Zdjęcie z wyścigu podczas meczu PGE Ekstraligi
© Zuzanna Kloskowska
Żużel

Ile kosztuje żużel? Na co i ile pieniędzy wydają zawodnicy PGE Ekstraligi?

Niektórzy ligowi żużlowcy zarabiają nawet milion złotych za sezon, ale jakie koszty ponoszą na sprzęt, ekipę i inne wydatki? Spróbowaliśmy to oszacować.
Autor: Marcin Karwot
Przeczytasz w 4 minPublished on
O PGE Ekstralidze bez wątpienia mówi się, że jest to najlepsza żużlowa liga na świecie. Wielki prestiż, duża oglądalność, a także wielkie pieniądze. Nie jest tajemnicą bowiem fakt, że najlepsi zawodnicy zarabiają sporo kasy, jeżdżąc w polskich rozgrywkach. W tym artykule przeanalizujemy jednak nie ich zarobki, a wydatki, które ponoszą w trakcie sezonu.

Silniki za ponad 150 tys. zł

Na potrzeby tego tekstu, przeanalizowaliśmy wydatki ligowego “średniaka”, czyli zawodnika, który nie jeździ w cyklu Grand Prix, ale za to występuje w innych międzynarodowych zawodach, a także punktuje na poziomie 7-8 punktów na mecz. Pod uwagę wzięliśmy między innymi koszt sprzętu, mechaników, a także ubiór zawodnika.
Na czymś trzeba jeździć, czyli ile trzeba przeznaczyć pieniędzy na motocykl?
Zacznijmy od silników. Zawodnik startujący w kilku ligach, a także w zawodach indywidualnych, musi mieć w swoim warsztacie przynajmniej pięć silników. Koszt pełnej jednostki napędowej po usługach tunerskich to od 30 tysięcy złotych do nawet 50 tysięcy złotych za jeden silnik! Można więc łatwo policzyć, że łączna suma pozyskania pięciu silników wynosi ponad 150 tysięcy złotych!
Rafał Haj i Maciej Janowski

Rafał Haj i Maciej Janowski

© Piotr Wieczorek

Do tego trzeba doliczyć serwis silnika, który wykonuje się po 20-25 biegach, a jego koszt to minimum 5000 złotych. Po 100 biegach należy wykonać z kolei generalny remont jednostki napędowej, a taką usługę wycenia się na 15 tysięcy złotych.
Silnik trzeba do czegoś włożyć, więc trzeba kupić ramę, której cena oscyluje w granicach od 2500 do 3500 złotych! Do tego zawodnicy dorzucają amortyzator, widelec, blachy silnika, zbiornik paliwa i inne potrzebne rzeczy, które kosztują nawet 4000 złotych. Błotniki, kołpak, łańcuchy i osłony to kolejne 2000 złotych wydatku. Trzeba pamiętać, że zawodnicy nie przekładają swoich silników w trakcie meczów, więc po prostu muszą zakupić kilka ram z takim zestawem.

Opony – kilkadziesiąt tysięcy na sezon

Sporo kosztuje także kompletne sprzęgło z przystawką - trzeba na to przeznaczyć około 6000 złotych. Gaźnik z osprzętem to kolejny wydatek rzędu 4000 złotych. Sporo z portfela trzeba także wyciągnąć, by nabyć tłumik, zębatki i oba koła - suma 6000 złotych. Bolesne wydatki są także na opony. Cena przedniej to około 200 złotych i na sezon wykorzystuje się ich tylko kilka. O wiele większe wydatki generuje tylna guma, której koszt to 350 zł za sztukę, a w trakcie meczu wykorzystuje się ich zazwyczaj aż trzy! Biorąc pod uwagę cały sezon, same tylne opony mogą kosztować zawodnika aż 80 tysięcy złotych!
Na sam koniec naszych obliczeń odnośnie samego sprzętu, trzeba dorzucić jeszcze kierownicę, deflektor, hak, manetki, zębatki, siedzenie i obszycie, których łączny koszt może przekroczyć 10 tysięcy złotych. Aby sprzęt działał dobrze, potrzeba także sprayów, oleju silnikowego i smarów, a to wydatek rzędu 500-1000 złotych.
Rozgrywki PGE Ekstraligi

Rozgrywki PGE Ekstraligi

© Zuzanna Kloskowska

Ekipa, kevlary, bus też kosztują

O motocykle musi ktoś dbać, więc żużlowcy zatrudniają zazwyczaj dwóch mechaników. Utrzymanie dwóch pracowników i warsztatu może sięgać nawet 300 tysięcy złotych za sezon! Spore są także koszty prowadzenia działalności gospodarczej przez zawodnika. Do tego trzeba dorzucić także leasing za busa (około 3500 zł) i rachunki za paliwo (od 70 tysięcy złotych do nawet 100 tysięcy złotych). Żużlowiec musi się także zabezpieczać, a polisa do tanich nie należy, bo jej cena dochodzi nawet do 100 tysięcy złotych!
Ostatnimi zakupami żużlowca są ubrania. Za kevlar klubowy płaci zazwyczaj zespół, ale zawodnik musi się też nieźle prezentować podczas indywidualnych turniejów. Cena takiego kevlaru to 4000 złotych. Do tego trzeba dorzucić kask (2000 złotych), pokrowce (500 złotych), gogle (200 złotych) i rękawiczki (200 złotych). Dla bezpieczeństwa żużlowca potrzebne są też ochraniacze na plecy, kolana, a ich koszt to nawet 4000 złotych. Dobre buty i laczek potrzebny do jazdy, to kolejne pozbycie się 1500 złotych z konta.

Zobacz film dokumentalny o wycinku żużlowego życia Maćka Janowskiego:

20 min

Jazda w kółko

Zajrzyj za kulisy pracy "Magica" i jego teamu w sezonie 2021.

Podsumowując, wiemy, że żużlowcy w PGE Ekstralidze mogą zarabiać ponad milion złotych za sezon, ale trzeba zauważyć, że ich koszty często mogą dobijać nawet milion złotych! Wiadomo, że wielu zawodników oszczędza, korzystając ze sprzętu przez kilka lat, ale sam wydatek na opony, czy też silniki mogą robić wrażenie. Przy tym jaki jest to niebezpieczny sport i jak mało czasu zawodnicy spędzają w domu, można stwierdzić, że ich zarobek na “czysto” jest odpowiedni.

Dowiedz się więcej

Jazda w kółko

Zajrzyj za kulisy pracy "Magica" i jego teamu w sezonie 2021.

20 min
Oglądaj