Kamaz
© Flavien Duhamel/Red Bull Content Pool
Rajdy samochodowe

Dakar. Rywalizacja o dużym ciężarze gatunkowym!

52 ciężarówki powalczą o sukces w Arabii Saudyjskiej.
Autor: Tomek Dryła
Przeczytasz w 4 minPublished on
730 koni mechanicznych, siedemnastolitrowy silnik V8 z 32 zaworami, dwie turbosprężarki, 14 sekund do „setki” i mniej niż minuta do maksymalnych 183 km/h. Takie są parametry i osiągi dakarowego potwora – ważącej 10 ton ciężarówki Kamaz. Choć na starcie staną pojazdy dwunastu producentów, to właśnie bestie z Tatarstanu, jak zwykle, znów będą faworytami.
Team Kamaz Master od lat dominuje na Rajdzie Dakar

Team Kamaz Master od lat dominuje na Rajdzie Dakar

© Marcelo Maragni/Red Bull Content Pool

W XXI wieku tylko czterokrotnie w rywalizacji ciężarówek na Dakarze nie triumfowały Kamazy. Dwukrotnie, w 2012 i 2016 roku, wygraną w najtrudniejszym rajdzie świata wydarł Rosjanom Holender, Gerard de Rooy w Iveco. W ostatniej edycji najlepszy był Andriej Karaginow, a w trzech poprzednich Eduard Nikołajew. Nikołajew, pięciokrotny zdobywca złotego Beduina, zmienił swoją funkcję w zespole. Nie będzie już startował, zajmie się natomiast pomocą młodszym zawodnikom, by Kamaz utrzymał dominację w kolejnych latach. Idzie więc drogą legendarnego Władimira Czagina. „Car” ma na koncie aż siedem zwycięstw w Dakarze, a od kilku lat jest głównym menedżerem najbardziej utytułowanego zespołu.
KAMAZ

KAMAZ

© Marcelo Maragni/Red Bull Content Pool

„Dla Kamaza Dakar to najważniejsza impreza w roku. Cały trud fabryki i zespołu kierunkowany jest na zwycięstwo w tym rajdzie. Jesteśmy dumni, że możemy pisać tak wyjątkową historię na tej imprezie. Każdy w teamie daje z siebie wszystko i poświęca własne ambicje, by wygrała jedna z naszych ciężarówek. Kamaz to legenda Dakaru, robimy, co w naszej mocy, by utrzymać dominację” – deklaruje Czagin.
Car Dakaru - Vladimir Chagin

Car Dakaru - Vladimir Chagin

© Denis Klero / Red Bull Content Pool

Czagin, który swój ostatni Dakar wygrał dokładnie dekadę temu, podczas najbliższej edycji będzie obchodził swoje 50. urodziny i na pewno zechce natchnąć swoich młodszych kolegów do walki. Kolejne zwycięstwo Kamaza byłoby pewnie dla niego najlepszym prezentem. Powalczą o nie doświadczeni, byli zwycięzcy Andriej Karaginow i Ajrat Mardiejew, drugi w ostatnim rajdzie Anton Szibałow, oraz najmłodszy w ekipie Dmitrij Sotnikow, który też ma w swoim CV dwa drugie miejsca w poprzednich latach. Ta czwórka wygrała łącznie aż 31 dakarowych odcinków specjalnych. Warto wspomnieć, że wielki Czagin bywał wielokrotnie w Polsce i ma z naszego kraju kilka miłych wspomnień.
Władimir Chagin

Władimir Chagin

© Denis Klero/Red Bull Content Pool

„W Polsce spędziłem swoją pierwszą noc poza Związkiem Radzieckim (śmiech). To było w drodze na testy we Francji. Nadal mam u was wielu przyjaciół i utrzymuję z nimi kontakt. Co ciekawe, właśnie w Polsce pierwszy raz wystartowałem oficjalnie jako kierowca fabryczny zespołu Kamaz Master. To był Rajd Jelcza, w 1988 roku” – wspomina Czagin.
Rajd Dakar 2015 - etap 8

Kamaz

© Flavien Duhamel/Red Bull Content Pool

Pustynny potwór pali litr ropy na… kilometr! Kamaz ma dwa 450-litrowe zbiorniki i może przejechać na nich niespełna 800 kilometrów. Napęd ma oczywiście na cztery koła, a każde z nich oparte jest na dwóch piórowych resorach. Za pomocą małej, sportowej kierownicy i 16-biegowej skrzyni drajwer może prowadzić ten pojazd w każdych, nawet najtrudniejszych warunkach terenowych i – jak zapewnia producent – w temperaturze od minus 30 do plus 50 stopni Celsjusza! Wnętrze kabiny wzmocnione jest oczywiście klatką bezpieczeństwa, trzyosobowa załoga siedzi na specjalnie profilowanych fotelach Sparco, a z tyłu znajduje się kilka kół zapasowych i sprzęt potrzebny przy ich wymianie.
Czy taki sprzęt można pokonać? Można, ale od lat jest to szalenie trudne. Na największego rywala Kamaza od lat rośnie białoruski Maz, szczególnie ten prowadzony przez Siergieja Wiazowicza. To on, trzy lata temu, dał MAZ-owi pierwsze etapowe zwycięstwo na Dakarze, w przed rokiem stanął na podium w klasyfikacji generalnej. Jak zwykle mocni mogą być Czesi, w tym Ales Loprais, bratanek Karela, który sześciokrotnie wygrywał rajd. W 43. Dakarze wystartuje dwóch van den Brinków, dobrze znany Martin oraz jego syn, debiutujące w imprezie, 18-letni Mitchell. Co ciekawe, do ciężarówki wraca Ignacio Casale. Chilijczyk, który wygrał trzy edycje na quadzie (w tym ostatnią edycję), w styczniu poprowadzi czeską Tatrę. Casale debiutował w Dakarze w 2010 roku, jako pilot ciężarówki, którą prowadził jego ojciec.