W tym roku Deskorolkowy Puchar Polski to aż dwanaście przystanków. Za nami kolejny (siódmy) z nich. Był on jednak wyjątkowy, bo poza głównymi zawodami, z których zawodnicy zbierają punkty do ogólnej klasyfikacji, odbyły się również best tricki na streecie i tak zwany wyścig szaleńców. O tym jak Pleszew miło ugościł deskorolkowców postanowiliśmy zapytać ogarniającego wszystko na miejscu Kaszkieta, czyli Mateusza Kałużnego.
"Jest to czwarta edycja imprezy odkąd powstał w Pleszewie nowy skatepark. Pierwsza edycja odbyła się w 2010 roku i w sumie było już 7 edycji. Wydaję mi się, że była to do tej pory najlepsza odsłona tego wydarzenia. Co roku staramy się coś dodać, zmienić i urozmaicić. W tym roku tą zmianą była współpraca z PSF i zorganizowanie przystanku Deskorolkowego Pucharu Polski. Osobiście najbardziej lubię wyścig szaleńców oraz konkurencje streetowe. To wtedy widać, że zarówno skejci jak i publiczność bawią się najlepiej, a o to chodzi w tego typu wydarzeniach. Wyścig szaleńców to stosunkowo nowy pomysł. Tutaj muszę wspomnieć o naszym dobrym ziomalu, który dał pomysł na tą konkurencję - Emil Dera. Kłaniam się nisko. To był strzał w dziesiątkę. Będziemy na pewno rozwijać ten pomysł. Wydaje mi się, że najbardziej wyjątkową częścią naszej imprezy są właśnie wspomniany wyżej wyścig szaleńców i skok przez pociąg. Jakkolwiek niesłychanie by to nie brzmiało... to tak właśnie jest. Jest to turbo szalona konkurencja, rodem wyciągnięta ze znanej i lubianej gry Tony Hawk's Pro Skater. Z ten pomysł odpowiada Dyrektor Zajezdni Kultury w Pleszewie - Przemysław Marciniak. Zbijmy mu wszyscy wielką piątkę, że chce realizować i sam wpada na takie genialne i szalone pomysły. Wielki ukłon tutaj dla ekipy SzplinRamps z Hubertem Górnym na czele, którzy co roku stawiają tą odjechaną konstrukcję. W tym roku byli odpowiedzialni za cały streetowy dzień. Mam nadzieję, że informacja o naszej imprezie dojdzie daleko i w przyszłym roku przyjadą do nas wszyscy, którzy odwiedzili Pleszew do tej pory i Ci, którym jeszcze nie było dane skosztować tego szaleństwa, a mamy kolejne, nowe i szalone pomysły. Zapraszam serdecznie."
Jak wydarzenie odebrała druga strona, czyli startujące w niej osoby? Zapylimy u źródła:
Impreza Depreszyn Seszyn zapadła mi w pamięć jako jedno z najbardziej wyjątkowych wydarzeń w Polsce. Pierwszy dzień zawodów na skateparku był niezwykle udany głównie dzięki organizatorowi Mateuszowi Kałużnemu znanemu jako Kaszkiet. Jego pasja i zaangażowanie były kluczowe dla sukcesu całego eventu. Chciałbym wyrazić ogromną wdzięczność wszystkim organizatorom, którzy przyczynili się do realizacji tej imprezy. Jestem stałym uczestnikiem Depreszyn Seszyn i od czasu jej reaktywacji po 11 latach nie opuściłem ani jednego roku zajmując zawsze miejsce na podium. Pierwszy dzień zawodów wspominam bardzo dobrze. Atmosfera była niesamowita – kibice, muzyka, DJ i zawodnicy stworzyli naprawdę wyjątkowy klimat. Drugi dzień imprezy to z kolei oryginalne zawody Cash for Tricks na streecie, co jest rzadkością w Polsce. Zorganizowano zawody na railu w dół schodów na osiedlu w Pleszewie, a całość była legalnie zabezpieczona i wiedziała o tym nawet policja (komisariat był praktycznie na przeciwko miejscówki). Dzięki temu wydarzenie było bezpieczne i w pełni legalne, co zasługuje na wielkie brawa dla organizatorów. Nagrody pieniężne były imponujące, co przyciągnęło wielu uczestników. Jednym z moich ulubionych elementów drugiego dnia zawodów był skok przez tory kolei wąskotorowej z kickera, rozpędzając się z quatera. To była jedna z najlepszych konkurencji. Był także skok przez łańcuch i schody, czyli tak zwany gap stairs. W tym roku udało mi się wykonać kilka nowych trików, co zawdzięczam motywacji kibiców i innych skejtów. Podsumowując oceniam te zawody na 10/10. Była to niezapomniana impreza, którą wspominam z wielkim entuzjazmem i satysfakcją.
Park w Pleszewie jak zwykle nie zawodzi. Są tam fajnie rozplanowane przeszkody i czuć flow na parku! Kolejna świetna okazja do jazdy ze skaterami z całej Polski i spędzenia razem czasu. Ogromnie ciesze się, z trików jakie udało mi się wykonać w przejeździe m.in. flipek ze schodków i smith’a na rurce, zwłaszcza, gdy sobie przypomnę jak w tamtym roku jeździłam po tym parku. Widać ogromny progres jeśli chodzi o organizację wydarzenia, atmosfera jak zawsze SUPER i mam nadzieję do zobaczenia za rok!
W Pleszewie była super atmosfera i fajny skatepark. Mimo, że jest mały to i tak było na nim wiele możliwości do robienia różnych trików. Wielka piona dla organizatorów i sponsorów za extra zawody.
Na zawodach było super. Wszystko fajnie zorganizowane i dopięte na ostatni guzik. Niestety byłam tylko w pierwszy dzień i żałuję, bo drugi zapowiadał się zacnie i myślę, że było tam kozacko.
Z roku na rok w Pleszewie jest co raz lepiej. Pogoda dopisała, a poziom jazdy był duży. Niedzielne best triki na spotach to super sprawa. Każdy spot był mega wymagający i każdy z uczestników dał z siebie 100%, bo triki, które poleciały były mega dobre. Na miejscu było dużo uczestników z różnych miast Polski. Na pewno w przyszłym roku również się tu zjawię.
Wyniki:
Open: 1. Jean Seeman, 2.Maciej Stępień, 3. Daniel Leśniak.
U16: 1. Krzysztof Dymnicki, 2. Ryszard Sulima, 3. Maks Leszner.
GIRLS: 1. Oliwia Krupińska, 2. Nelly Zarzycka, 3. Blanka Dąbrowska.
Wyścig szaleńców: 1. Daniel Leśniak, 2. Alex Tomaszewski, 3. Bartek Maciejewski.
Rura Seszyn - Czosnek Bartek Maciejewski
Schody Seszyn - Double Chris, Krzysztof Kozłowski
Skok przez pociąg - Johnny Pacyna (Janek Jarosiewicz)
Street Seszyn Overall: 1. Jean Seeman, 2. Maciej Stępień, 3. Bartosz Maciejewski.