James Lichtenstein i Kaylea Arnett
© Romina Amato / Red Bull Content Pool
Cliff diving

Arnett i Lichtenstein triumfują w St. Petersburgu

Amerykanie Kaylea Arnett i James Lichtenstein odnieśli zwycięstwo podczas drugiego przystanku Red Bull Cliff Diving World Series, który odbył się w St. Petersburgu na Florydzie (6 czerwca 2026 r.).
Autor: redbull.ba
Przeczytasz w 5 min
Przy wsparciu 50 000 fanów na lądzie i wodzie, po raz pierwszy w 17-letniej historii Światowej Serii Red Bull Cliff Diving, dwójka amerykańskich skoczków stanęła na najwyższym stopniu podium podczas tych samych zawodów.
Dla Arnett, jedynej zawodniczki, która nie otrzymała od sędziów ani jednej oceny poniżej ośmiu, kluczem do sukcesu była konsekwencja. W ciągu trzech dni zawodów wykonała cztery bezbłędne skoki, zapewniając sobie pierwsze zwycięstwo na 21-metrowej platformie. 33-latka musiała dać z siebie wszystko, żeby przerwać passę siedmiu zwycięstw Australijki Rhiannan Iffland. Opanowanie w ostatnim skoku zapewniło jej zwycięstwo z przewagą zaledwie 0,1 punktu, co wyrównało rekord najmniejszej przewagi punktowej w historii. Stała się też pierwszą Amerykanką, która wygrała przystanek od czasu Cesilii Carlton w 2017 roku.
„To naprawdę magiczne przeżycie. Jestem przeszczęśliwa, że otrzymałam tak ogromne wsparcie od publiczności; atmosfera była niesamowita. Skakanie jako ostatnia wiąże się z zupełnie innym uczuciem i ogromną presją. Byłam bardzo zdenerwowana i trzęsłam się, wspinając się po drabince, ale trzeba wyłączyć umysł i zaufać sobie. Po raz pierwszy osiągnęłam rekordy życiowe we wszystkich czterech skokach i czuję się teraz naprawdę pewna siebie” – powiedziała Arnett, która startowała w swoich 11. zawodach w Światowej Serii.

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink
Iffland podkręciła presję, zdobywając 9,5 za swój spektakularny ostatni skok (trzy salta do przodu z półobrotem w pozycji łamanej), ale potem mogła tylko patrzeć, jak Amerykanka, niesiona energią publiczności na rozgrzanym w słońcu molo w St. Pete, zachowała zimną krew i odniosła zwycięstwo. Trzeba jednak oddać Australijce, że wykonała najlepszy skok weekendu, zdobywając dodatkowy punkt do klasyfikacji generalnej, w której obecnie ma 12-punktową przewagę nad Arnett.
„Nie mogłam dziś zrobić nic więcej. Cały splendor należy się Kayli, była fantastyczna we wszystkich czterech skokach” – powiedziała Iffland, dla której był to pierwszy raz od 2018 roku, kiedy to na podium przed nią stanął ktoś inny niż Kanadyjka Molly Carlson.
Trzecie miejsce w konkursie kobiet zajęła kolejna reprezentantka gospodarzy, Lisa Faulkner. Dzięki świetnemu występowi w rundzie finałowej i wynikom w przedziale dziewięćdziesięciu punktów drugi raz zapewniła sobie miejsce na podium w zaledwie pięciu startach.
Po tym, jak jego rodaczka wytrzymała ogromną presję, uwaga skupiła się na Lichtensteinie i skokach z 27-metrowej platformy. Podobnie jak Arnett, 31-letni Amerykanin prowadził po trzech rundach, ale w finale czekało go trudne zadanie - po świetnym występie byłego mistrza Aidana Heslopa. Potrzebował co najmniej 7,5 punktu, żeby zapewnić sobie trzecie zwycięstwo w karierze. Wyluzowany mieszkaniec Florydy zignorował presję i wykonał najlepszy skok zawodów (5 salt w tył w pozycji kucznej), zdobywając „dziewiątki”. Ostatecznie wygrał z dużą przewagą 26 punktów.
„To niesamowite uczucie wygrać na własnym terenie. Nie słyszałem nawet komentatora przez hałas tłumu, ale wiedziałem, co muszę zrobić, i udało mi się. Moja rodzina i przyjaciele są tutaj. Sprawiłem, że są dumni, a ja sam też" – powiedział Lichtenstein, który utrzymał swój doskonały bilans w USA po wygraniu finału sezonu 2025 w Bostonie.
Po trzecim miejscu na otwarciu sezonu na Bali Amerykanin znacznie zmniejszył dystans do swojego brytyjskiego rywala i teraz traci do Heslopa zaledwie dwa punkty w klasyfikacji generalnej. Za czołową dwójką większość zawodników nie była w najlepszej formie, a ostatecznie ostatnie miejsce na podium zajął Rumun Constantin Popovici, mimo że jego występ był poniżej jego standardów.
Zobacz, co działo się na Bali:

54 min

Między strachem a odwagą by latać - skoki do wody na Bali

Otwarcie sezonu na Bali było wyzwaniem wymagającym opanowania emocji, gdy skoczkowie skakali z przybrzeżnych klifów nad turkusowymi wodami.

Kolejny przystanek dla najlepszych cliff diverów na świecie odbędzie się za trzy tygodnie w Kopenhadze, gdzie będą skakać z dachu kultowej Opery, a walka o trofea King Kahekili będzie się jeszcze bardziej zaostrzać.
Światowa Seria Red Bull Cliff Diving, St. Petersburg – wyniki:
- Kobiety:
1. Kaylea Arnett – 361,45 punktów
2. Rhiannan Iffland – 361,35
3. Lisa Faulkner – 345,90
4. Simone Leathead – 327,40
5. Molly Carlson – 320,35
6. Xantheia Pennisi – 313,60
7. Nelli Chukanivska – 300,30
8. Morgane Herculano – 285,55
10. Maike Halbisch – 251,60
11. Ginni van Katwijk – 249,90
12. Iris Schmidbauer – 248,10
– Mężczyźni:
1. James Lichtenstein – 429,60 punktów
2. Aidan Heslop – 403,20
3. Constantin Popovici – 379,55
4. Oleksiy Prygorov – 374,35
5. Catalin Preda – 374,25
6. Davide Baraldi – 361,85
7. Jonathan Paredes – 359,45
8. Sergio Guzman – 352,95
9. Gary Hunt – 346,75
10. Braden Rumpit – 282,05
11. Carlos Gimeno – 186,20
12. Andrea Barnaba – DNS.
Klasyfikacja generalna po dwóch z sześciu przystanków:
- Kobiety:
1. Rhiannan Iffland – 37 punktów
2. Kaylea Arnett – 25
3. Molly Carlson – 25
4. Lisa Faulkner – 20
5. Simone Leathead – 20
– Mężczyźni:
1. Aidan Heslop – 36 punktów
2. James Lichtenstein – 34
3. Jonathan Paredes – 22
4. Catalin Preda – 18
5. Constantin Popovici – 15.