"Gniazdo" skacze nad Mini Kuby
© Marcin Kin / Red Bull Content Pool
Snowboard

Freestyle'owa piaskownica Gniazda i Przygońskiego

Co się stanie, gdy snowboardzista i kierowca rajdowy spotkają się na środku pustyni?
Autor: Red Bull Polska
Przeczytasz w 2 min

3 min

Dune Freestyle: Przygoński x Pawlusiak

Dune Freestyle: Przygoński x Pawlusiak

Pędzące po wydmach dakarowe MINI, specjalnie dostosowany do piaszczystej nawierzchni snowboard, lina i dwóch utalentowanych sportowców – tak w skrócie można opisać niezwykły projekt „Przygoński & Pawlusiak - Dune Freestyle”. Kuba Przygoński, jeden z czołowych polskich kierowców rajdowych i członek ORLEN Team, oraz snowboardzista Wojtek „Gniazdo” Pawlusiakstworzyli freestyle’ową kolaborację na malowniczej pustyni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W klipie powyżej – jego globalna premiera przypada na 7 czerwca - zobaczycie oszałamiający skok Pawlusiaka nad samochodem, zjazd równoległy z jednej z najwyższych wydm na Półwyspie Arabskim oraz zestaw tricków na pustynnych poręczach.
Dune Freestyle
Dune Freestyle
Wakacje tuż, tuż, ale dwóch zawodników reprezentujących zupełnie różne dyscypliny (snowboarding i rajdy samochodowe) już uległo beztroskiemu klimatowi, znajdując inspirację w gigantycznej „piaskownicy”. Wojtek „Gniazdo” Pawlusiak, który na co dzień specjalizuje się w jibbingu, czyli snowboardowej jeździe po poręczach, murkach i innych miejskich przeszkodach, spróbował swoich sił na bezkresnej pustyni, oddalonej o 250 km od Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kuba Przygoński, który w kwietniu zakończył rywalizację w rajdzie Abu Dhabi Desert Challenge, dołączył do Wojtka i dzięki swojej dakarowej maszynie MINI All4 Racing, pomógł mu napędzać się po wyjątkowo trudnej nawierzchni, przy okazji popisując się rajdowymi umiejętnościami. Wspólnie wykonali spektakularny zjazd z jednej z najwyższych pustynnych wydm na Półwyspie Arabskim, Moreeb Dune, której wysokość sięga 300 m, a kąt nachylenia to ok. 50 stopni.
„Połączyliśmy snowboard z samochodem dakarowym i na piasku pokazaliśmy możliwości naszych kompletnie różnych dyscyplin. Zjazd z Moreeb Dune zrobił na mnie największe wrażenie – wjeżdżając na szczyt wydmy i przełamując go, przeszły mnie ciarki. W dół jechaliśmy z prędkością ok. 70-80 km/h, przy tym nachyleniu już ciężko było nawet hamować” – powiedział Przygoński.
Zarówno dla Kuby, jak i dla Wojtka, wspólna wyprawa na pustynne piaski była przede wszystkim świetną zabawą.
„Jazda po piasku jest dużo trudniejsza od snowboardingu, ale była to rewelacyjna przygoda. Przez kilka tygodni specjalnie przygotowywaliśmy deskę, aby jej ślizg jak najlepiej przygotować na ekstremalne starcie z piaskiem. Najwięcej radości przyniósł mi skok nad samochodem MINI, który w klipie został rewelacyjnie uchwycony” – skomentował Pawlusiak.