Wyścig F1 na torze Circuit de Barcelona-Catalunya
© Red Bull Content Pool
F1

GP Hiszpanii F1: Wszystko o torze Circuit de Barcelona-Catalunya

Formuła 1 przeniosła się z Portugalii do Hiszpanii i już po raz 31 zawodnicy będą rywalizować na torze pod Barceloną. Każdy z nich doskonale zna ten obiekt. Czy coś ich może zaskoczyć?
Autor: Jakub Winiewski
Przeczytasz w 6 minPublished on
01

Historia

Budowa omawianego toru rozpoczęła się w 1989 r., a już dwa lata później był on gotowy na pierwszy wyścig. Wówczas nosił nazwę Circuit de Catalunya, którą w 2014 r. zmieniono na obecną. Położony w miasteczku Montmelo tor nieprzerwanie od sezonu 1991 gości GP Hiszpanii. Wielokrotnie odbywały się tu także testy Formuły 1, co sprawia, że zarówno kierowcy, jak i zespoły doskonale znają charakterystykę tego obiektu. Znajomość wszystkich niuansów znacząco ogranicza jakąkolwiek nieprzewidywalność wydarzeń i minimalizuje ilość potencjalnych błędów, przez co większość zawodów na tym torze to nudne procesje. Emocjom nie sprzyja również układ toru – kręty obiekt z jednym mocnym i jednym nieco słabszym dohamowaniem oferuje niewiele miejsc do wyprzedzania. Najpoważniejsze zmiany tor przechodził w latach 1995 (usunięcie szykany między dzisiejszymi zakrętami 9 i 10), 2004 (przeprofilowanie zakrętu 10), 2007 (dodanie szykany przed wyjazdem na prostą startową) i 2021 (kolejna zmiana zakrętu 10).
Bolid F1 na torze F1 Circuit de Barcelona-Catalunya

F1 od lat testuje pod Barceloną

© Red Bull Content Pool

Modyfikacje te miały na celu uczynić wyścigi choć trochę ciekawszymi, ponieważ nagminnym problemem tego toru jest brak miejsc do wyprzedzania. Formuła 1 jeszcze nie ścigała się na obecnej konfiguracji obiektu, dlatego też rekord okrążenia zostanie dopiero ustanowiony. W poprzedniej wersji wynosił on 1:18,183 - tak szybko w ubiegłym roku pojechał Valtteri Bottas. Nitka toru w tegorocznej konfiguracji liczy 4,675 km długości.
02

Czego możemy spodziewać się w Hiszpanii?

Dużą trudność sprawia zawodnikom podążanie za rywalem, zwłaszcza w ostatniej sekcji. Choć koniec prostej startowej to teoretycznie dobre miejsce do wyprzedzania, w praktyce ciężko jest wjechać na nią w odpowiednio małej odległości od poprzedzającego samochodu. Z tego względu przed nami prawdopodobnie jedno z mniej porywających widowisk - o ile oczywiście nie wydarzy się nic niezwykłego. Pod Barceloną potrzebny jest spory docisk, ponieważ wiele zakrętów pokonuje się z dużą prędkością. Z tego samego powodu zawodnicy powinni liczyć się z dużymi przeciążeniami na całej długości okrążenia, a nie tylko w pojedynczych zakrętach, jak ma to miejsce na niektórych innych torach.
Boksująca opona bolidu F1 na torze Barcelona-Catalunya

Opony na torze Barcelona-Catalunya muszą dużo znieść

© Red Bull Content Pool

Opony są tu poddawane dużym przeciążeniom bocznym, co wymaga mocniejszej ich konstrukcji niż teoretycznie wynikałoby to tylko z oddziaływania ich z asfaltem. Nawierzchnia zapewnia całkiem dobrą przyczepność - obiektowi w Hiszpanii daleko do portugalskiego Algarve, gdzie przed tygodniem bardzo łatwo było o poślizg. Pirelli zazwyczaj przywozi tu twardsze mieszanki, co pozwala kierowcom jechać szybciej bez obawy o nadmierne zużycie opon. Wszyscy zawodnicy doskonale znają omawiany obiekt z testów oraz wyścigów niższych serii. Muszą jednak uważać w niektórych zakrętach, np. 7 i 8, tworzących szykanę, z której nie można wyjść za szeroko, aby nie uszkodzić zawieszenia na wysokiej i nierównej w tym miejscu tarce. Trudny jest również następny zakręt, numer 9, ponieważ wchodzi się w niego z dużą prędkością, jadąc pod górę i nie widząc jego wierzchołka. Wyjście z zakrętu 9 prowadzi z kolei w dół i łatwo jest wypaść z niego na pobocze. Mimo tych kilku potencjalnie wymagających miejsc wyścig jest zazwyczaj monotonny, a kierowcy popełniają niewiele błędów.
03

Najciekawsze wyścigi o GP Hiszpanii

Edycja z 1994 r. nie była najbardziej pasjonującym wyścigiem. Mimo to koneserzy doskonałej jazdy pojedynczego zawodnika zapewne pamiętają tamte zawody z uwagi na świetny występ Michaela Schumachera. Niemiec zdołał dojechać na 2 miejscu, choć z powodu awarii skrzyni biegów przez większość dystansu miał do dyspozycji tylko 5 bieg.
Jeden z najbardziej widowiskowych spektakli na obiekcie pod Barceloną miał miejsce w 1996 r., kiedy Schumi nie dał nikomu szans w rzęsistym deszczu, zgarniając zwycięstwo w doskonałym stylu. Po słabym starcie Niemiec odrabiał pozycje i bezwzględnie wyprzedzał rywali w drodze po swój pierwszy triumf dla Ferrari.
Świat F1 był zdumiony także w 2012 r., kiedy Pastor Maldonado w sobotę zdobył pole position po tym, jak wykręcił drugi czas, a Lewisowi Hamiltonowi odebrano jego pierwsze miejsce przez niezgodność bolidu z regulaminem. W niedzielę Wenezuelczyk błyskawicznie stracił prowadzenie na rzecz Fernando Alonso w szybszym Ferrari, później jednak odzyskał je, po czym, uciekając goniącym go Hiszpanowi oraz Kimiemu Raikkonenowi dowiózł zwycięstwo do mety. Był to pierwszy od 2004 r. i ostatni jak dotąd triumf Williamsa, jednak świętowanie zakłócił pożar garażu ekipy z Grove. W jego wyniku rannych zostało 16 członków teamu. Co ciekawe, najszybszego okrążenia tamtego dnia nie wykręcił nikt z czołówki – zrobił to Romain Grosjean.
Choć GP Hiszpanii 2016 nie było wypełnione walką, jego rozstrzygnięcia zszokowały każdego. Lewis Hamilton i Nico Rosberg w Mercedesach dobrze wystartowali i walczyli między sobą o zwycięstwo. Pojedynek skończył się jednak już po kilku zakrętach, gdy srebrne bolidy zderzyły się i wylądowały w żwirze. Na prowadzenie wyszedł Max Verstappen, dla którego był to pierwszy wyścig w barwach Red Bulla. Holendrowi udało się obronić przed bardziej doświadczonymi zawodnikami, a jego szybkość pozwoliła mu triumfować po raz pierwszy w karierze. W ten absolutnie niespodziewany sposób narodziła się nowa gwiazda F1. Max został wtedy najmłodszym w historii liderem wyścigu, zdobywcą podium i zwycięzcą w historii królowej sportów motorowych. Rekordy te dzierży do dziś.
04

Jak Red Bull radził sobie w Hiszpanii?

Gdyby przejrzeć wyniki wszystkich wyścigów na Circuit de Barcelona-Catalunya i wyciągnąć z nich średnią, okazałoby się, że dobrze obrazują one formę Red Bulla w danym sezonie. Oczywiście są od tego pewne wyjątki, np. 6 miejsce Sebastiana Vettela i 11 Marka Webbera w sezonie 2012, zakończonym triumfami w obu klasyfikacjach generalnych.

7 min

For Real: Max Verstappen

Max Verstappen opowiada o tym, jak został najmłodszym kierowcą – i zwycięzcą wyścigu – w Formule 1.

czeski +3

Zaskakiwać mogą „tylko” 3 zwycięstwa – w latach 2010 i 2011 „Czerwone Byki” nie miały sobie równych pod względem formy bolidu, z kolei w 2016 r. Max Verstappen doskonale wykorzystał nadarzającą się okazję. W ostatnich latach Red Bull, a zwłaszcza Holender jest tu częstym gościem na podium, zatem mamy podstawy, by liczyć na dobry wyścig w wykonaniu austriackiego zespołu.