MTB

Jak robić triki na rowerze - zbiór poradników od braci Godziek

© Bartek Woliński
Znasz już podstawy i chcesz zabrać się za katowanie trików? Sprawdź poradniki od braci Godziek i rozpocznij swoją freestyle'ową przygodę!
Autor Maciej Świerz
Chyba każdy z nas marzy o o freestyle'owej karierze i katowaniu stylowych trików na wielkich hopach. Żeby dojść do mistrzowskiego poziomu, trzeba jednak zacząć od podstaw - poprawnej techniki skakania i kilku numerów, które powinien ogarniać każdy ambitny rider! Dokładne instrukcje na temat poszczególnych numerów znajdziesz w poniższych videoporadnikach. Bierz się do roboty, forma sama się nie zrobi!

Mała powtórka ze skakania

Jak się uczyć to od najlepszych. Bracia Szymon i Dawid Godziek opanowali technikę rowerowych skoków do absolutnej perfekcji. Wielokrotnie wspominali o tym, że kluczem do sukcesu jest wypracowanie powtarzalności i powolny, stopniowy progres.
Naukę skakania najlepiej rozpocząć na stosunkowo niewielkim stoliku (hopie, która nie ma dziury miedzy wybiciem a lądowaniem). Pierwsze najazdy należy wykonać spokojnie, z niewielką prędkością, nie odrywając się od ziemi. Gdy poczujesz się pewnie zacznij eksperymentować z wybijaniem. Pamiętaj o ugiętych rękach i nogach! Najeżdżaj coraz szybciej, i wybijaj się coraz wyżej, aż zaczniesz dolatywać do lądowania. Do dzieła!

Lekcja Stylu - whip i tabletop w 5 minut

Whip to - według nas - najbardziej stylowy trik, jaki można wykonać na rowerze. Jest prawdziwą wizytówką każdego ridera, sztuczką, która świadczy o świadomości własnego ciała i umiejętności panowania nad rowerem w locie.
Żeby nauczyć się latać bokiem, należy rozbić trik na 3 etapy:
  • Najazd i wybicie: Najedź na wybicie lekkim łukiem i zrotuj ciało w stronę, w którą będziesz "whipować".
  • Lot: W pierwszej fazie lotu spróbuj dodatkowo pochylić się w stronę "whipowania". Nie naciskaj hamulców i spróbuj nie spinać się w locie.
  • Lądowanie: Grawitacja zrobi za Ciebie prawie wszystko. Pamiętaj o delikatnie ugiętych łokciach i kolanach, które ułatwią amortyzację.
Technika wykonywania tabletopa jest bardzo zbliżona. Po najeździe na hopę trzeba jednak pamiętać o przekręceniu nadgarstka, tak by wygodnie "schować kierownicę pod pachę". Szymon doradza również, by w kluczowej fazie lotu podciągnąć rower przednią stopą zablokowaną pod ramą. Dokładne instrukcje jak zwykle - w filmie powyżej.

Pierwszy "skateparkowy" trik - barspin

Barspin to jeden z najbardziej popularnych trików, jakie można wykonać na rowerze. Niestety wcale nie oznacza to, że łatwo się go nauczyć. Mimo, że ruch wydaje się banalnie prosty, to składa się na niego kilka bardzo ważnych elementów.
Proces nauki trzeba rozpocząć od wypracowania odpowiedniej pozycji. Siodełko, które w rowerowym freestyle'u służy przede wszystkim do przytrzymywania roweru, powinno się znaleźć między piszczelami. Tułów pochyl nad ramą, a wzrok przy pierwszych próbach skup na kierownicy. Kolejne kroki to nauka kręcenia kierownicą na sucho i skok z one-handerem. Gdy wszystkie elementy zostaną dopracowane tak, że będziesz je wykonywać z zamkniętymi oczami - możesz zabierać się za składanie ich w całość.

Oldschool i suicide no-hander

Suicide czy oldschool? A dlaczego nie oba? W przypadku pierwszego triku pozycja jest bardzo zbliżona do tej, którą trzeba wypracować przy barspinie. Łydki trzymają siodełko, a Ty stopniowo musisz przełamywać się do coraz mocniejszego wymachu rękami. Zaczynaj powoli, od jednej ręki, puszczenia kierownicy na ułamek sekundy, a gdy poczujesz się komfortowo, pozwól sobie na więcej.
Oldschool no-hander to zupełnie inna bajka, bo przy tym triku rower "łapiemy" biodrami. Zgodnie z tym co doradza nasz freestyle'owy ekspert, proces nauki warto przeprowadzić stopniowo: najpierw złapać w locie odpowiednią pozycję, w kolejnych skokach dorzucić tyre-graba i po kilku(dziesięciu) próbach wykonać ostatecznie oldschool no-handera!

180 i 360 w praktyce

Naukę tych rotacji również należy rozpocząć spokojnie, a progres wypracowywać stopniowo. Przed rozpoczęciem warto też poćwiczyć jazdę na fake (tyłem), która przyda się przy lądowaniu pierwszych 180-tek.
Znajdź sobie kawałek miejsca i spróbuj trochę pozarzucać tylnym kołem. Drugie ćwiczenie, które również może okazać się przydatne to próba 90-tki, wykonanej z przysłowiowej "bomby". Gdy nabierzesz pewności znajdź niewielkie wybicie i spróbuj wykonać pierwsze 180tki. Protip: Najeżdżaj na hopkę pod delikatnym kątem, a wzrokiem cały czas szukaj lądowania. Z 360-tką jest bardzo podobnie. Potrzebujesz jednak większej prędkości i konkretnej hopy. Reszta składowych pozostaje bez zmian. Powodzenia!

Toboggan w 5 minu

To naprawdę takie proste. Znajdź sobie bezpieczną hopkę, najlepiej step-up'a z bezpiecznym lądowaniem. Rozgrzej się wykonując kilka zwykłych skoków, a gdy poczujesz się pewnie, po prostu zacznij powoli kombinować. Pierwszy krok polega na skręceniu kierownicy. Jeśli jeździsz z prawą nogą z przodu, skręć ją w prawą stronę, jeśli z lewą skręcaj kierownicę w lewo. Kolejny krok to łapanie za siodełko. Zaczynaj od szybkiego chwytu, i wydłużaj go, przenosząc dodatkowo środek ciężkości nad tylne koło roweru. I to tyle. 5 minut i tobbogan gotowy!

"Jak zatańczyć na rowerze" czyli how to No Foot Can Can

Takim trikiem, można zrobić na ziomkach naprawdę konkretne wrażenie! Przepis na no foot can'a, podobnie jak na większość poprzednich trików opiera się na metodzie kilku kroków. Zacznij jak zwykle od oblatania, bezpiecznej hopy z płynnym lądowaniem. Katowanie triku rozpocznij od no-foot'ów, a gdy poczujesz się dość pewnie spróbuj przełożyć przednią nogę na drugą stronę ramy. Pamiętaj, żeby nie katować tego triku na zbyt małej hopie, bo nie wystarczy Ci czasu na "drogę powrotną". Gdy opanujesz one foot cana, zacznij próbować z pełną wersją triku. PROTIP: Możesz spróbować wykonać trik leżąc na plecach. To "odblokuje Twoją głowę" i pomoże Ci zrozumieć, jaki ruch musisz wykonać w locie.

Brakuje Ci motywacji do jazdy? Zobacz najnowszy film rowerowy "Gamble" i podnieś poziom zajawki!

MTB · 46 min
Gamble

Spodobał Ci się ten materiał? Zobacz też: