Anna Tybor
© Piotr Drzastwa
Ski Touring

Anna Tybor pierwszą Polką, która zjechała na nartach z ośmiotysięcznika!

Polska skialpinistka jako pierwsza kobieta na świecie bez tlenu wspięła się na szczyt Manaslu (8163 m n.p.m.) i bezpiecznie zjechała stamtąd na nartach.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 4 minZaktualizowany
29 września 2021 Anna Tybor bez wspomagania tlenem z butli wspięła się na szczyt Manaslu (8163 m n.p.m.) i rozpoczęła zjazd na nartach do obozu 4. Dziś razem z dwójką towarzyszących jej skialpinistów kontynuowali zjazd i udało im się dotrzeć do bazy. Ania pokonała całą trasę na nartach i została pierwszą kobietą na świecie, której dokonała tego bez tlenu. Jest też pierwszą Polką i drugim po Andrzeju Bargielu polskim sportowcem, który kiedykolwiek zjechał na nartach z samego szczytu ośmiotysięcznika. do bazy.
Ania na planowaną na zeszły rok wyprawę, wyruszyła z Polski 5 września. Ekipa w składzie: Federico Secchi, Piotrek Drzastwa, Anna Tybor, Chhang Dawa Sherpa i Marco Majori dotarła do bazy 12 września i bez zbędnej zwłoki przystąpiła do dalszej aklimatyzacji. Na początku ubiegłego tygodnia podczas wyjścia do obozu trzeciego Ania sprawdzała optymalną linię zjazdu. Potem w bazie trzeba było przeczekać krótkie załamanie pogodowe. W poniedziałek 27 września skialpiniści - Federico, Marco i Ania - ruszyli z bazy w celu wejścia na szczyt. Noc z poniedziałku na wtorek spędzili w dwójce na wysokości około 6800 m n.p.m. We wtorek popołudniu polskiego czasu dotarli do obozu 4. na wysokości około 7450 m n.p.m., skąd po kolejnym, dłuższym odpoczynku wyruszyli na szczyt.
Zespół skialpinistów wyprawy Anny Tybor
Zespół skialpinistów wyprawy Anny Tybor
Po dotarciu na wierzchołek, w środę o 15:00 czasu lokalnego, Anka założyła narty i razem z kolegami rozpoczęli zjazd. Na dużym zmęczeniu spowodowanym długą wspinaczką w nienajlepszej pogodzie, późnym wieczorem dotarli do obozu 4. W czwartek od świtu kontynuowali zjazd do bazy zbierając po drodze sprzęt z kolejnych obozów.
Ani kibicował Andrzej Bargiel. W 2014 roku zjechał z Manaslu na nartach jako pierwszy Polak. Choć zjazd bardzo skomplikowała mgła, ustanowił wtedy 2 rekordy świata - rekordowy czas wejścia na szczyt Manaslu (14h 5 min) oraz rekordowy czas wejścia na szczyt z zejściem (zjazdem) do bazy (21h 14min). W 2019 roku wynik Zakopiańczyka poprawił Włoch François Cazzanelli, który zrobił to w 17 godzin i 43 minuty.
O tej porze roku na Manaslu panują dobre warunki. Komercyjną wyprawę prowadził tam Nirmal Purja, który jako pierwszy i jak dotąd jedyny człowiek wspiął się zimą na K2 bez tlenu z butli. Niedawno nakładem wydawnictwa Bezdroża ukazała się polska wersja jego książki „Poza możliwe. Jeden żołnierz, czternaście szczytów. Moje życie w strefie śmierci” opowiadająca o jego rekordowym wyczynie - Project Possible (więcej o tamtym projekcie tutaj). Z kolei inny z Nepalczyków, którzy zimą weszli na K2, Mingma G ogłosił przedwczoraj, że prawdopodobnie jest pierwszą osobą, której udało się stanąć na tzw. prawdziwym wierzchołku Manaslu jesienią – zrobił to dwa dni temu, a zaraz po nim klienci jego agencji. Portal explorersweb.com podaje jednak, że wg. Tobiasa Pantela z The Himalayan Database, jesienią prawdziwy wierzchołek zdobyto już w 1976 roku.
Manaslu leży na północy Nepalu i jest ósmą co do wysokości górą świata. Jej nazwa oznacza Górę Ducha. Jest też jednym z najpóźniej zbadanych ośmiotysięczników. Jej pierwszymi zdobywcami są Japończyk Toshio Imanishi i Szerpa Gyaltsen Norbu, którzy weszli na szczyt w 1956 roku. Pierwszego polskiego wejścia dokonali zimą 1984 roku Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski. Ciekawostką na temat tej góry jest fakt, że tzw. prawdziwy wierzchołek jest oddalony od miejsca uznawanego za szczyt o około 20 metrów, ale dojście do niego jest uważane za niebezpieczne. Gdyby uznać, że liczą się tylko takie wejścia, wspomniany Mingma G byłby pierwszym zdobywcą Manaslu od 2012 roku.
Manaslu
Manaslu
Pierwszy zjazd na nartach rozpoczęty nieopodal wierzchołka Manaslu miał miejsce już w 1981 roku. Pierwszą kobietą, która zjeżdżała z Manaslu z tlenem była Emma Jack. W 2009 roku zaczęła zjazd tuż poniżej szczytu i w jednym miejscu schodziła. W 2011 roku Adrian Ballinger i Sergey Baranove ruszyli do zjazdu z wierzchołka, ale przerwali go z powodu lawiny, którą wywołał Adrian. Ponieważ wcześniej udało mu się zjechać ominięty wtedy fragment, uważa się, że to on jako pierwszy pokonał na dwóch deskach całą drogę. Teraz tę samą drogę pokonała Anna Tybor.