Dominika Stelmach w Santiago de Chile w 2017
© Alfred Jürgen Westermeyer for Wings for Life World Run
Ultramaratony

„Jak na ultramaratonkę jestem bardzo szybka. Nie chcę tego stracić”

Dominika Stelmach pobiła kolejny biegowy rekord.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 7 min
Na początku stycznia Dominika Stelmach o ponad 3 km pobiła rekord świata w ulicznym biegu 12-godzinnym. Podczas Spartanionu w Tel Awiwie pokonała dystans 152,633 km. Od lat jest jedną z najlepszych biegaczek na świecie kładących nacisk na tego rodzaju wyzwania, co nie zmienia faktu, że gdy pojawia się na starcie biegów 5, 10-kilometrowych, czy maratonu, to jej przeciwniczki mają się czego obawiać. Znamy ją głównie dzięki charytatywnemu biegowi Wings for Life World Run, gdzie startowała i wygrywała w: Polsce, Chile, RPA, Australii, Brazylii, a ostatnio w Niemczech. W ubiegłym roku pobiła rekord Europy na 100 km na bieżni oraz rekord świata na 50 mil w kategorii masters. W górach też radziła sobie imponująco. Zajęła 17. miejsce w kultowym 100-milerze, niezwykle ciężkim Western States.
Jak się przygotowujesz - na przykład do bicia rekordu świata w biegu 12h? Jak wygląda taki proces?
To nie jest jeden sezon, czy trzy miesiące przygotowań. To jest przede wszystkim kilkanaście lat biegania i nieustannego wzmacniania siebie i swojego organizmu, żeby mógł znosić coraz większe obciążenia. Jeśli chodzi o przygotowanie bardziej bezpośrednie, to w ostatnim roku wystartowałam w bardzo wielu, bo aż 10 ultramaratonach – w tym w jednym na 100 mil. Bardzo mocno zwiększyłam kilometraż treningów na pewien czas, a przez dwa tygodnie przed startem biegałam praktycznie tylko i wyłącznie lekkie i krótkie rozbiegania.
Dominika Stelmach biegła w Lesie Kabackim

Warszawa, Polska

© Dorota Szulc for Wings for Life World Run

To nie jest jedyny rekord, jaki w ostatnich latach pobiłaś. Wiem, że dotychczas analizowałaś biegi pod kątem najlepszych czasów, poziomu potencjalnych przeciwniczek, nawet czasami sprawdzałaś jaki procent kończy daną imprezę. Jak zatem wybierasz biegi, w których startujesz obecnie, te gdzie potem bijesz kolejne rekordy?
To ciężkie pytanie. Zacznę od tego, że biegi wybieram w dużej mierze ze względu na miejsce rozgrywania. Dzielę je na te, które są rozgrywane blisko domu, gdzie logistycznie łatwo mogę sobie ze wszystkim poradzić. I na te, które są rozgrywane w bardzo ciekawych miejscach – takich, w których nie byłam, albo takich, gdzie chętnie wracam, jak na przykład RPA. Tak zawsze wybierałam lokalizację na Wings for Life World Run. Chile i Australia nie były przeze mnie analizowane pod kątem trasy, ale właśnie samej lokalizacji, która bardzo mnie pociągała. Przy okazji ostatniego biegu 12-godzinnego zależało mi na tym, żeby trasa była w miarę płaska i żeby temperatura była komfortowa do takiego wyzwania. Tu nie może być za ciepło, ani za zimno, a styczeń jest odpowiednią porą jeśli chodzi o kraje basenu Morza Śródziemnego, gdzie można biegać w fajnych warunkach. Mam nadzieję, że moja odpowiedź wyjaśniła jak to wygląda. (śmiech) Bardzo lubię rywalizację, zwłaszcza gdy zależy mi na rekordzie, ale czasami mam większy komfort kiedy wiem, że nie będę miała żadnych przeciwników i będę spokojnie walczyła sama ze sobą, co w takich długich biegach może okazać się dużym atutem. Wtedy nie rozprasza cię to co dzieje się wokół ciebie w kwestii samej rywalizacji.
Dominika Stelmach na Wings for Life World Run 2017 w Santiago

Wings for Life World Run w Santiago i Dominika

© Gustavo Cherro for Wings for Life World Run

Nie mniej w ostatnich latach twoje cele skupiają się wokół rekordów.
Tak. Jest kilka imprez, które chciałabym wygrać i gdzie chciałabym pobić rekordy trasy. Oczywiście są to rekordy związane z długimi dystansami. Stopniowo się „przedłużam”. Nie rzuciłam się od razu na super długie biegi – choć 150 km w 12h to już całkiem sporo. Robię to z głową, szanując to, że cały czas jestem relatywnie szybka, a jak na ultramaratonkę nawet bardzo szybka. Nie chcę tego stracić.
Zobacz też:

33 min

Wings for Life World Run Podcast - Dominika Stelmach

Pierwszym gościem Łukasza Stasiaka w nowej serii podcastów biegowych jest Dominika Stelmach.

Wygląda na to, że więcej czasu poświęcasz teraz na trenowanie innych. Czy żeby z tobą trenować trzeba posiadać jakiś konkretny stopień wtajemniczenia, czy to są zajęcia dla wszystkich?
Prowadzę zajęcia dla wszystkich. Nie ma dla mnie znaczenia poziom zaawansowania osoby, którą trenuję. Oczywiście znacznie łatwiej jest prowadzić świadomego biegacza, który osiągnął pewien poziom. Dużym wyzwaniem jest praca z osobami totalnie początkującymi, które nigdy nie miały nic wspólnego z bieganiem. To na czym mi zależy, to żeby zarażać swoją pasją, ale też nie narzucać się i nie zmuszać ludzi do biegania.
Życie musi sprawiać nam przyjemność i frajdę, a niektórzy o tym zapominają
Dominika Stelmach
Jakie są najczęstsze błędy, jakie dostrzegasz u początkujących biegaczy?
To przede wszystkim zła technika biegu. Ja bardzo mocno stawiam na technikę. Przy moich 160 centymetrach wzrostu mam krok biegowy dłuższy niż osoby wyższe o 20-30 centymetrów. Z dobrą techniką od razu przeskakujemy pewne poziomy związane z tym, jak wygląda nasz krok biegowy, czy jak się poruszamy. A to z kolei jest związane z odpowiednią siłą mięśni pośladkowych, ale też pracą nad biodrami i stopami. Drugi błąd jest związany z chęciami. Na początku u wielu osób wyczuwa się zbyt dużą presję. Dlaczego od razu muszę biegać przez godzinę? Dlaczego od razu musze przebiec 5 km? Na początku spokojnie można robić marszobiegi - bez żadnej presji stopniowo zwiększać dystans. Bieganie trzeba potraktować jako cel długoterminowy, a nie tylko na teraz, na przykład żeby tylko schudnąć. Wtedy łatwo się zrazić.
Dominika Stelmach w Rio

Dominika Stelmach w Rio

© Wings for Life World Run

O jakich rzeczach początkujący biegacze zapominają z czasem – na przykład przez rutynę?
To też się zdarza. Zwłaszcza kiedy z fajnej przygody wpadasz w nałóg, a znam takich nałogowych biegaczy. Celowo używam słowa nałóg, a nie zawodowe uprawianie sportu, bo te dwie rzeczy trzeba rozróżnić. Nałogowcy nagle zapominają o tym, że mają rodzinę, inne zobowiązania, albo że są też inne przyjemności. Bieganie staję dla nich całym światem, ale w tym negatywnym sensie. To samo z tym, żeby wszystko podporządkować zdrowej diecie, wysypiać się. Nie dla każdego to będzie najlepszym wyjściem. Życie musi sprawiać nam przyjemność i frajdę, a niektórzy o tym zapominają. Wtedy bieganie też przestaje sprawiać przyjemność taką samą jak na początku, a to prowadzi do frustracji. Nie można zapominać o frajdzie.
Wspomniałaś o diecie. Dalej lubisz musztardę?
Ojej, uwielbiam! Lubię wszelkie ostre rzeczy, grapefruity i sok grapefruitowy. Jem bardzo dużo chrzanu. Nie do końca wiem, z czego to wynika, ale to właśnie moje smaki. Gdyby były żele o takich smakach, to myślę, że jakość mojego biegania byłaby jeszcze lepsza.
2. zawodniczka Biegu z Aplikacją Wings for Life World Run 2020

Dominika Stelmach

© Dorota Szulc for Wings for Life World Run

Jakie są twoje plany na tegoroczną edycję Wings for Life World Run?
Mam nadzieję, że to się uda. Zamierzam wystartować w Chorwacji, bo tam jeszcze nie biegałam. Zresztą w ogóle nigdy nie byłam w Chorwacji, a przeczytałam ostatnio, że to ulubiony kierunek podróży Polaków i najwięcej osób się tam udaje. (śmiech) Może będzie okazja, żeby zawitać w Chorwacji?
Wioletta Paduszyńska wygrała w Zadarze w 2022 w trudnych warunkach

Wioletta Paduszyńska wygrała w Zadarze w 2022 w trudnych warunkach

© Marjan Radovic for Wings for Life World Run

Nie przeraża cię pogoda, jaka tam panowała podczas 9. edycji?
Dzięki temu jest szansa, że w tym roku będzie lepiej – przynajmniej statystycznie. (śmiech) Już nie przywiązuję takiej wagi do pogody. Jeśli chodzi o Wings for Life World Run, trudno jest trafić tak, żeby podobne warunki były wszędzie. Czasami miałam do nich większe, czasami mniejsze szczęście, dlatego się tego nie boję. Nie boję się też ciepła, bo ciągle w nim biegam. A wiatr, czy deszcz? Mogą wystąpić w każdej lokalizacji.
Zapisz się do jedynego naprawdę globalnego biegu Wings for Life World Run i wystartuj tam gdzie chcesz z Aplikacją. Zapisy na: www.wingsforlifeworldrun.com

Dowiedz się więcej

Wings for Life World Run 2023 Polska

Największe wydarzenie biegowe na świecie łączy biegaczy i uczestników na wózkach w radosny sposób, z unikalnym formatem i w charytatywnym celu: 100% wpisowego trafia na badania nad rdzeniem kręgowym

Info o evencie