Grand Prix Monako
© Getty Images / Red Bull Content Pool
F1

Grand Prix Monako... na bogato!

Jak wydać 3 miliony w jeden weekend? Wystarczy być obrzydliwie bogatym i pojechać na rundę Formuły 1 do Monako!
Autor: Red Bull Polska
Przeczytasz w 6 minPublished on
Księstwo Monako ocieka bogactwem, więc nic dziwnego, że gdy nadchodzi czas Grand Prix Monako... wszystko musi być na bogato! Do Monte Carlo zjeżdżają największe gwiazdy, które prześcigają się w tym, jak spędzić ten weekend w jak najlepszym stylu. Nie brakuje też jednak takich, którzy zwyczajnie nie mają co robić z pieniędzmi, więc wydają je na najróżniejsze zachcianki. Chyba podczas żadnej rundy nie jest po prostu tak "bogato", jak w Monako.
Zresztą, załóżmy, że właśnie wygraliście fortunę na loterii i chcecie poczuć się jak prawdziwe gwiazdy. Chcecie polecieć na Grand Prix do Monako, a koszta absolutnie nie grają roli.
Ekipa z LuxuryF1.com załatwi Wam wszystko to, o czym marzyliście... albo nawet jeszcze nie zdążyliście pomyśleć. Transfer helikopterem na tor? Proszę bardzo. Lunch z kierowcą F1 na 45-metrowym jachcie? Proszę bardzo. Pokój hotelowy z widokiem na tor? Proszę bardzo.
Zapnijcie pasy i sprawdźcie, jak można wydać 3 miliony polskich złotych w jeden tylko weekend na to, by przeżyć zmagania królowej sportów motorowych na królewskim torze i w królewskim stylu!

Loty i transfery

Loty – nawet do 100 000 euro
Transfer helikopterem z Nicei do Monako – 9 000 euro (w dwie strony)
Najłatwiejszy sposób na to, by dostać się do Monako

Najłatwiejszy sposób na to, by dostać się do Monako

© Getty Images

Patrick Wedes (założyciel LuxuryF1.com): „W zależności, skąd lecisz, za kwotę od 45 do 100 tysięcy euro załatwimy przelot prywatnym samolotem. Potem wsadzimy cię w helikopter, którym to przelot na trasie Nicea-Monako – w zależności od liczby twoich gości – kosztować będzie około 4500 euro w jedną stronę”.

Zakwaterowanie

Hotel – 100 000 euro (za pięć nocy)
Jacht – 280 000 euro (za pięć nocy)
Rolls-Royce na jachcie?

Rolls-Royce na jachcie?

© Rolls-Royce

„Możesz zapłacić 12 tysięcy euro za pokój w hotelu Firmont, albo dorzucić trochę do puli i za 45 tysięcy euro mieć pokój z widokiem na tor. Wtedy wystarczy wystawić głowę przez okno i gotowe! Jeśli chcesz jeszcze lepszego standardu, to za 100 tysięcy euro możesz mieć podwójny pokój w hotelu Hermitage. Dzięki temu masz nie tylko widok na tor, ale też prywatnego lokaja na caluśkich pięć dni”.
Skromne 100 tysięcy euro i możesz tu nocować podczas GP Monako

Skromne 100 tysięcy euro i możesz tu nocować podczas GP Monako

© Getty Images

„Jest też jeszcze jedna opcja. Jeśli przebywanie na lądzie wydaje ci się zbyt słabe, zawsze można wynająć kabinę na jachcie. Koszt? Skromnych 15 tysięcy euro za cztery noce, ewentualnie dopłacasz kolejne 3 tysiące do większego pomieszczenia. Jeden z wykorzystywanych przez nas jachtów niedawno odbył modernizację, która trwała 18 miesięcy i kosztowała skromnych 18 milionów euro. Z kolei za 280 tysięcy euro można wynająć 45-metrowy jacht tylko dla siebie i ośmiu przyjaciół. W cenie jest już cała obsługa, koszty cumowania etc.”
„Jeśli zdecydujesz się na tę właśnie opcję, kiedy tylko przyjedziesz ze swoją ekipą, załoga będzie już na ciebie czekała. Wtedy upewnią się, czego od nich oczekujecie, czy wolicie piwo, czy mocniejszy alkohol, co chcecie jeść i jaki stopień wysmażenia mięsa preferujecie. Panie będą mogły zdecydować, czy wolą chodzić w szpilkach, czy też nie – wtedy pokład zostanie dodatkowo zabezpieczony przed ewentualnymi uszkodzeniami”.
Wybierz punkt widokowy

Wybierz punkt widokowy

© Getty Images

Jedzenie i napoje

Nawet do 12 500 euro za kolację
„Podczas takiej wycieczki, zamówienie kolacji i napojów dla 20 osób, siedzących przy jednym stole, za kwotę 12 500 euro, to naprawdę nic nadzwyczajnego. I tak, przykładowo, w dzielnicy Fontvieille znajduje się piękna restauracja Michelangelo, w Cannes jest chociażby Miramar Plage albo klub nocny Baoli – to tam chodzą celebryci. W Fairmont jest też niesamowita miejscówka Horizon Deck. Ale moim numerem jeden pozostaje Buddha Bar – to dobre miejsce na start. A do tego jest blisko kasyna, więc co więksi ryzykanci, mogą tam wstąpić i trochę się pobawić”.

Oglądanie wyścigu

„Niestety nie da się oglądać Grand Prix chociażby z pokładu helikoptera, więc to, co zazwyczaj robimy, to wynajmujemy balkony w The Ermanno Palace. Oglądanie stamtąd wyścigu jest niesamowite, bo naprawdę oferuje jedne z najlepszych widoków w Monako. Nasi goście mogą wtedy podziwiać różne części toru, a my robimy wszystko, by bawili się jak najlepiej. Ponadto te miejsca są także świetne do robienia zdjęć!”
„Jeśli nie idziemy do Ermanno, to wydajemy 75 tysięcy euro na wynajęcie kilku apartamentów dla około 40 osób, dzięki czemu będą spędzali ten czas w istnych luksusach – mogą jeść, co tylko chcą, pić cały dzień od 9 do 18, a po wszystkim zabierzemy ich do restauracji w Monako, a na koniec do klubu”.

Imprezy i eventy dla VIPów

„Jeśli masz na to ochotę, w piątkowy wieczór możesz udać się na bal charytatywny, gdzie spotkasz księcia. Wpłata datku jest niejako wpisowym, a kwota 20 tysięcy euro będzie widziana jako dobre wkupne dla pary na to szczególne wydarzenie”.
„Chciałbyś zaprosić kierowcę Grand Prix na swój jacht na lunch w piątkowe południe? Przygotuj 25 tysięcy euro. Z kolei, za około 80 tysięcy euro możemy zorganizować imprezę w czwartkowy wieczór dla ciebie i około 50 gości. W środę możemy za to zabrać cię do Cannes, gdzie przejdziesz się po czerwonym dywanie podczas premiery. Koszt to 80 tysięcy euro, dla ciebie i ośmiu znajomych. Aha! Cena zawiera w sobie już wyjście na wieczorną imprezę po premierze. Do tego warto doliczyć 4 tysiące za pokój w hotelu w Cannes, więc będziesz miał czas na wzięcie prysznica i przebranie się po imprezie”.
„Tymczasem w niedzielę po wyścigu, możesz wydać kolejnych 15 tysięcy euro – na parę butelek szampana i wyobrażenie sobie, że jesteśmy na podium, tym samym, na którym niedawno zwycięzca odbierał trofeum. Potem oczywiście udamy się na dalsze imprezowanie, które pewnie zakończy się nad ranem”.

Rachunek proszę!

Ok, więc co nam pozostaje na koniec? Zapłacenie za wszystkie te atrakcje. Oto, jak może wyglądać twój rachunek po kilku dniach zabawy i oglądania Formuły 1 w Monako.
  • 100 000 euro – loty prywatnym samolotem
  • 9 000 euro – transfer helikopterem z Nicei do Monako i z powrotem
  • 280 000 euro – wypożyczenie 45-metrowego jachtu na cały weekend
  • 100 000 euro – jedzenie i napoje
  • 40 000 euro – wynajęcie apartamentu, z którego obejrzysz wyścig
  • 20 000 euro – wpisowe na bal charytatywny u Księcia Monako
  • 84 000 euro – wyjazd na premierę filmową do Cannes (w cenę wliczono nocleg w hotelu)
  • 80 000 euro – zorganizowanie imprezy dla 50 gości w czwartkowy wieczór
  • 25 000 euro – lunch z kierowcą F1 na wynajętym przez ciebie jachcie
  • 15 000 euro – powyścigowa impreza do białego rana
W sumie otrzymujemy zawrotną kwotę 753 tysięcy euro! Tak, za jeden tylko weekend. Nieźle, prawda? W przeliczeniu, po aktualnym kursie, daje nam to kwotę 3 236 505 złotych!
Tymczasem my, zwykli śmiertelnicy, musimy zadowolić się tym, że wyścig Formuły 1 o Grand Prix Monako obejrzymy w niedzielę o godzinie 15:10... w telewizji.