Gra FC od EA Sports to nie tylko Ultimate Team i rywalizacja online. Dla wielu graczy jest to także, a może przede wszystkim, możliwość poprowadzenia kariery w swoim ukochanym klubie - albo każdym innym, jaki akurat przyjdzie im do głowy.
W FC 27 tę część gry czeka jednak wyjątkowo dużo zmian. EA przebudowuje rozwój zawodników, rynek transferowy, zachowanie klubów sterowanych przez AI i kilka innych elementów, które od lat wpływały na to, jak szybko tryb kariery stawał się przewidywalny.
A że nowości naprawdę jest sporo, zebraliśmy najważniejsze z nich w jednym miejscu. Nie przedłużając - zaczynamy!
01
Dynamiczny overall
To prawdopodobnie największa i najbardziej rewolucyjna zmiana. Otóż od tego roku oceny piłkarzy w trybie kariery będą zmieniać się znacznie częściej, lepiej oddając ich aktualną dyspozycję w naszej rozgrywce. W FC 27 overall nie będzie już bowiem wynikał wyłącznie z bazowych umiejętności i długoterminowego rozwoju zawodnika.
Na jego ocenę wpływać będą przede wszystkim trzy czynniki: forma, morale oraz match fitness, czyli przygotowanie piłkarza do rozpoczęcia spotkania. Jeżeli zatem nasz zawodnik regularnie gra dobrze, jest zadowolony ze swojej sytuacji i pozostaje w odpowiedniej kondycji, jego overall może wzrosnąć. Z kolei przy serii słabszych występów, kontuzji, kiepskim przygotowaniu fizycznym czy ogólnym niezadowoleniu efekt może być odwrotny.
Co istotne, system ten nie będzie dotyczył wyłącznie drużyny sterowanej przez gracza, ale również pozostałych zespołów.
Oczywiście nie oznacza to, że w kilka miesięcy będziemy mogli zrobić z przeciętniaka światową gwiazdę. Dynamiczny overall będzie bowiem powiązany także z długoterminowym potencjałem danego piłkarza. Na pewno zatem zmianę tę dużo szybciej i dobitniej odczujemy przy którejś z młodych gwiazdeczek, aniżeli przy doświadczonym weteranie. Teraz ten sam zawodnik w dwóch różnych karierach może po kilku sezonach wyglądać zupełnie inaczej.
02
Potencjał to nie wyrok
To zmiana, która w zasadzie musiała iść w parze ze zdynamizowanym overallem. W FC 27 potencjał zawodnika nie będzie już bowiem tak sztywnym wyznacznikiem tego, gdzie znajdzie się on za kilka sezonów.
W grze pojawi się sześć różnych profili rozwoju, które określą między innymi tempo progresu, moment osiągnięcia szczytu oraz późniejszy regres. Jeden zawodnik może więc eksplodować już w bardzo młodym wieku, inny rozwijać się jeszcze długo po 25. roku życia, a kolejny znacznie dłużej utrzymywać się na swoim najwyższym poziomie.
Do tego dochodzi dynamiczny potencjał. Tutaj, podobnie jak w przypadku overalli, wpływ na dalszy rozwój piłkarza będzie miała jego dyspozycja na boisku. Regularne przekraczanie oczekiwań może podnieść jego długoterminowy sufit, podczas gdy długa seria słabszych występów może rozwój wyhamować.
Zmieni się również rola sztabu szkoleniowego. Zatrudniani przez nas trenerzy nie będą już odpowiedzialni tylko za zwiększanie atrybutów piłkarzy. Teraz jednym z ich zadań będzie też prognozowanie potencjału podopiecznych.
I tutaj również znaczenie będzie miała jakość pracownika. Lepszy trener z większą dokładnością i lepszym prawdopodobieństwem oszacuje możliwości rozwoju danego gracza.
03
Transfery
Bardzo dużą rewolucję przejdzie także rynek transferowy. Od teraz ma on znacznie bardziej przypominać to, jak o zawodników walczą prawdziwe kluby.
W FC 27 negocjacje nie będą już błyskawiczną wymianą kilku ofert. Transfer stanie się procesem rozciągniętym w czasie i podzielonym na kilka etapów.
Najpierw trzeba będzie wysłać zapytanie do klubu lub samego zawodnika i sprawdzić, czy w ogóle istnieje możliwość przeprowadzenia transakcji. Dopiero po otrzymaniu zgody rozpoczną się właściwe negocjacje, prowadzone równolegle pomiędzy zainteresowanymi stronami.
I nawet osiągnięcie porozumienia nie musi oznaczać końca rozmów. Jeżeli w międzyczasie do walki o piłkarza włączy się inny klub, sprzedający albo sam zawodnik mogą wrócić z nowymi żądaniami i zmusić nas do ponownej negocjacji warunków.
W efekcie transfer, który początkowo wydawał się formalnością, może nagle zamienić się w licytację albo całkowicie upaść.
Dostaniemy też do dyspozycji dużo więcej narzędzi w trakcie samych negocjacji. Kwotę transferu będzie można rozłożyć na raty, część kwoty będzie można próbować zaoferować w formie bonusów czy też zaoferować piłkarza na wymianę.
Spore zmiany czekają również kontrakty samych piłkarzy. Poza pensją i długością umowy negocjować będziemy między innymi premie za występy, gole, asysty czy czyste konta. Możliwe będą także automatyczne podwyżki po awansie lub kwalifikacji do europejskich pucharów, ale również obniżki pensji w przypadku sportowej porażki.
No i wreszcie trzeba też dodać, że EA zmieniło również sposób ustalania wartości piłkarzy. Nowy model został opracowany przy współpracy z TransferRoom i ich systemem xTV, a ceny zawodników mają zmieniać się wraz z przebiegiem kariery, uwzględniając między innymi formę czy poziom ligi. Kapitalny sezon może więc mocno podbić wartość piłkarza, a słabszy sprawić, że będzie do wzięcia za półdarmo.
04
AI wreszcie ma zacząć myśleć
EA obiecuje, że w tym roku dostaniemy znaczące usprawnienia AI, które mają przełożyć się na dużo bardziej realistyczne zachowanie klubów sterowanych przez komputer.
Od teraz zespoły te mają posiadać długofalową wizję i pod nią dostosowywać swoją strategię na rynku transferowym oraz przy budowie kadry. Kluby stawiające na rozwój młodzieży mają skupiać się przede wszystkim na wyłuskiwaniu młodych perełek z rynku, podczas gdy inne będą szukać doraźnych wzmocnień po okazyjnych cenach.
AI ma także brać pod uwagę realną formę piłkarzy, a nie tylko ich ocenę i wartość. Teraz piłkarze, którzy będą mogli pochwalić się imponującymi liczbami w sezonie, będą mogą liczyć na znacznie więcej ofert.
Znaczenie będzie miał także styl preferowany przez trenera. Kluby mają szukać zawodników lepiej pasujących do sposobu gry konkretnego szkoleniowca, a nie wyłącznie tych z najwyższą oceną na danej pozycji.
Znacznie większą rolę w ewentualnych negocjacjach i transferach mają też odgrywać relacje między klubami. Transfery między zaciekłymi rywalami mają stać się rzadkością. Rolę odgrywać ma nawet fakt, że dane kluby rywalizują o te same trofea.
05
Kariera tocząca się własnym życiem
W tym roku na graczy ma czekać także zwiększona nieprzewidywalność, za którą odpowiadać będzie rozbudowany system Unexpected Events. EA wymienia tu m.in. nagłe urazy, kary punktowe za problemy finansowe, konflikty wewnątrz zespołu czy problemy z dyscypliną, takie jak spóźnienia na trening.
Co ważne, wydarzenia te nie zawsze będą kończyć się na pojedynczym komunikacie. Niektóre mogą tworzyć cały ciąg przyczynowo-skutkowy, a nasza wcześniejsza reakcja odbije się na tym, co wydarzy się później. Jedna decyzja może więc załagodzić problem, podczas gdy inna tylko go pogłębi.
Powiązane z tym systemem będą również konferencje prasowe. Mają odbywać się rzadziej, za to w bardziej istotnych momentach sezonu, a nasze odpowiedzi będą mocniej wpływać na morale zawodników, relacje w szatni i dalszy rozwój konkretnych sytuacji.
Nie oznacza to jednak, że podczas konferencji zawsze dostaniemy prosty "dobry” i "zły” wariant odpowiedzi. Czasem wybór będzie sprowadzał się raczej do tego, po czyjej stronie chcemy stanąć. Obrona jednego zawodnika może poprawić nasze relacje z nim, ale jednocześnie zirytować resztę zespołu. Z kolei opowiedzenie się po stronie całej grupy może odbić się na morale pojedynczego piłkarza.
06
Czy to wystarczy?
Na papierze dostajemy zatem przepis na karierę pozbawioną bolączek, o których od lat mówi community. Zawodnicy mają rozwijać się mniej schematycznie, transfery mają być bardziej złożone i zwyczajnie ciekawsze, a samo środowisko gry dużo częściej ma zaskakiwać gracza.
Zmiany te docenia także sam PLKD, który nie ukrywa, że kariera to nie jest to, co z reguły najbardziej fascynuje go w grze.
"Mimo, ze jestem graczem FUT, to szczerze uważam, ze ten tryb wygląda najbardziej obiecująco w tym roku. Dynamiczne overalle i odświeżony system transferowy wprowadzają niesamowita swieżość. Widać, że przy tym trybie pracują niesamowici pasjonaci którym zależy na tym, by był to grywalny tryb, w który naprawdę można się wciągnąć. Trzymam za to kciuki, bo wydaje się, że teraz każda kariera będzie inna i nieprzewidywalna. Sam bym już chciał zagrać sobie jakiś sezon! - mówi YouTuber.
Czy jedna rzeczywiście wszystkie te zapowiedzi przełożą się na karierę, która po pięciu czy siedmiu latach nadal będzie wyglądała wiarygodnie i nie będzie pojawiać się zniechęcenie do dalszej gry? O tym rzecz jasna przekonamy się już po premierze. Kierunek zmian wydaje się jednak słuszny. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że tym razem nie skończy się tylko na szumnych zapowiedziach.