Bolid VCARB 01
© Getty Images / Red Bull Content Pool
F1

Formuła 1 technicznie: Analiza bolidu VCARB 01

Visa Cash App RB F1 zacieśniła współpracę techniczną z Red Bullem. Sprawdźmy, jak wpłynęło to na tegoroczny bolid Daniela Ricciardo i Yukiego Tsunody.
Autor: Jakub Winiewski
Przeczytasz w 5 minPublished on
Visa Cash App RB F1 to nowa nazwa ekipy startującej do końca poprzedniego sezonu Formuły 1 jako AlphaTauri. W parze z rebrandingiem poszło wiele innych zmian strukturalnych i osobowych na czele ze zmianą szefa ekipy. Odchodzącego na emeryturę Franza Tosta zastąpił Laurent Mekies, a dotychczasowy sternik zespołu z Faenzy pozostanie jeszcze przez jakiś czas do jej dyspozycji w roli konsultanta. Z technicznego punktu widzenia najważniejszą zmianą jest jednak to, że włoski zespół zacieśnił współpracę technologiczną z Red Bullem i zdecydował się na zakup większej ilości elementów niż miało to miejsce w poprzednich latach.

Zakupy w Milton Keynes

VCARB 01 - widoczne zawieszenie i wybrzuszone osłony chłodnic

VCARB 01 - widoczne zawieszenie i wybrzuszone osłony chłodnic

© Getty Images / Red Bull Content Pool

Bolid VCARB 01 wyposażony jest w przednie i tylne zawieszenie pochodzące z ubiegłorocznego Red Bulla RB19. Nie chodzi tu tylko o wahacze czy drążki amortyzatorów, ale także o części znajdujące się pod poszyciem auta, takie jak te odpowiedzialne za amortyzację. Siłą rzeczy decyzja o wykorzystaniu zawieszenia z zupełnie innej konstrukcji wymusiła na projektantach w Faenzie przebudowę monokoku, zwłaszcza w obszarze pomiędzy przednimi kołami. Skutkiem ubocznym tej zmiany jest nowy kształt okolic nosa VCARB 01, zwłaszcza w jego spodniej części, zbliżony w swojej formie do litery V i tego, co mogliśmy oglądać przed rokiem w autach Maxa Verstappena i Sergio Pereza. Przed sezonem 2023 Adrian Newey dążył do zminimalizowania niekorzystnego zjawisk „nurkowania” nosa samochodu przy hamowaniu, ponieważ więc tegoroczny VCARB 01 korzysta z tych samych rozwiązań, zachowanie obu bolidów w tej konkretnej kwestii powinno być zbliżone.
W tylnej części bolidu Daniela Ricciardo i Yukiego Tsunody, w tym obszarze także można znaleźć wiele elementów pochodzących z fabryki w Milton Keynes. Obok tylnego zawieszenia jest to m.in. skrzynia biegów, a także praktycznie cały układ napędowy, który obu ekipom dostarcza Red Bull Powertrains we współpracy z Hondą. Różnice występują w kwestii ukształtowania chłodnic, ale do tego przejdziemy w osobnym akapicie. W tym miejscu należy natomiast podkreślić, że VCARB 01 to nie „mały Red Bull”, ale zupełnie inny bolid, korzystający jedynie z pewnych wspólnych rozwiązań. Co ciekawe, tylne zawieszenie VCARB 01 również pracuje na rzecz stabilności auta. Przedni górny wahacz łączy się ze skrzynią biegów niżej niż tylny, co ogranicza pionowe ruchy tylnej części bolidu podczas hamowania.

Samodzielna praca

Budowa bolidu Formuły 1 to skomplikowany proces, którego celem jest stworzenie jednej spójnej całości. Z tego powodu jeżeli wykorzystuje się pewne elementy pochodzące z jednego auta, a drugie buduje się według innej koncepcji, to należy się upewnić, że będą one odpowiednio działać. Przednie zawieszenie Red Bulla RB19 miało za zadanie nie tylko trzymanie kół, ale także kierowanie strugi powietrza na sidepody. Oznacza to, że w VCARB 01 boczne osłony chłodnic muszą być ukształtowane w taki sposób, aby trafiająca na nie struga powietrza zachowywała się w jak najbardziej efektywny sposób. Z tego właśnie powodu spodnie części sidepodów są mocno podcięte i zaokrąglone, a podłoga ma kawałek dalej mocno wywinięte krawędzie. W tym obszarze widać też kreatywność inżynierów z Faenzy, którzy – obok bocznych osłon chłodnic – opracowali ciekawe rozwiązanie przedniej części podłogi, współdziałającej w tym miejscu ze wspomnianymi spodnimi częściami sidepodów i tworzącą swego rodzaju tunel.
VCARB 01 - widoczne wybrzuszenie podłogi obok elementu z logo Orlenu

VCARB 01 - widoczne wybrzuszenie podłogi obok elementu z logo Orlenu

© Getty Images / Red Bull Content Pool

W przedniej części podłogi pod bocznym wlotem powietrza widać duże wybrzuszenie. Kryje się pod nim boczna struktura zderzeniowa, czyli jeden z najmocniejszych i najwytrzymalszych elementów bolidu F1. Każde auto królowej sportów motorowych musi być wyposażone w tę część, jednak poszczególne zespoły mają pewną dowolność w zakresie jej umiejscowienia. Konstruktorzy Visa Cash App RB F1 zdecydowali się na umieszczenie go stosunkowo wysoko nad ziemią i obudowanie wybrzuszoną podłogą, tworząc w tym miejscu dość wysoki element. Według ich założeń miał on działać jak bargeboard, jednak tutaj potrzeba kilku słów wyjaśnienia.
W starszych bolidach, zwłaszcza tych z pierwszych lat XX w., za przednimi kołami widać wygięte w bok elementy, które kierowały powietrze na zewnątrz sidepodów – to właśnie są bargeboardy. Przed sezonem 2022 zakazano stosowania tego rodzaju części, a w ich miejsce wprowadzono skierowane w przeciwną stronę kierownice strug, których celem jest „łapanie” powietrza sprzed podłogi i kierowanie go do wnętrza kanałów po jej spodniej stronie. Tegoroczne samochody Daniela Ricciardo i Yukiego Tsunody obchodzą ten zakaz właśnie poprzez wykorzystanie podłogi z dużym wybrzuszeniem, kierującym powietrze tam, gdzie wcześniej posyłały je bargeboardy.

5 min

Video: Wycieczka po siedzibie Scuderii Toro Rosso w Faenzie

Zajrzyjcie za kulisy fabryki teamu Scuderia Toro Rosso!

Skoro już jesteśmy przy bocznych wlotach powietrza, należy zauważyć, że sidepody w tym obszarze posiadają rozszerzające się wybrzuszenie, natomiast górne części osłon chłodnic są proste i nie posiadają tak dużych wgłębień i wyżłobień, jak w niektórych innych bolidach. Wszystko to podyktowane było dążeniem inżynierów z Faenzy do zapewnienia jak najlepszego chłodzenia bolidu oraz do tego, aby powietrze opuszczające chłodnice nie przeszkadzało położonym za nimi powierzchniom generującym docisk (czyli przede wszystkim dyfuzorowi i beam wingowi) w wykonywaniu swojego zadania.

Zachować zalety, poprawić wady

Ubiegłoroczna AlphaTauri AT04 zmagała się ze zbyt dużym oporem i zbyt niskimi prędkościami. Przygotowany na sezon 2024 model VCARB 01 miał cechować się lepszymi właściwościami w tych kwestiach, przy jednoczesnym zachowaniu całkiem dobrego poziomu docisku, jakim dysponował jego poprzednik. Rozegrane niedawno GP Bahrajnu może napawać optymizmem, ponieważ kierowcy ekipy z Faenzy uplasowali się w środku stawki pod względem prędkości maksymalnych. Pełną odpowiedź na pytanie, czy inżynierom udało się spełnić wspomniane założenia, poznamy jednak dopiero za jakiś czas, gdy porównamy wyniki Daniela Ricciardo i Yukiego Tsunody osiągane na wolnych torach z tymi uzyskiwanymi na szybszych obiektach. Trzymamy kciuki, aby były one jak najlepsze.
***
Autor tekstu prowadzi vloga „Ze świata F1” na YouTube.