Zrzut ekranu z Crimson Desert przedstawia bohatera na koniu w zalesionym obszarze z ośnieżonymi górami w tle.
© Pearl Abyss
Gry

Crimson Desert - czy gra dorównuje gigantycznemu hype'owi?

Ogromny otwarty świat, który wielkością przyćmiewa nawet Red Dead Redemption 2, oraz gameplay, który stawia na wręćz bezczelną swobodę. Brzmi jak marzenie? A może to już jednak rzeczywistość?
Autor: Phil Briel (@nophilterde)
Przeczytasz w 8 minPublished on
Crimson Desert, czyli RPG z otwartym światem od Pearl Abyss, w ostatnim czasie budzi ogromne zainteresowanie. Zresztą jeszcze nawet przed swoją premierą wspiął się na sam szczyt listy bestsellerów Steama (dane ze SteamDB) i do dziś nie schodzi z podium. I szczerze? Nikogo nie powinno to dziwić. Koreańskie studio właśnie odpaliło jedną z najbardziej ambitnych i największych otwartych map w historii gamingowego świata.
Sześć lat prac, ponad trzy miliony wpisów na liście życzeń Steam i budżet, którego pozazdrościłyby nawet studia AAA. Ale czy Crimson Desert naprawdę zasługuje na cały ten szum?
01

Crimson Desert: Otwarty świat, który nie ma sobie równych

Tak potężna gra naturalnie stoi przede wszystkim jakością swojego świata. I trzeba przyznać, że to właśnie aspekt, w którymj Pearl Abyss naprawdę wspięło się na wyżyny. Jeszcze przed premierą 19 marca Crimson Desert regularnie porównywano z prawdziwymi legendami gatunku – Red Dead Redemption 2, Elden Ringiem i Skyrimem - grami, które totalnie zdefiniowały myślenie o otwartym świecie.
Zrzut ekranu z Crimson Desert.

Crimson Desert skupia się na imponującym otwartym świecie

© Pearl Abyss

Jednak świat w Crimson Desert także jest absolutną gwiazdą produkcji i spokojnie wytrzymuje te porównania. Kontynent o nazwie Pywel po prostu żyje. Oddycha. Czuje się, że jest organiczny i spójny.
Na mapie rozciąga się pięć kompletnie różnych regionów: od porośniętych lasem klifów Hernand, przez suche pustynie, mroczne ruiny, aż po tajemniczą krainę Abyss. A to, co naprawdę wyróżnia open world Crimson Desert, to brak jakichkolwiek ekranów ładowania i sztucznych barier. Możesz jechać, biec, latać czy wspinać się praktycznie bez żadnych ograniczeń.
Zrzut ekranu z Crimson Desert przedstawia bohatera odpoczywającego w lesie.

Crimson Desert

© Pearl Abyss

Jak rozległy jest świat Crimson Desert?
Świat gry jest mniej więcej dwa razy większy niż w Red Dead Redemption 2, ale na razie nie ma jeszcze oficjalnych danych.
Główny bohater, Kliff, wspina się po skałach z taką łatwością, że nawet zawodowe legendy pokroju Sashy DiGiulian czy Shauny Coxsey mogłyby mu pozazdrościć. Z gracją zeskakujesz z dachów, wskakujesz w siodło wiernego konia (albo smoka!) i śmigasz przez świat na jetpacku – tak, dobrze przeczytałeś, na jetpacku.
Ta swoboda poruszania się sprawia, że świat Crimson Desert wydaje się gęsty i wiarygodny jak mało który. Pod tym względem Rockstar Games może się poczuć trochę niekomfortowo. Jeśli chodzi o design świata, Crimson Desert naprawdę niczym nie odstaje od poziomu Red Dead Redemption 2.
Ile trwa rozgrywka?
Twórcy podają, że przejście samej głównej fabuły zajmie Wam około 50–80 godzin. Jeśli jednak chcecie naprawdę wszystko zwiedzić, zaliczyć wszystkie aktywności poboczne i wyskubać grę do zera – spokojnie możecie ten czas co najmniej podwoić.
Dodatkowej immersji dostarczają tzw. Life Systems – głębokie, mocno rozwinięte mechaniki wydobywania surowców, łowienia ryb, polowania, gotowania i craftingu. Te systemy znane z MMO wciągają Cię w świat Pywel tak mocno, że przestał on być zwykłą mapą do biegania, a stał się żyjącym, oddychającym kontynentem.
Do tego dochodzi autentyczny cykl dnia i nocy, który wpływa na zachowanie stworzeń, dynamiczne wydarzenia zmieniające świat w zależności od Twoich decyzji oraz pogoda, która potrafi zaprzeć dech w piersiach.
02

Ogromne bitwy, wysoki poziom trudności

Zrzut ekranu z Crimson Desert

Potężne bitwy są imponująco zainscenizowane

© Pearl Abyss

Na szczęście Crimson Desert nie oszczędza się też w kwestii akcji. Walka stanowi ogromną część rozgrywki i – chwała deweloperom – system combatu jest naprawdę urozmaicony i pełen taktycznego sznytu.
Łączą się tutaj szybkie ciosy w walce wręcz z magią, zmianami broni i manewrami zależnymi od otoczenia. Całość tworzy dość złożony pakiet, który na początku wymaga solidnego treningu, ale jak już go ogarniesz – wchodzi w krew i daje mega frajdę.
Szczególnie imponująco wyglądają walki z bossami. Jest w nich sporo darksoulsowego klimatu – każdy boss ma własne mechaniki, dynamikę i kilka faz. Tutaj dobra strategia decyduje o życiu lub śmierci, a bezmyślne spamowanie przycisków skończy się tylko szybką śmiercią. Jest ciężko, ale gdy w końcu wygrasz po dziesiątej próbie... radość będzie bezcenna!
Czy dostępnych jest kilka poziomów trudności?
Nie. Crimson Desert ma tylko jeden poziom trudności i jest on zdecydowanie z kategorii tych wymagających, ale bynajmniej nie jest niesprawiedliwy.
Zrzut ekranu ze świata Crimson Desert w Pywel.

Akcja Crimson Desert rozgrywa się w świecie fantasy Pywel

© Pearl Abyss

Jako klasyczne RPG, Crimson Desert pozwala oczywiście solidnie spersonalizować Kliffa. Rozbudowany system skilli i ekwipunku daje ogromne możliwości, a różne klasy broni w połączeniu z magią pozwalają stworzyć całkowicie odmienne style gry. Dzięki temu przy różnych konfiguracjach możemy poczuć, że mamy wręcz do czynienia z zupełnie inną produkcją.
Dodatkowo system walki jest tak złożony, że style gry różnią się od siebie w znacznie bardziej subtelny sposób, niż ma to miejsce w przypadku wielu innych gier tego gatunku.
03

Kamień milowy w dziedzinie technologii na komputerach PC i konsolach

Technicznie (a zwłaszcza graficznie) Crimson Desert to absolutny kamień milowy. Silnik BlackSpace stworzony specjalnie pod tę grę osiąga poziom, któremu mało który open-world jest w stanie dorównać.
Wersja na PC śmiga jak marzenie w 4K/60 FPS z włączonym ray tracingiem i maksymalnymi detalami – bez żadnego upscalingu – o ile oczywiście macie odpowiedni sprzęt. Już sam ten fakt robi wrażenie.
Ale nie chodzi tu tylko o surowe technologie. Najlepsze jest to, jak Pearl Abyss je wykorzystało. Ray tracing jest w pełni dynamiczny – światło słoneczne odbija się od powierzchni w naturalny, realistyczny sposób.
Zrzut ekranu z Crimson Desert przedstawiający imponującą scenerię.

Crimson Desert wyczarowuje na ekranie imponującą scenerię

© Pearl Abyss

Do tego dochodzi taki detal jak dynamiczne cienie rzucane nawet przez dym - może brzmi jak nieistotny szczegół, ale w praktyce wygląda obłędnie i jeszcze bardziej podbija immersję. Dorzućmy do tego wysoką gęstość rozmieszczenia NPC-ów, z których każdy zachowuje się indywidualnie, niszczalne elementy otoczenia i super realistyczne animacje… i nagle cały świat Pywel żyje w stopniu, w jakim chyba nie żył jeszcze żaden open world.
Nocny zrzut ekranu z gry Crimson Desert.

Crimson Desert oferuje ogromny otwarty świat gry

© Pearl Abyss

Z kolei na PS5 mamy dostępne do wyboru trzy tryby graficzne: "Wydajność" (60 klatek na sekundę w rozdzielczości 1080p), "Zrównoważony" (40 klatek na sekundę z skalowaniem FSR 3 do 4K) oraz "Jakość" (30 klatek na sekundę w rozdzielczości 4K). Niezależnie jednak od wybranego trybu, świat Pywel wygląda znakomicie. Lasy, pustynie, miasta i ruiny zostały zaprojektowane z taką dbałością o szczegóły, że wędrówka po tym świecie staje się niezapomnianym przeżyciem.
Na osobny brawa zasługuje też ścieżka dźwiękowa. Kompozytor Ryu Hwi-man stworzył prawdziwą muzyczną paletę muzycznych barw – od orkiestrowych kawałków podczas walk z bossami, po spokojne, klimatyczne melodie w trakcie eksploracji. Momentami soundtrack tak mocno przypomina kultową muzykę Howarda Shore’a z Władcy Pierścieni, że aż ciary chodzą po plecach. I wiecie co? Crimson Desert naprawdę dorównuje tej jakości – muzyka świetnie buduje atmosferę i jeszcze bardziej wciąga w ten świat.
04

Crimson Desert nie jest ideałem

Pomimo wszystkich pochwał Crimson Desert nie jest bynajmniej grą idealną. Wprowadzenie przytłacza nowych graczy mnóstwem systemów, przeładowanym interfejsem oraz systemem zarządzania ekwipunkiem, który bardziej przypomina klasyczne i nieporęczne gry MMO niż nowoczesną grę RPG akcji.
Obsługa ekwipunku i interakcja ze światem gry również nie są tak wygodne, jak w wielu współczesnych tytułach, a w pierwszych kilku godzinach rozgrywki często zdarza się, że naciskasz niewłaściwe przyciski lub musisz sprawdzać zasady działania w menu. Sterowanie jest również nieporęczne i przeładowane, brakuje w nim wygodnych funkcji, a zbalansowanie niektórych walk z bossami wymagałoby nieco dopracowania.
Zrzut ekranu z Crimson Desert

Crimson Desert

© Pearl Abyss / Phil Briel

Fabuła z kolei nie wykorzystuje w pełni potencjału świata gry. Główny bohater, Kliff, przez długi czas pozostaje zbyt płytki, by gracz mógł się z nim naprawdę utożsamić, a główna historia zbyt chętnie ucieka się do znanych schematów (jesteś wybrańcem, który musi ocalić świat).
Największe atrakcje kryją się poza główną fabułą. W grze pojawia się też kilka błędów, usterek graficznych i innych problemów, które, miejmy nadzieję, zostaną szybko usunięte w aktualizacjach. Crimson Desert nie jest zatem bez wątpienia grą, która przypadnie do gustu wszystkim graczom, co widać już po pierwszych recenzjach użytkowników: jedni ją uwielbiają, inni nie.
05

Crimson Desert ma jednak wiele zalet

Zrzut ekranu z gry Crimson Desert

Świat jest pełen sekretów i tajemnic

© Pearl Abyss

Crimson Desert z pewnością nie jest grą, która zadowoli wszystkich. Powolny początek może zniechęcić wielu nowych graczy, a początkowe błędy i problemy są irytujące, z kolei fabule momentami brakuje głębi.
Poza tym jednak Crimson Desert to gra przygodowa z otwartym światem, która oferuje więcej nowatorskich rozwiązań niż jakakolwiek inna gra tego gatunku z ostatnich lat. Firma Pearl Abyss przekształciła dziesięciolecia doświadczeń z gier MMO w grę dla jednego gracza, która po prostu działa, tworząc świat o niezrównanej swobodzie i bogactwie treści.
Ci, którzy są gotowi odkrywać Pywel na własnych warunkach, zostaną nagrodzeni wrażeniami z gry, które na długo pozostaną w pamięci.