Skialpinista Andrzej Bargiel w Zakopanem
© Kuba Gzela
Bieganie

Gdzie w Tatrach można spotkać Andrzeja Bargiela?

Decydujesz się na wyjazd w Tatry? Jeśli podczas wycieczki wybierzesz odpowiedni szlak, możesz nie tylko dostać ekstra skrzyyydła, ale też spotkać tego, który jako pierwszy zjechał na nartach z K2.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 5 min
Wakacje to czas, kiedy centrum Polski pustoszeje, a południe i północ nawiedzają dzikie tłumy. Nic dziwnego. Czas wolny od studiów, czy szkoły i zachęcająca do przebywania na świeżym powietrzu temperatura to wystarczające powody. I o ile nad morzem częściej leży się plackiem na kocu, o tyle w górach zwykle trzeba się trochę nachodzić. Porozmawialiśmy o tym z Andrzejem Bargielem. Skialpinista, który zasłynął zjazdami na nartach z najwyższych gór świata, a jednocześnie TOPR-owiec, opowiedział nam co nieco o tym jak robić to bezpiecznie. Zdradził też, gdzie najczęściej można go spotkać latem.
Czy ty się cieszysz, kiedy turyści przyjeżdżają w Tatry?
Na pewno każdy wolałby mieć takie miejsce tylko dla siebie. Ale pocieszające jest to, że ludzie są coraz bardziej aktywni i do tych aktywności coraz lepiej przygotowani.
Na pewno też do ciebie przyjeżdża trochę osób z całej Polski. I to nie tylko znajomych. Bierzesz przecież udział w akcjach charytatywnych, w których na licytacjach można wygrać dzień w górach w twoim towarzystwie, co na pewno jest nie tylko mega atrakcją, ale też super bezpieczne – w końcu jesteś też ratownikiem górskim. No i jak ktoś trafia do ciebie latem, to gdzie go zabierasz? Masz jakieś takie miejsce, które zawsze się sprawdza i robi wrażenie?
To zależy od ambicji, jakie ktoś ma. Jest szereg szlaków, które są łatwo dostępne, gdzie można się swobodnie poruszać nie mając szczególnych kompetencji. Ale są też bardziej wymagające. Jeśli ktoś chce spróbować wspinaczki, czy innych bardziej technicznych form aktywności, mogę kogoś zabrać w rejon Morskiego Oka lub Mięguszowieckich Szczytów. Zamarła Turnia, czy Kościelec to już są takie miejsca, gdzie może nas zabrać osoba, która ma kompetencje i ta osoba się nami zaopiekuje.
Andrzej Bargiel popija Red Bulla w Tatrach
Andrzej Bargiel w Tatrach
Jest taka akcja, w której można zaliczyć segment na Stravie i zgarnąć porcję skrzyyydeł. Ty zapraszasz w niej na odcinek będący podejściem z Kalatówek na Kondratową. Czy Tobie się tam zdarza na przykład biegać, a nie tylko chodzić?
Zdecydowanie tak. To jest teren, który nie jest bardzo stromy. Jest przyjazny pod kątem biegania. Często tamtędy przebiegam w drodze na Czerwone Wierchy, Kasprowy, czy Giewont. Przebieganie przez Kalatówki i Kondratową to zwykle początek mojego treningu, gdy wybieram się wyżej. A jeżeli to jest jakiś spacer, czy krótki bieg, po dotarciu na Kondratową zawracam do domu.
Podejmij wyzwanie: redbull.pl/wyzwanie
Idą wakacje. Wszędzie w polskich górach będzie więcej turystów. Jakich zasad bezpieczeństwa należy przestrzegać bezwzględnie, żeby móc potem szczęśliwie wrócić do domu?
Teraz mamy dużo narzędzi, które mogą podnieść nasze bezpieczeństwo. Jest choćby dużo stron, na których można zaczerpnąć informacji na temat warunków aktualnie panujących w górach. Ale na pewno musimy mieć naładowany telefon, a w nim aplikację Ratunek, która pozwala służbom ratunkowym szybciej nas namierzyć. Jeśli planujemy ambitne cele, warto kogoś o tym uprzedzić – powiedzieć tej osobie, gdzie zamierzamy iść i o której wrócimy. Jeśli nie wrócimy na czas, tak jak planowaliśmy, to jest dla tej osoby pierwszy sygnał, żeby wezwała pomoc za nas, gdy my nie jesteśmy w stanie. Do tego trzeba się odpowiednio ubierać, planować i wychodząc unikać zmroku. Po zmroku robi się dużo trudniej. No i trzeba obserwować prognozy, brać pod uwagę zmiany pogody i wystrzegać się burz, które są bardzo niebezpieczne. Trzeba mieć też ze sobą dużo picia i coś do jedzenia. Tych rzeczy, o których trzeba pamiętać jest całkiem sporo. Wszystko zależy od tego, na ile ambitny jest nasz cel. Może droga z Kalatówek na Kondratową nie jest bardzo wymagająca, ale im cel jest bardziej ambitny, tym więcej jest rzeczy, których trzeba dopilnować.
Zobacz też, jak Andrzej Bargiel wbiega na Kasprowy zimą:

4 min

W 48 minut na Kasprowy na nartach? Zobacz, jak trenuje Andrzej Bargiel!

Obejrzyj trening Andrzeja Bargiela w miejscu kultowym dla polskiego narciarstwa, gdzie 15 marca odbędzie się Red Bull Szybka Tura.

Strava niedawno wprowadziła nowe opcje do planowania tras trailowych. Czy poruszając się w górach korzystasz z aplikacji, które umożliwiają planowanie tras, czy to zawsze jest mapa?
Jeśli poruszam się w nieznanym dla siebie terenie, zwłaszcza trudnym, albo wiem, że pogoda może się zmieniać, zawsze mam ze sobą papierową mapę i kompas. Ale jest też szereg różnych aplikacji współpracujących z GPS, co jest super. Mam specjalne urządzenie do tego i mam coś takiego w zegarku. Mam też telefon i aplikacje, które pomagają precyzyjnie nas zlokalizować na tle mapy z poziomicami, gdzie możemy dokładnie przyjrzeć się ukształtowaniu terenu. Jest dużo takich rzeczy. Oczywiście z nich korzystam i jest to duże ułatwienie. Nawet kiedy nie mamy widoczności, możemy sobie zobaczyć, gdzie jesteśmy i gdzie musimy pójść. Przydaje się to także w terenie mało charakterystycznym, gdy na przykład chodzimy po śniegu albo w takim, który jest bardzo powtarzalny.
Czy zauważyłeś jakieś pułapki, które pojawiają się przy planowaniu trasy z wykorzystaniem aplikacji?
Trzeba przede wszystkim robić to małymi krokami. Fajnie i łatwo planuje się trasy z wykorzystaniem aplikacji, tylko trzeba jeszcze brać poprawkę na naszą kondycję, a przede wszystkim na warunki w górach. Zwykle aplikacja tych warunków nie uwzględnia podczas planowania. Trzeba mieć tego świadomość i dodatkowo czerpać wiedzę o aktualnych warunkach w górach z odpowiednich źródeł. Prognoza i obserwowanie tego, jakie są warunki to bardzo ważne kwestie. Aplikacja po prostu przeprowadzi nas przez konkretne miejsca, przez które przebiega nasza trasa, ale jest jeszcze wiele innych czynników, które wpływają na bezpieczeństwo naszej aktywności.
Sprawdź również:

47 min

DOO SAR: A Karakoram Ski Expedition Film

Andrzej Bargiel i Jędrek Baranowski wędrują po Karakorum w poszukiwaniu nowych linii tworząc historię na swoich zasadach.

polski +4