Andrea Landi to nowy człowiek w kierownictwie Red Bulla, ale nie jest nowicjuszem, jeśli chodzi o obecność w rodzinie „Czerwonych Byków”. Dotychczas reprezentował bowiem barwy ekipy Racing Bulls.
Początki
Andrea Landi urodził się 8 września 1977 r. w Piombino w Toskanii. Choć pod koniec studiów współpracował z Ferrari, swoją zawodową karierę na poziomie Formuły 1 rozpoczął w Scuderii Toro Rosso. Na początku w roli inżyniera ds. osiągów zajmował się tym, aby samochody z Faenzy jeździły jak najszybciej. Później jego zadania uległy zmianie. Gdy został inżynierem wyścigowym, musiał skupić się przede wszystkim na współpracy z kierowcą, ustalaniu strategii, prowadzeniu go przez treningi, kwalifikacje oraz wyścigi, a także wszystkim tym, co mogłoby mu pomóc w stawaniu się coraz lepszym zawodnikiem. W tej roli w latach 2010 i 2011 współpracował z Jaime Alguersuarim.
We współpracy z hiszpańskim kierowcą Andrea Landi odniósł kilka sukcesów, znaczących wiele zwłaszcza w realiach środka stawki królowej sportów motorowych. W sezonie 2010 Alguersuari trzykrotnie finiszował na punktowanych pozycjach i prezentował równą formę stawiającą go na pograniczu pierwszej i drugiej dziesiątki. W kolejnym roku było jeszcze lepiej – 7 wyścigów ukończonych w punktach, w tym dwukrotnie na najlepszym w karierze 7. miejscu, dały podopiecznemu Landiego 26 „oczek” i 14. pozycję w klasyfikacji generalnej.
W sezonie 2012 Andrea Landi pozostał w szeregach Toro Rosso, ale współpracował już z innym kierowcą. Został bowiem inżynierem wyścigowym Jeana-Erica Vergne’a. Musiał więc wprowadzić w realia Formuły 1 debiutanta, co udało mu się naprawdę dobrze. Czterokrotnie wywalczone 8. miejsce w wyścigu przełożyło się na 17. miejsce w generalce. Podopieczny Landiego, choć dojeżdżał w punktach rzadziej niż partnerujący mu Daniel Ricciardo, wywalczył ich ostatecznie 16, podczas gdy Australijczyk zdobył ich 10.
5 min
Video: Wycieczka po siedzibie Scuderii Toro Rosso w Faenzie
Zajrzyjcie za kulisy fabryki teamu Scuderia Toro Rosso!
DTM
Od sezonu 2013 Andrea Landi całkowicie zmienił otoczenie, przechodząc do serii DTM. W niemieckich mistrzostwach samochodów turystycznych reprezentował BMW Team MTEK, również zajmując stanowisko inżyniera wyścigowego. Jego podopiecznymi byli w tamtym okresie Marco Wittmann i António Félix da Costa. Wtedy też lista obowiązków Landiego zaczęła się wydłużać i obok bezpośredniego koordynowania poczynań swojego kierowcy zajmował się on także m.in. operacjami na torze oraz rozwojem samochodu. Następnie Włoch powrócił do Formuły 1.
Formuła 1 po raz drugi
Podczas swojej pracy w Ferrari Landi piastował stanowisko dyrektora ds. dynamiki samochodu. Jego rola polegała w tym czasie na koordynowaniu trzech podległych mu grup inżynierów. Jedna z nich odpowiadała za analizę wykorzystania opon, ich osiągów i degradacji. Druga zajmowała się wykorzystaniem samochodu na torze, czyli analizą poszczególnych przejazdów i dostosowywaniem auta do panujących w danym czasie i miejscu warunków. Trzecia natomiast pracowała nad długoterminowym rozwojem bolidu.
Ponownie wśród „Czerwonych Byków”

3 min
Rysunkowa historia królowej motorsportu
Rysunkowa historia królowej motorsportu
Do rodziny Red Bulla Andrea Landi powrócił w 2025 r. Objął wówczas funkcję wicedyrektora technicznego Racing Bulls, czyli drugiego najważniejszego inżyniera w zespole, odpowiedzialnego kompleksowo za cały projekt, budowę i rozwój bolidu. W tej roli spędził rok, podczas którego największym sukcesem ekipy było 3. miejsce Isacka Hadjara w GP Holandii 2025. Sezon 2026 włoski inżynier rozpoczął również w Racing Bulls, ale w kwietniu ogłoszono jego przejście do Red Bull Racing. W zespole z Milton Keynes od 1 czerwca pełni funkcję dyrektora ds. osiągów. Liczymy, że jego wiedza pozwoli uczynić samochody Red Bulla jeszcze szybszymi i otworzy nowe możliwości przed Maxem Verstappenem i Isackiem Hadjarem.