Call of Duty: Modern Warfare
© Activision
Gry

Dlaczego musisz zagrać w Call of Duty: Modern Warfare?

Czy zmiany wprowadzone do Modern Warfare wystarczą, aby Call of Duty stało się (znowu) najlepszym FPSem dostępnym na rynku?
Autor Raf Picavet, tłum. Michał Pajda
Ostatnie dni października są czasem szczególnie ważnym dla miłośników gier wideo. Dlaczego? Ponieważ to właśnie wtedy rozpoczyna się przedświąteczne zatrzęsienie growych premier. Wirtualne półki sklepowe zaczynają uginać się od wyśmienitych produkcji należących do ścisłego grona najważniejszych tytułów roku. Z kolei wydawcy (świadomi zbliżającego się okresu zakupowego szaleństwa prezentowego) wytaczają swoje najcięższe działa marketingowe, by zintensyfikować sprzedać swych produkcji.
W niełatwej sytuacji, paradoksalnie, znajdują się więc gracze - i to nie POMIMO olbrzymiego wyboru, a... przez sam fakt wielości dostępnych opcji. Zmuszeni są bowiem do podejmowania decyzji (nierzadko naprawdę trudnych) na które z gier wydać zarobione przez siebie pieniądze. Są jednak takie tytuły, po które sięga się bez mrugnięcia powieką - jedną z takowych jest właśnie Call of Duty: Modern Warfare, już 22 produkcja z serii Call of Duty. Poniżej argumentujemy w punktach dlaczego warto zaprzyjaźnić się z nowym CoDem, który - według twórców - ma być całkowicie inny od swych poprzedniczek.

Umarł Kapitan Price, niech żyje Kapitan Price!

Jednym z najważniejszych elementów Modern Warfare ma być fabuła. W ostatnim Call of Duty - o podtytule Black Ops 4 - historii nie było w ogóle (twórcy skupili się wyłącznie na trybach sieciowych, rezygnując przy tym z kampanii dla jednego gracza), a i wcześniejsze odsłony serii z biegiem czasu nieco od wiarygodnej fabuły odeszły. Tym razem ma być jednak inaczej, a dzięki rebootowi Modern Warfare (znów zobaczymy przykładowo... kapitana Johna Price'a) będziemy w stanie przeżyć przygodę bliższą współczesnym realiom wojennym. Opowiedziana w grze historia jest więc mniej "czarno-biała" i bliżej jej do przeróżnych odcieni szarości - czasem będzie trzeba wyeliminować wskazany cel, a czasem... zmusić się do niepociągania za spust. Tego typu wybory będą towarzyszyć nam przez większość rozgrywki - a niektóre z nich wpłyną w mniejszym lub większym stopniu na rozgrywkę!

Najmniejsze mapy w historii Call of Duty!

Wbrew wszelkim pozorom... nie jest to zarzut! Online'owe potyczki, w których udział biorą dwie dwuosobowe ekipy to świetny patent na okrutnie krótkie, a przy tym nieziemsko intensywne sesyjki multiplayerowe. Podczas zabawy strzały padają szybko i gęsto - przez co w niewielkim okresie czasu rozgrywka przeistacza się z równego pojedynku dwójkowego w polowanie na ofiarę. Po ustrzeleniu jednego przeciwnika mecz trwa dalej - tyle, że na mapie pozostaje trzech graczy (2vs1). Nie możesz liczyć na żadne odrodzenia - po śmierci czekasz, aż twój towarzysz pokona obu przeciwników lub zostanie osaczony i rozstrzelany.
Screen z gry Call of Duty: Modern Warfare
W multi Call of Duty: Modern Warfare gracze skorzystają z różnorakich broni

Największe mapy w historii Call of Duty!

Nowe Call of Duty: Modern Warfare oferować będzie również rozgrywki multiplayerowe na największych mapach w historii Call of Duty* - w bitwach wziąć udział będą mogły zespoły nie tylko w systemie 20vs20 i 32vs32, ale także 50vs50 (sic!), co nasuwać może od razu skojarzenia z inną rozpoznawalną serią gier militarnych, Battlefield! Pojeździmy również pojazdami lądowymi i powietrznymi - to jednak tyle, jeśli chodzi o porównania z FPSem autorstwa Electronic Arts. Dzięki rozmiarowi większych map możliwa też będzie zabawa w snajpera (wreszcie) i walka bardziej pozycyjna, niźli znana z dotychczasowych odsłon CoDa. Wciąż jednak znajdą się i takie poziomy, w których będzie szansa na zabawę w tradycyjnym modelu "biegnij i zabij lub zgiń".
*Okej - pomijamy tu oczywiście wyspę będącą areną działań w trybie Blackout, który to pojawił się w niechlubnym Black Ops 4.

Brak przepustki sezonowej

Hurra! Rezygnacji z przepustek sezonowych oczekiwali chyba wszyscy gracze Call of Duty (poza tymi, którzy nie szczędzili swych portfeli, aby wydawać na nie pieniądze). Gracze nie powinni być dzieleni na lepszych i gorszych - szczególnie przez pryzmat wydawania dodatkowych pieniędzy na grę, za którą raz już zapłacono. Fakt taki miał jednak miejsce w serii, a ostracyzm graczy bez przepustki osiągnął apogeum w poprzedniej odsłonie gry, Black Ops 4, kiedy to specjalnym emblematem zostali oznaczeni w lobby wszyscy gracze, którzy nie nabyli season passa. Tym razem jednak twórcy rezygnują z tego pomysłu - wszelkiego rodzaju mapy i inne formy dodatkowej zawartości zostaną udostępnione graczom za darmo. Wciąż jednak będzie można skorzystać z opcji mikrotransakcji - te jednak będą miały wyłącznie charakter kosmetyczny.
Grafika z gry Call of Duty: Modern Warfare
Współczesny konflikt w nowym CoDzie nie będzie "czarno-biały", a... szary.

Cross play

Równie interesującym aspektem rozgrywek online'owych wydaje się być crossplay - Activision zapowiedziało, że funkcja ta (dzięki której do wspólnej zabawy multiplayerowej dołączyć mogą wszyscy gracze, niezależnie od preferowanej przez siebie platformy) pojawi się w grze. Co to oznacza w praktyce? Teraz możliwe będą starcia miłośników pecetów, PS4 i XONE na jednym polu bitwy! Wciąż jednak możliwe będzie przefiltrowanie graczy przez wzgląd na platformę, na której grają - z tym nie powinno być najmniejszego problemu - przez co, przykładowo, fani gry korzystający z PC będą mogli bawić się wyłącznie we własnym gronie.
Dzięki temu nikt nie czuje się pokrzywdzony "bo przeciwnik celuje lepiej mając wspomaganie celowania" lub "bo przeciwnik celuje lepiej korzystając z precyzyjnej kontroli celowania za pomocą myszki". Infinity Ward przeprowadziło jednak testy, z których wynikało, że w nowym CoD nie liczy się na jakiej platformie grasz, ale... czy stosujesz się do drużynowych taktyk pozwalających osiągnąć przewagę nad przeciwnikiem, czy też próbujesz przedrzeć się standardową "techniką" biegania i strzelania w pojawiające się na drodze ruchome cele (zazwyczaj wygrywali ci pierwsi). Warto dodać, że na obu konsolach będzie możliwość ogrywania najnowszego Call of Duty przy użyciu peryferiów pecetowych, czyli myszy i klawiatury!

Świetny dubbing w polskiej wersji językowej

Na polski dubbing można narzekać w przypadku wielu gier z rodzimą lokalizacją językową. Istnieją jednak chlubne wyjątki - czego przykładem jest chociażby Wiedźmin 3: Dziki Gon lub Uncharted 4: Kres Złodzieja - podczas grania w które nasze uszy pieszczone są przez świetnie zrealizowane dialogi w języku polskim. Nie inaczej jest w przypadku Call of Duty: Modern Warfare. Aktorom biorącym udział w nagraniach rodzimej sesji językowej należą się ogromne brawa - zresztą ich kunszt i profesjonalizm w dubbingu nowego CoDa można obejrzeć (a przede wszystkim usłyszeć) na powyższym materiale wideo.

Zobaczcie również jak wyglądały kulisy finałów Red Bull Wjazd Na Bramkę 2019!

esport · 5 min
Red Bull Wjazd na Bramkę od kuchni - zobacz video zza kulis turnieju