Drift Masters
© Joerg Mitter / Red Bull Content Pool
Drift

7 powodów, dlaczego nie możesz przegapić finału Drift Masters w Łodzi

Największe gwiazdy driftu powalczą w Polsce o tytuł mistrza Europy. To będzie jedna z najlepszych imprez w historii. Sprawdź, dlaczego warto zobaczyć Drift Masters w Łodzi – na żywo lub w Red Bull TV!
Autor: Kacper Nowogrodzki
Przeczytasz w 9 min

1. Najlepsi drifterzy wracają do Polski

Polska jest jednym z najważniejszych państw na driftingowej mapie Europy. To właśnie stąd wywodzi się seria Drift Masters. To Polak jest liderem klasyfikacji generalnej najmocniejszej ligi na kontynencie (a zdaniem wielu też na świecie). To nasi kierowcy zachwycają formą w trakcie zawodów w różnych częściach globu. I to Polacy słyną z organizowania zawodów driftingowych w nietypowych miejscach, czyli na… stadionach!
Najlepsi drifterzy w Europie rywalizowali na polskiej ziemi po raz ostatni w 2019 roku. Zawody w ojczyźnie DMEC były naturalnie planowane na kolejne sezony, ale pandemia koronawirusa nie pozwoliła żadnej z rund stać się rzeczywistością. Teraz Drift Masters European Championship faktycznie powraca nad Wisłę i to od razu z wielkim finałem wyjątkowo emocjonującego sezonu. Zarezerwuj wieczory w piątek i sobotę 30 września i 1 października 2022 roku w swoim kalendarzu. Tego nie możesz przegapić!
Drift Masters
Drift Masters

2. Polak mistrzem? Tu wszystko się rozstrzygnie

Jeszcze nigdy sytuacja w generalce Drift Masters European Championship przed ostatnią rudną sezonu nie była tak ciekawa. Różnice punktowe między zawodnikami na czołowych miejscach są tak małe jak odległości między driftowozami w czasie najlepszych przejazdów w parach. Co prawda Piotr Więcek od pierwszych zawodów utrzymuje prowadzenie, ale rywale są bardzo blisko. Drugi Jack Shanahan traci do Polaka zaledwie 12 punktów. A jego przewaga nad trzecim miejscem – należącym do Conora, młodszego z braci Shanhanów – wynosi z kolei 25 oczek.
Mam nadzieję, że start w Polsce da mi przewagę, tego się trzymajmy
Piotr Więcek
W rywalizacji o najwyższe lokaty liczy się też James Deane, który zebrał do tej pory o 87 punktów mniej od Więcka i 50 mniej od Conora Shanahana. Jego szanse na zdobycie mistrzostwa trzeba określić raczej jako matematyczne, ale James jest zdolny do wszystkiego. W końcu to mistrz DMEC z sezonów 2018 i 2019, kierowca cieszący się przez ostatnie lata mianem najlepszego na świecie.
Piotr Więcek
Piotr Więcek
Zapytaliśmy Piotra Więcka, czy jego zdaniem start przed własną publicznością zapewni mu przewagę nad rywalami z Irlandii. “Mam nadzieję, że start w Polsce da mi przewagę, tego się trzymajmy. To napewno będzie bardzo przyjemne, że będziemy startować przed polską publicznością, zbijać piątki i przeżywać to razem z rodakami. Natomiast otrzymywałem dużo wsparcia od Polaków również na rundach zagranicznych, nie było takiej rundy, gdzie by nie było polskich kibiców, warto to dodać” – mówi.

3. Zrobili to naprawdę! Asfaltowy tor na jeden weekend

Remont zwykłej, lokalnej drogi, który ciągnie się miesiącami? Wszyscy to znamy. Ale nie ekipa Drift Masters. Organizatorzy tej ligi driftingowej potrafią w ekspresowym tempie wylać nowiutki, asfaltowy tor. Od zera. I tylko po to, by zaraz po dwudniowych zawodach zwinąć go z powrotem. Niewiarygodne? Robili tak nie raz. I tak samo robią w Łodzi, na stadionie na co dzień wykorzystywanym do rywalizacji w żużlu. Co prawda DMEC po raz pierwszy odwiedzi łódzką Moto Arenę, ale dobrze wiemy, czego się spodziewać. Trasa finałowej rundy sezonu 2022 będzie bardzo podobna do tej, na jakiej w 2018 roku najlepsi drifterzy w Europie rywalizowali w Toruniu.

44 min

Drift Masters z bliska: Co działo się w Rydze 2020

Zobacz, jak wyglądały zawody Drift Masters w Rydze w 2020 roku, gdy cały sezon skrócono jedynie do jednej imprezy w stolicy Łotwy.

polski +1

“Tory stadionowe są mocno specyficzne – ciasne, techniczne, każdy kolejny ruch musi być przemyślany, bo jeden mały błąd, który nawet nie musi być błędem zerowym, może stworzyć taki dystans od przeciwnika, że może być już po przejeździe. Nie można tracić koncentracji w żadnym momencie” – ostrzega Piotr Więcek. Paweł Korpuliński podkreśla natomiast, że w Łodzi osiągi aut zejdą na dalszy plan. “Fajnym aspektem w takich wolniejszych torach jest to, że zacierają się różnice sprzętowe. Tutaj jeszcze większe znaczenie mają umiejętności kierowcy i to, jak panuje nad samochodem”.
Tor w Łodzi będzie przypominał wielką ósemkę i przez większą część przejazdu kierowcy będą szorowali tylnymi zderzakami po otaczających go bandach. To oznacza, że zobaczymy bardzo emocjonujące pojedynki. Oznacza też jeszcze jedno…

4. Dzwony znowu będą w modzie

Myśląc o zawodach Drift Masters w Łodzi, słyszysz z pewnością dźwięk wyjących do odcinki rzędowych szóstek i V-ósemek oraz strzelającego anti-laga. Lepiej przygotuj się też na odgłosy pękających laminatów, giętego metalu i płynów eksploatacyjnych kapiących na asfalt. Choć w finałowej rundzie wystartują najlepsi z najlepszych, to na takim torze nawet najmniejszy błąd będzie oznaczał poważne konsekwencje. Potężne dzwony będą murowane. Kiedy w 2018 roku Drift Masters po raz ostatni gościło na stadionie żużlowym, kierowca lawety praktycznie nie gasił silnika. Już w czasie samych treningów wielu kierowców roztrzaskało swoje samochody o bandy. A i w finałowym przejeździe nie obyło się bez potężnej kraksy.
Drift Masters
Drift Masters
Ale bez obaw – nawet mając te obrazy w pamięci, kierowcy nie będą kalkulować. “Myślę, że rywalizacja będzie bardzo zacięta. Tą rundą kończymy sezon Drift Masters. Stawiam, że wszyscy zawodnicy będą przekraczali swoje limity, żeby tylko zaprezentować się jak najlepiej. Jestem pewny, że to będzie niesamowite show” – przewiduje Paweł Korpuliński.

5. Mocna reprezentacja Polski

Zainteresowanie zawodami w Łodzi jest ogromne nie tylko wśród kibiców, ale też kierowców. Wygrana przed taką publicznością dla wielu będzie prawie jak sięgnięcie po mistrzowski tytuł. W trakcie ostatniej rundy Drift Masters Polska będzie miała bardzo silną reprezentację. Wszystkie oczy będą skierowane oczywiście na broniącego tytułu Piotra Więcka. Świetnych przejazdów powinniśmy spodziewać się też po Adamie Zalewskim, który z szóstym miejscem w generalce jest drugim najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w tym sezonie. Zobaczymy też innych kierowców, których oglądaliśmy w ostatnich miesiącach – Dawida Karkosika, Sebastiana Szymańskiego, Mikołaja Zakrzewskiego, Jakuba Króla czy Macieja Jarkiewicza.
Z uwagą powinniśmy przyglądać się też poczynaniom Pawła Korpulińskiego, który z poprzedniej rundy DMEC przywiózł puchar za drugie miejsce. Paweł otwarcie przyznaje, że na krętych, technicznych torach szczelnie otoczonych ścianami czuje się świetnie. W Łodzi czekają nas też wielkie driftingowe powroty. Po rocznej przerwie do akcji wróci Grzegorz Hypki. I to w nowym aucie – Nissanie S14 z wyjątkowym fordowskim silnikiem Barra. “Ten silnik jest fajny, bo ma cztery litry pojemności. Nazywają go australijskim JZ-tem. Też ma sześć cylindrów w rzędzie, też jest turbodoładowany, ale przez większa pojemność ma zupełnie inną charakterystykę – ma więcej niutonometrów, lepiej trzyma moc. To jest coś pomiędzy rzędówką a V-ką” – tłumaczy Hypki.
Do rywalizacji w Drift Masters wraca też Paweł Grosz. Kierowca biało-czarnego Subaru BRZ również wie, jak jeździć na technicznych trasach. Drugie miejsce, które niedawno wywalczył na zawodach Red Bull Car Park Drift w Katowicach, jest tego doskonałym dowodem. Zdaniem Pawła nie chodzi tylko o liczbę zakrętów czy szerokość trasy, ale po prostu o wyzwanie. “Takie tory wymagają jeszcze większego skupienia od kierowcy i pokazania, jak pewnie czuje się w aucie. Lubię takie trasy, bo wiem, że trzeba przekraczać swoje limity i to też częściowo pokazuje, kto jest jakim kierowcą. Tutaj będzie dużo wyzwań dla każdego z kierowców. I to jest fajne”. Na Groszu nie kończy się lista Polaków, którzy puszczą z dymem kilka kompletów opon w Łodzi. Znajdziemy na niej też Eryka Goczała, Łukasza Tasiemskiego, Mateusza Suskiego i Dawida Sposoba.

3 min

100% akcji prosto z Katowic! Video podsumowanie Red Bull Car Park Drift

To był weekend-marzenie dla wszystkich fanów motorsportu. Sprawdź niespełna 200 sekund wyładowanych po sufit akcją, dymem z palonych opon i adrenaliną. Zapnij pasy i lecimy!

6. Takiej atmosfery nie ma nigdzie indziej

Ponad 10 000 – aż tylu kibiców pomieści łódzka Moto Arena. Dużo? Za mało! Bilety na przejazdy w parach w ramach finałowej rundy Drift Masters European Championship w sezonie 2022 wyprzedały się na ponad tydzień przed zawodami. W kasach zostały tylko pojedyncze karnety typu VIP i wejściówki na piątkowe kwalifikacje. Tysiące fanów driftu, tysiące koni mechanicznych, spowity gęstym, białym dymem palonej gumy stadion i najlepsi kierowcy driftingowi w Europie – to będzie niesamowite widowisko. Dodatkowo atmosferę podkręcą pora dnia oraz sztuczne oświetlenie, bo i kwalifikacje, i zawody odbędą się wieczorem.
Motoarena – najlepszy żużlowy stadion świata
Motoarena – najlepszy żużlowy stadion świata
Nawet wrażenia słuchowe będą wyjątkowe. “Akustyka takiej areny jest nie do podrobienia. Dźwięk samochodów roznoszący się po całym stadionie jest nie do opisania” – zapowiada Paweł Korpuliński. Pojedynki w parach w Łodzi będą przypominały walki gladiatorów w rzymskim Koloseum. Ale będą znacznie lepsze, bo każdy będzie walczył dobrowolnie, a z życiem ujdą wszyscy. No może poza oponami i jakimś sprzęgłem. Nie masz biletu? Bez obaw. Zawody obejrzysz w Red Bull TV.

7. Transmisja na żywo z polskim komentarzem doświadczonych drifterów

Atmosfera driftingowego święta udzieli Ci się nawet wtedy, kiedy zawody w Łodzi będziesz oglądać siedząc przed telewizorem lub wylegując się ze smartfonem w ręce. Finałową rundę na żywo w Red Bull TV skomentuje dla Ciebie duet dwóch doświadczonych drifterów i konstruktorów aut do driftu. Za mikrofonami usiądą Paweł Trela i Marek Wartałowicz. Ich ogromna wiedza o lataniu bokiem i budowie driftowozów sprawi, że nie przegapisz nawet najmniejszego szczegółu rywalizacji. Nie pozwolą Ci na to też ujęcia z drona pościgowego czy mnóstwa kamer rozstawionych w różnych częściach toru. Paweł i Marek z pewnością podzielą się też prywatnymi wrażeniami z rywalizacji na tak nietypowym torze, bowiem obaj mają za sobą driftingowe przejazdy na stadionie żużlowym. Trela w ostatnich takich zawodach dotarł do finału, w którym mierzył się z Jamesem Deane’m.
Drift Masters
Drift Masters
Pojedynki w parach w ramach finałowej rundy Drift Masters European Championship ruszą w sobotę 1 października o 17:30. Zawody obejrzysz na żywo z polskim komentarzem tylko w Red Bull TV. A w piątek 30 września o 18:00 dla rozgrzewki możesz odpalić kwalifikacje na kanale Red Bull Motorsports na Facebooku. Czy Polak zdobędzie tytuł najlepszego driftera w Europie przed własną publicznością? Przekonaj się sam!

Dowiedz się więcej

Drift Masters European Championship

Pasjonujący sezon Drift Masters European Championship 2022 zakończy wielki finał na stadionie Moto Arena w Łodzi. Nie możesz tego przegapić! Oglądaj z polskim komentarzem w Red Bull TV!

Polska

Red Bull Signature Series

Obejrzyj skrót najważniejszych wydarzeń i zawodów w tym roku.

8 sezon · 55 odcinków