Rowery
Downhill - o co chodzi w zjeździe na rowerze?
Downhill to jedna z najbardziej ekstremalnych odmian kolarstwa górskiego. W dużym uproszczeniu, zjazd polega na pokonaniu stromej, długiej trasy pełnej technicznych elementów, takich jak dropy, skoki, kamieniste rockgardeny, czy śliskie ścianki z korzeniami.
Nic nie przebije atmosfery na zawodach pucharu świata w Fort William.
© Bartek Woliński/Red Bull Content Pool
Najlepsi zawodnicy rywalizują o tytuł Mistrza Świata raz w sezonie i regularnie walczą o punkty w zawodach Pucharu Świata. Co roku zawody PŚ odbywają się w kilku różnych lokalizacjach, ale niektóre miejscówki, na stałe wpisały się w rowerowy kalendarz. Lokalizacje, które (praktycznie) każdego roku pojawiają się na rozpisce to między innymi:
- Leogang (Austria)
- Fort William (Wielka Brytania)
- Les Gets (Francja)
- Mount Saint Anne (Kanada)
Wielu osobom wydaje się, że “jazda na rowerze z góry na dół”, nie może być skomplikowana i męcząca, ale prawda jest jednak zupełnie inna. Trasy, na których rywalizują zawodnicy mają zazwyczaj kilka kilometrów długości. Prędkości osiągane na takich torach dochodzą nawet do 80 km/h! Chyba nie musimy tłumaczyć, że najmniejszy błąd przy takiej prędkości, mógłby mieć naprawdę tragiczne konsekwencje.
Zawodnicy, zawodnikami, ale ściganie się na najwyższym poziomie, nie byłoby możliwe bez odpowiedniego sprzętu. Między teamami takimi jak Trek, Specialized, Santa Cruz toczy się prawdziwy wyścig zbrojeń. Rowery są nieprawdopodobnie lekkie i wytrzymałe, mają w sobie coraz więcej elektroniki, a “inteligentne zawieszenie” zaczyna odwalać za zawodników coraz więcej “brudnej roboty”. To prawdziwa rowerowa formuła jeden. Nie wierzysz? Zobacz najlepsze akcje z ubiegłego sezonu!
Zobacz jeden z odcinków serii Fast Life i poznaj kulisy zawodniczego życia:
15 min
Wracamy do punktu wyjścia
To była zdecydowanie za długa przerwa. Dużo się działo i wielu zawodników miało poważny problem by wrócić na dobre tory. Jednak prawdziwi mistrzowie, zawsze znajdą sposób by wylądować na szczycie!
Downhill jak zacząć - wypożyczalnia i szkolenie z profesjonalnym instruktorem (nie z ekspertem z forum)
Jak zacząć? Jest to o wiele łatwiejsze niż myślisz. Czasy się zmieniają i to, co jeszcze kilka lat temu uznawane było za czyste szaleństwo, staje się sportem atrakcyjnym dla całych mas. Downhill nie jest już sportem “dla samobójców w motocyklowych kaskach”. Na zjazdowych trasach pojawia się coraz więcej amatorów, którzy chcą poczuć dreszczyk emocji i zobaczyć co dzieje się z ciałem, gdy po organizmie zaczyna krążyć dość konkretna dawka adrenaliny.
Zjazd to sport wysokiego ryzyka i każda osoba, która planuje rozpocząć swoją rowerową przygodę powinna być tego świadoma. Nie myśl, że chcemy Cię od tego odciągnąć. Wręcz przeciwnie, każdą osobę staramy się zarazić rowerową pasją, ale zależy nam na tym, żeby pierwsze przejazdy wykonane na zjazdówce były tak bezpieczne, jak to tylko możliwe.

2 min
Poradnik Rowerzysty Górskiego - hopki
Poradnik 2
Od czego więc zacząć? Od szkolenia rowerowego na wypożyczonym sprzęcie. Tak wiemy, w internecie mnóstwo jest filmów o tematyce szkoleniowej, a facebookowe fora wręcz pękają od komentarzy wyspecjalizowanych ekspertów. Trasy zjazdowe mogą jednak bardzo szybko zweryfikować większość internetowych teorii, a lepiej bezpiecznie pobawić się na rowerze, niż szybko zrazić się do nowej pasji.
Zacznijmy od roweru. Dlaczego warto go wypożyczyć? Dlatego, że ceny (nowych) rowerów do zjazdu zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli akurat masz w portfelu gruby plik banknotów - nie ma problemu. Jeśli jednak wolisz upewnić się, czy zjazd, to na pewno dyscyplina dla Ciebie, spróbuj swoich sił na sprzęcie z wypożyczalni. Zazwyczaj pracują w nich doświadczeni rowerzyści, którzy pomogą ustawić rower i podpowiedzą, jak przygotować się do pierwszych zjazdów.
Jeśli nie masz swojego kasku i ochraniaczy, pamiętaj by o nie poprosić. Nie ważne, że “nie będziesz jeździć szybko”. Najprostsze gleby i najgłupsze błędy, mają często najgorsze konsekwencje. “Bez kasku - wypad z lasku.”
Wróćmy jeszcze na moment do instruktorów. Pewnie zastanawiasz się jakież to specjalistyczne moce posiadają ci ludzie. Przecież jeździsz na rowerze od kilkunastu (kilkudziesięciu) lat i nigdy nikt nie potrzebowałeś szkolenia. Prawa, lewa, prawa, lewa, hamowanie, zmienianie przerzutek - żadna filozofia, prawda? No właśnie nie do końca.
Zajęcia rowerowe prowadzą zazwyczaj byli zawodnicy z olbrzymim doświadczeniem. Bardzo często są to również osoby, które w zimie szkolą narciarzy i snowboardzistów, więc poza samymi umiejętnościami technicznymi, posiadają mnóstwo umiejętności interpersonalnych. Wiedzą, jak przekazywać informacje i dobierają ćwiczenia tak, by wyeliminować błędne przyzwyczajenia i nawyki.
Gdzie można zgłosić się na szkolenia i wypożyczyć sprzęt rowerowy:
- MTBAcademy
- Enduro Trails
- Szczyrkowski (bikepark)
- Arek Bike Center
Downhill - jak kupić odpowiedni rower do zjazdu?
Zajawa kipi? To dobrze. Załóżmy, że jesteś już po pierwszym szkoleniu rowerowym i zakochałeś się w nowej dyscyplinie. Skarbonka jest pełna i chyba nadszedł czas na nową inwestycję. Na forach każdy ekspert doradza zupełnie co innego. Jeden zacięcie broni kół w rozmiarze 26’ cali, inny krzyczy, że rower do zjazdu, to w zasadzie nie jest nikomu potrzebny, bo maszyny do enduro na dużych kołach poradzą sobie z każdą trasą. Jak więc dokonać zakupu tak, by nie żałować? Spróbujemy udzielić kilku wskazówek, bazując na własnym doświadczeniu. Mamy nadzieję, że uda nam się rozwiać podstawowe wątpliwości.
Zjazdówka - czy na pewno jej potrzebuję?
Rower zjazdowy, jak sama nazwa wskazuje, nadaje się tylko do zjazdu. Posiada przednią i tylną amortyzację, (zazwyczaj 200 x 200 mm skoku) niezniszczalne koła z szerokimi oponami, bardzo mocne hamulce, szeroką kierownicę i mnóstwo innych bajerów, które ułatwiają stabilną jazdę w dół. No właśnie - w dół. Podróżowanie na zjazdówce po płaskiej drodze, albo jeszcze gorzej - pod górę, to prawdziwa męczarnia. Rower pochłania mnóstwo energii, którą wkładasz w pedałowanie, więc niespecjalnie nadaje się na wycieczki do sklepu, czy jazdę po ścieżkach do enduro.
Zadaj sobie więc pytanie: Jak dużo czasu planuję REALNIE spędzać w górach? Każdą wolną chwilę chcesz spędzać w bikeparku, a w sezonie zimowym wyemigrujesz do Nowej Zelandii, by szlifować formę przed zawodami? W takim razie rower zjazdowy może się przydać. Fascynujesz się wielkimi skoczniami i chcesz zostać freeriderem z krwi i kości? Zjazdówka pewnie się sprawdzi.
Jeśli jednak stawiasz na stopniowy rozwój, a większość czasu planujesz spędzić na lokalnych trasach o dużo niższym poziomie trudności, to może warto pomyśleć o maszynie z odrobinę mniejszym skokiem zawieszenia? Rowery enduro o skoku 170 x 170 mm to najbardziej uniwersalne maszyny, jakie są obecnie dostępne na rynku. Można na nich zjeżdżać, podjeżdżać, podróżować, budować formę i pracować nad umiejętnościami technicznymi. Nie upieramy się przy nich, ale naszym zdaniem, zwłaszcza na pierwszy sezon czy dwa, rower do enduro może się okazać najbardziej optymalną opcją.
Gdzie i jak rozwijać zjazdowe umiejętności?
Wiesz już jak i na czym jeździć. Teraz nadszedł czas na najtrudniejszą część całej zabawy, czyli robienie progresu. Jeśli chcesz rozwijać swoje zjazdowe umiejętności musisz przede wszystkim jeździć. Oczywiście, ćwiczenia siłowe i praca z fizjoterapeutą są bardzo ważne, ale szybko przekonasz się, że powiedzenie “żeby jeździć, trzeba jeździć”, jest bardziej autentyczne, niż się początkowo wydaje.
To zabrzmi banalnie, ale wyjdź ze swojej strefy komfortu. Nie zamykaj się na proste, płynne trasy, które po tygodniu możesz pokonać z zamkniętymi oczami. Szukaj singli, które są trudne i początkowo nie czujesz się na nich pewnie. Pamiętaj jednak o zdrowym rozsądku i nie przesadzaj (zwłaszcza na początku).
Jeździj za lepszymi riderami. Gdy będziesz próbować nadążyć za szybszymi zawodnikami, nauczysz się jak pokonywać trasę w najbardziej optymalny sposób. Dostrzeżesz nowe linie przejazdu, opanujesz nowe umiejętności i zrozumiesz, że szybsza jazda, jest tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Nie bój się też pytać o wskazówki. W rowerowym środowisku, raczej trudno jest trafić na zarozumialców, a gdy spotkasz na trasie nowy element, który wydaje się problematyczny, zagadaj do kogoś, kto wie jak go pokonać. Podpowie, jak zabrać się za nową przeszkodę lub poprowadzi na nią z odpowiednią prędkością.
Gdzie jeździć? Wszędzie. Im bardziej zróżnicowane będą trasy, po których jeździsz, tym bardziej rozwiniesz swoje umiejętności. Jeśli to możliwe, odwiedzaj różne bikeparki i trenuj na różnych spotach. Raz hopki, raz techniczne zjazdy, raz zakręty - sprawdź z czym masz największy problem i szukaj tras, na których możesz pracować nad techniką. Skup się na powtarzalności, bo to dzięki niej, będziesz jeździć na rowerze długo i szczęśliwie...
Dowiedz się więcej