Dawid Godziek vs lekkoatletyka
© Adam Glosowic
MTB

Dawid Godziek pobił rekord Armanda Duplantisa - skacząc wzwyż na rowerze

Bieg (lot) przez płotki, skok wzwyż i “rowerowy skok o tyczce”. Jak z tymi konkurencjami poradził sobie Dawid Godziek? Sprawdź film na kanale naszego zawodnika i przekonaj się na własne oczy!
Autor: Red Bull Polska
Przeczytasz w 3 minPublished on
Na Superauto.pl Stadion Śląski wjechał Dawid Godziek i przeniósł trzy konkurencje lekkoatletyczne – płotki, skok wzwyż i skok o tyczce – do świata freeride’owego MTB. Wszystko w ramach przygotowań do Silesia Memoriału Kamili Skolimowskiej 2026, jedynego polskiego mityngu Diamentowej Ligi.
– Ucieszyłem się, kiedy usłyszałem o tym pomyśle. To dla mnie fajne wyzwanie – mówi Godziek. – Wiedziałem, jak tu jest, i od razu wyobraziłem sobie tę przestrzeń – jak ona się będzie zgrywać z jazdą na rowerze. Od razu pojawił się u mnie uśmiech na twarzy.
Ekipa nagrała przejazd w formie one‑shota: dron z kamerą leci za Dawidem, który po drodze pokonuje kolejne lekkoatletyczne przeszkody - serię klasycznych płotków, wybija się z rampy do skoku „wzwyż” na rowerze, lecąc nad poprzeczką ustawioną ponad 2 metry nad ziemią. Na deser - skok nad tyczką ze stylowym frontflipem. Warto jednak zaznaczyć, że sam przejazd, to jeszcze nie wszystko. Żeby nie było nudno, Dawid postanowił pobić rekord wysokości w skoku o tyczce ustanowiony przez Armanda Duplantisa. Do realizacji tego zadania potrzebne było dodatkowe wsparcie…

Oryginalny Red Bull

Red Bull Energy Drink

Red Bull Energy Drink
Żeby pokonać rekord wynoszący aktualnie 6,31 m, Dawid musiał ostatecznie skorzystać z dodatkowego napędu – był ciągnięty na lince za pojazdem. Taki manewr wymagał ogromnej precyzji, opanowania i perfekcyjnego timingu, ale po kilku próbach misja została zakończona powodzeniem!
– Największym wyzwaniem była ostatnia przeszkoda, czyli skok o tyczce. Chciałem się na nią napędzić siłą własnych mięśni i najtrudniejsze okazało się uzyskanie prędkości, która pozwoli mi skoczyć na taką wysokość. Nie miałem pojęcia, że sam będę w stanie to zrobić. Bardzo się z tego cieszę i to jest dla mnie dzisiaj wyczyn sportowy – podkreśla Godziek. – Na co dzień nie zastanawiam się, jakiej prędkości potrzebuję do skoków. Myślałem, że to około 35 km/h. Okazało się, że podchodzi do 45 km/h. Na płaskiej nawierzchni, na rowerze, który w ogóle nie jest przystosowany do częstego pedałowania, to soldny wyczyn!

Zobacz jak wyglądał cały proces w nowym filmie na kanale Dawida:

- Nie jestem zbyt szczęśliwy, że Dawid skacze wyżej ode mnie, ale OK. Miałem trochę czasu, trenowałem, więc może dorównam – mówił Duplantis po obejrzeniu nagrania. Być może żartował, a być może zapowiedział poprawienie swojego rekordu właśnie w Polsce…