. Rok 2007 był dobry jak na niemal debiutujący zespół, z kolei w 2008 samochód jego konstrukcji sięgnął po zwycięstwo. Red Bull w tamtym okresie bardzo intensywnie wymieniał się technologią z Toro Rosso. Inna rzecz, że wymiana ta była z oczywistych powodów dosyć jednostronna. Transfer wiedzy i komponentów był tak duży, że model STR3 z 2008 można właściwie uznać za bardzo mocno rozwiniętego Red Bulla RB3 z 2007. To właśnie STR3 dał pierwszy triumf ekipie z Faenzy i jednocześnie Sebastianowi Vettelowi - wówczas wschodzącej gwieździe Formuły 1.
1 min
Krótka historia Red Bull Racing
Zobacz w ekspresowym tempie, jak powstał team Red Bull Racing i jego historię w F1 do 2012 roku.
Największe sukcesy miały jednak nadejść rok później, kiedy zmienił się regulamin techniczny. Bolidy straciły swoje skrzydełka, owiewki, rogi Wikinga, słoniowe uszy i inne wymyślne elementy porządkujące przepływ powietrza. Stały się niemal całkowicie gładkie, co sprawiło, że każda aerodynamiczna nowinka nabierała jeszcze większego znaczenia. Nowe regulacje były pisane jakby specjalnie pod Neweya - absolutnego guru w temacie aerodynamiki. Brytyjczyk nie tylko opracowywał doskonale działające elementy - robił to także bardzo szybko. Między innymi to dzięki jego zdolnościom Red Bull mógł na dystansie sezonu 2009 stworzyć z całkiem niezłego RB5 bolid szybszy od nieosiągalnego dla konkurencji w pierwszych wyścigach modelu BGP001. Ekipa Rossa Brawna nie wytrzymała tempa rozwoju austriackiej stajni.
Złote lata Red Bulla
Rok 2010 rozpoczął najlepszą passę w historii Red Bulla. Cztery zdobyte z rzędu mistrzowskie tytuły wśród kierowców i kolejne cztery wśród konstruktorów były największą dominacją od czasów mistrzowskiej serii Michaela Schumachera. O niektórych sekretach szybkości modeli RB6, RB7, RB8 i RB9, jak np. o dmuchanym dyfuzorze i innych sztuczkach związanych z wydechem pisaliśmy już w artykułach o nowinkach technicznych. Adrian Newey potrafi nie tylko opracować własne nowinki techniczne, ale też sprawnie skopiować najlepsze rozwiązania rywali. Wbrew pozorom nie jest to takie proste, ponieważ bolid F1 należy rozpatrywać jako całość, a nie jako zbiór pojedynczych elementów. Jeżeli jakaś ekipa wprowadzi np. doskonałe przednie skrzydło, to nie ma gwarancji, że nawet jego idealna kopia dobrze zadziała w samochodzie innego zespołu. Wynika to z faktu, że reszta bolidu jest jeszcze na etapie projektu dopasowana do pewnych fundamentalnych założeń konstruktora. Jeśli więc przednie skrzydło działające doskonale według jednej koncepcji przełożymy do samochodu zbudowanego według innej, to wcale nie musi on stać się szybszy, a niejednokrotnie można go w ten sposób uczynić nawet wolniejszym, niż przed „poprawkami”.
1 min
Nietypowy pojedynek w Red Bull Racing
Kierowcy Red Bull Racing przygotowują się do startu sezonu Formuły 1. Zobacz, kto szybciej ubierze swój wyścigowy ekwipunek – Max Verstappen czy Alex Albon?
Sezony 2009 i 2010 dobitnie pokazały, jak Newey potrafi dostosować do własnej koncepcji wynalazek konkurentów. Brytyjczyk zaadaptował znany z samochodów Brawna podwójny dyfuzor tak skutecznie, że w kwalifikacjach przed niektórymi wyścigami samochody „Czerwonych Byków” potrafiły być o sekundę szybsze od rywali. Ukoronowaniem kariery genialnego inżyniera był sezon 2013, kiedy Sebastian Vettel za kierownicą modelu RB9 wygrał 13 z 19 rozegranych wyścigów. Co ciekawe, w 2011 Niemiec bolidem RB7 wywalczył 15 pole positions w jednym sezonie. Pobił tym samym rekord Nigela Mansella (14 wygranych czasówek w 1992), który Brytyjczyk także ustanowił bolidem Neweya.
W 2014 do użycia weszły silniki turbo. Od tamtej pory absolutnym hegemonem jest Mercedes, ale dzięki geniuszowi swojego konstruktora Red Bull jako jeden z niewielu zespołów może stawić czoła ekipie Lewisa Hamiltona, a w sprzyjających okolicznościach nawet z nią wygrać.
***
Autor tekstu prowadzi vloga Ze świata F1 na Youtube