Marcin "Jankos" Jankowski
© Michał Konkol / Riot Games
Gry

G2 Esports wicemistrzem IEM Cologne

G2 Esports było bardzo bliskie zdobycia jednego z najcenniejszych trofeum w świecie Counter-Strike'a: Global Offensive. G2 musiało jednak uznać wyższość Natus Vincere.
Autor: Patryk Głowacki
Tydzień temu zespół hiszpańskiej organizacji miał dużo powodów do zadowolenia. Drużyna w bardzo dobrym stylu przebrnęła fazę grupową. W pojedynku decydującym o awansie do półfinału G2 Esports pokonało lidera rankingu HLTV.org. Spotkanie było bardzo zacięte, a w kluczowym momencie swój talent pokazał Nikola „NiKo” Kovač, wygrywając clutcha.
W piątek półfinałowym przeciwnikiem międzynarodowej formacji okazało się Astralis. Na pierwszej mapie przewaga podopiecznych Damiena „maLeKa” Marcela nie ulegała wątpliwości. Duńczycy odpowiedzieli na drugim placu boju. O wszystkim zdecydowało inferno, które G2 wygrało w trzydziestej rundzie.
Finałowym rywalem okazało się Natus Vincere. Zespół z regionu CIS również zaliczał kapitalny turniej, w półfinale rozprawiając się z FaZe Clanem bez straty mapy. Kolejny świetny turniej grał Aleksandr „s1mple” Kostyliev, 24-latka od lat uważa się za najlepszego zawodnika na świecie.
Na`Vi okazało się dla G2 przeszkodą nie do przejścia. Ukraińsko-rosyjski team wygrał 3:0, choć na każdej mapie doszło do wyrównanej rywalizacji. A sam „s1mple”? Zgodnie z oczekiwaniami był najskuteczniejszym graczem spotkania. Finałowym starciem przypieczętował on miano MVP całego IEM Cologne. Wyróżnienie nie dziwi, gdy patrzy się na takie akcje:
Wielki sukces przeszedł G2 Esports koło nosa, ale i tak drużyna osiągnęła najlepszy wynik w tym składzie, potwierdzając, że jest jednym z najlepszych na świecie. Organizacja wzbogaciła się o 180 tysięcy dolarów.
Akrobacje powietrzne · 3 min
Prze-lotne Pytania: Marcin 'Jankos' Jankowski