Jak do tej pory, w całej historii polskiego IEM-u, tylko raz zdarzyło się, by triumfator z poprzedniego roku obronił swój tytuł. Tego imponującego wyczynu dokonała ekipa Fnatic w latach 2015-2016. W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się jednak do ciągłych zmian na tronie. Trend ten jest wyraźny: w sześciu ostatnich edycjach mieliśmy aż sześciu różnych triumfatorów, z których każdy wygrywał w Polsce po raz pierwszy. Serię tę jednak, w 2026 roku, przełamał Team Vitality!
Francuzi w Krakowie byli bezkonkurencyjni. Dość powiedzieć, że w drodze do wielkiego finału nie stracili nawet 1(!) mapy, pokonując kolejno 2:0 BC.Game Esports, 3DMAX, Aurora Gaming oraz MOUZ.
Z drugiej strony mieliśmy natomiast brazylijską FURIĘ z legendarnym FalleNem na czele, dla którego zwycięstwo w polskim IEM-ie jest ostatnim brakującym tytułem w przebogatej gablocie.
"Dla mnie zwycięstwo byłoby to niesamowite, bo to jedno z największych osiągnięć, którego nie udało mi się osiągnąć. Nie sądzę, żebym miał na to jeszcze wiele szans. Jestem na etapie, w którym nie mam już wielu turniejów do rozegrania, więc dla mnie byłoby to coś wyjątkowego" - mówił 34-latek podczas turnieju.
Finał do jednej bramki
Początek mógł zaskoczyć wielu fanów. Co prawda to Vitality lepiej rozpoczęło pierwszą mapę, jaką był Mirage, prowadząc 9-3 przy zmianie stron, jednak wówczas FURIA pokazała, że także potrafi być niebezpieczna. Brazylijczycy zanotowali wspaniały comeback, dominując rywali jako CT, zwyciężając ostatecznie 13-11!
To jednak było wszystko, na co tego dnia było stać FURIĘ. Kolejne dwie mapy - Inferno i Nuke - zostały przegrane odpowiednio do 8 i 2. Pretendenci do tytułu nie mieli pomysłu na broniących trofeum rywali.
"Kompletnie zniszczona jest FURIA, mentalnie - paździerz" - komentował na ostatniej mapie, jaką był Overpass, Izak, po tym, jak Team Vitality wyciągnął, wydawało się, przegraną rundę, wychodząc na prowadzenie 4:0 i to grając po stronie TT.
FURIA była w tym momencie całkowicie pogubiona. Brazylijczycy popełniali szkolne błędy, sprawiając wrażenie drużyny, która po prostu nie chce już przedłużać swoich męczarni. Czekali na egzekucję.
Wówczas jednak, dość niespodziewanie, nastąpiło przebudzenie. Przypomnieli o sobie zwłaszcza KSCERATO i FalleN, którzy zdołali doprowadzić nie tylko do remisu 6-6, ale nawet wyprowadzili FURIĘ na prowadzenie 9-6.
To jednak było wszystko, na co tego dnia było stać południowoamerykański team. Ostatecznie to "ZywOo" potwierdził, że w obecnym CS'ie nie ma sobie równych, a prowadzone przez niego Vitality zwyciężyło 13-10.
"Zywoo pokazał, że jest najlepszy na świecie i każdy kto twierdzi inaczej... niech się p*rdoli" - powiedział ze sceny "apEX". Jego słowa trudno dziś kwestionować.
Klasyfikacja końcowa IEM Kraków 2026:
1. Team Vitality
2. FURIA
3. Team Spirit
4. MOUZ
5.-6. Aurora Gaming, G2 Esports
7.-8. Astralis, Team Falcons
9.-12. NaVi, FUT Esports, FaZe Clan, 3DMAX
13.-16. The MongolZ, PARIVISION, BC.Game Esports, NRG
17.-20. GamerLegion, NiP, Team Liquid, paiN Gaming
21.-24. HEROIC, Passion UA, Legacy, B8