Jędrek Baranowski i Andrzej Bargiel
© Bartłomiej Pawlikowski
Góry

Dwa szczyty, dwóch przyjaciół, dwa zjazdy - nowy film z Andrzejem Bargielem

„DOO SAR: A Karakoram Ski Expedition Film" opowiada o wejściach i zjazdach na nartach z dwóch wyjątkowych szczytów w Karakorum w 2021 roku. Dokument jest już dostępny za darmo w Red Bull TV.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 5 min
Na przełomie kwietnia i maja tego roku Andrzej Bargiel i Jędrek Baranowski wyruszyli w Karakorum, gdzie zjechali na nartach z dwóch szczytów ("Doo Sar" oznacza właśnie "Dwa szczyty") – niezdobytego wcześniej Yawash Sar II (6178 m n.p.m.), a także cieszącego się opinią jednego z najpiękniejszych na ziemi Laila Peak (6096 m n.p.m.). Dziś, w Warszawie premierę miał film „DOO SAR: A Karakoram Ski Expedition Film”, który dokumentuje tę wyprawę. Teraz wszyscy mogą zobaczyć go na Red Bull TV.
Narciarstwo · 47 min
DOO SAR: A Karakoram Ski Expedition Film
„Film Doo Sar jest o przygodzie – ta wyprawa jest jakby ucieczką od tego zamieszania tutaj, zwłaszcza w czasach pandemii, kiedy pomimo niej dostajemy szansę powrotu do swojej pasji w pełnym wymiarze” – mówi Andrzej Bargiel. „Film przenosi nas w bardzo ciekawe otoczenie i myślę, że tym bardziej warto go obejrzeć” – dodaje.
Zobacz zdjęcia z premiery filmu „Doo Sar" w kinie Helios w Blue City, którą poprowadził Olivier Janiak:
Skialpiniści najpierw wspinali się na wcześniej niezdobyty Yawash Sar II, któremu nazwę nadał polski kartograf Jerzy Wala. Na szczycie stanął jedynie Andrzej, ale w połowie narciarskiego zjazdu dołączył do niego Jędrek. Zaledwie 10 dni później obaj, jako pierwsi Polacy stanęli na wierzchołku Laila Peak. 150 metrów poniżej szczytu, w miejscu gdzie zostawili narty, zapięli je i zjechali na nich do bazy. W wyprawie Karakoram Ski Expedition udział wzięli również himalaista i filmowiec Darek Załuski, fotograf Bartłomiej Pawlikowski oraz reżyser dokumentu „Doo Sar”, Kuba Gzela. Powstały wspaniałe zdjęcia, którymi nie tylko opowiedziano wyprawę, ale też pokazano jeden z najmniej dostępnych rejonów świata. Tytuł w języku urdu, używanym między innymi w Pakistanie, oznacza po prostu „dwa szczyty”.
Andrzej Bargiel i Jędrek Baranowski w Karakorum
Podczas ostatniej wyprawy Andrzej działał w parze z Jędrkiem Baranowskim
Cieszę się, że mogliśmy wspólnie realizować swoją pasję. To ma dla mnie olbrzymią wartość!
„To jest fajna historia, miękka. To dokument w przyjazny sposób pokazujący to, czym się zajmujemy” – charakteryzuje go Andrzej, który od 2013 roku w niezwykle szybkim tempie wspina się na najwyższe góry świata, a potem zjeżdża z nich na nartach. „Mam nadzieję, że emocje po obejrzeniu tego filmu będą pozytywne i będzie się on podobał. Szczególnie w dzisiejszych czasach przydaje się od czasu do czasu obejrzeć formę, która nie jest pełna dramatyzmu. Pokazujemy piękne otoczenie na super zdjęciach, które chłopaki zrealizowali podczas naszego działania. Myślę, że to będzie robiło wrażenie na widzach”.
Skialpinista na szczycie sześciotysięcznika w Karakorum
Andrzej Bargiel na szczycie Yawash Sar II
Faktem jest, że sceny zjazdów, które odbywały się w pełnym słońcu, w wykonaniu tak niesamowitych sportowców przypominają najlepsze freeride’owe produkcje i patrząc na nie, można się odprężyć. Jednak sama wspinaczka nie wygląda w filmie na łatwą, lekką i przyjemną – zwłaszcza dla Jędrka Baranowskiego, dla którego był to pierwszy wyjazd w tak wysokie góry. Dokument pokazuje, w którym momencie para musiała częściowo odpuścić, aby później, wspólnie cieszyć się z wielkiego sukcesu. Aspekt ich przyjaźni jest w całej produkcji ukazany bardzo wyraźnie.
„To była pierwsza próba, żebyśmy wspólnie zrobili coś w wysokich górach. Z Jędrkiem znamy się i przyjaźnimy od lat. Spędzamy razem dużo czasu w Tatrach i w Alpach. Stwierdziłem, że jest na tyle doświadczony, żeby spróbować to zrobić i fajnie, że to wszystko się udało – może nie w 100% tak jakbyśmy chcieli, ale wszystko bardzo dobrze się skończyło. Cieszę się, że mogliśmy wspólnie realizować swoją pasję. To ma dla mnie olbrzymią wartość!” – mówił Andrzej.
Andrzej Bargiel w wysokich górach
Andrzej Bargiel
Głos Jędrka pojawia się w filmie także w roli narratora. Razem z Andrzejem obaj prowadzą widza przez akcję. „Musieliśmy troszeczkę dopowiedzieć, co tam się działo, bo nie wszystko było bardzo oczywiste. Stwierdziliśmy, że jak mamy to zrobić, to razem. Jego perspektywa jest bardzo ciekawa, ponieważ był tam pierwszy raz. Myślę, że jego emocje i spostrzeżenia mogą być ciekawe szczególnie dla osób, które nie są wtajemniczone w takie ekspedycje i funkcjonowanie na wyprawie” – wskazuje Bargiel. W dokumencie nie mogło też zabraknąć tego, który w bardzo dużym stopniu przyczynił się do zainicjowania wyprawy i wskazania jej kierunku. „Występuje też Janusz Majer, który nam doradzał. Jest jednym z najlepszych na świecie kartografów i znawców gór wysokich. Janusz nas zainspirował i to on wprowadza w ten film”.
Na uwagę zasługują fantastyczne zdjęcia. Oczywiście Kuba Gzela, jak to w dokumencie bywa, wykorzystał zarówno materiał nagrywany prywatnymi telefonami członków wyprawy, jak i kamerami akcji, ale właściwe obrazy wspaniałych pakistańskich sześciotysięczników są doskonałej jakości i emanują potęgą gór. Czy to samo czuł Andrzej Bargiel oglądając film ze swojej wyprawy? „Czasami ciężko jest pokazać ten krajobraz tak, aby wyglądał spektakularnie. Jeśli tam jesteś, widzisz to, czujesz ekspozycję i ogrom tych wybitnych formacji, to przeżywasz to bardziej intensywnie. Musisz się w tym wszystkim odnaleźć i w bezpieczny sposób poruszać po tym terenie. Ale te wszystkie urządzenia i technologia pomagają w dużo łatwiejszy sposób pokazywać naszą rzeczywistość i czasem przyjemnie sobie popatrzeć na to - nawet siedząc w domu, po prostu spojrzeć z innej perspektywy. Tam jesteśmy blisko akcji, a z boku to często wygląda zupełnie inaczej”.