Rowerzysta na tle zachodzącego słońca
© Jean-Baptiste Liautard/Red Bull Content Pool
MTB

Nocne wyprawy rowerowe - 5 błędów żółtodziobów

Czego nie robić w trakcie nocnych wypraw na rower? Przed wami 5 kroków, dzięki którym będziecie jeździć pewniej i bezpieczniej, a z roweru będziecie mieć jeszcze więcej frajdy - nawet po zmroku.
Autor: Hanna Jonsson tłum. Maciej Świerz
Przeczytasz w 3 minPublished on
Nocne przejażdżki to jeden z najlepszych sposobów na spędzenie jesienno-zimowych, długich i ciemnych wieczorów. Nie wiecie jak odpowiednio przygotować się do jazdy po zmroku? Nic się nie martwcie - nie taki diabeł straszny jak go malują!
Poniżej znajdziecie 5 błędów początkujących "nocnych marków", których zdecydowanie nie warto popełniać!

1 min

My POV: Richie Schley na Tod Pit Nocą

My POV: Richie Schley na Tod Pit Nocą

Błąd 1: Tanie Oświetlenie

Na pierwszy rzut oka wybranie tańszej opcji może wydawać się rozsądne. Niestety - rowerowe oświetlenie to coś, na czym zdecydowanie nie można oszczędzać. Im więcej światła, tym szybsza i pewniejsza jazda, a co za tym idzie lepsza zabawa. Decyzja należy do was, ale proporcja jest prosta. Im więcej światła, tym lepsza zabawa. Nie ma nic za darmo!
Wskazówka: Warto zainwestować w mocne, wytrzymałe oświetlenie dedykowane rowerzystom. Raczej nie schodźcie poniżej 1000 lumenów. Pamiętajcie, że czasem lepiej jest wydać więcej kasy na porządny sprzęt, by mieć go na lata, niż każdego roku zmieniać oświetlenie na "lepsze"...
Zawodnik MTB z nocnym oświetleniem w lesie.

W lesie jest ciemniej niż się wydaje!

© Hanna Jonsson

Błąd 2: Im mniej lampek tym lepiej.

Oczywiście da się jeździć po lesie z jedną lampką przyczepioną do kierownicy, ale zdecydowanie lepiej dołożyć drugą w inne miejsce - na przykład na kask. Światło z kasku nie zawsze doświetla to co aktualnie czyha przed twoim przed nim kołem i odwrotnie - lampki z kierownicy nie zawsze zapewniają komfort obserwacji dalszych części trasy.
Wskazówka: Oświetlenie warto montować w kilku różnych miejscach. Lampki na kierownicy i kasku powinny rozwiązać większość problemów, ale warto rozważyć zamontowanie oświetlenia na przykład na dolnych goleniach amortyzatora.
Rowerzysta jadący nocą wzdłuż potoku

Noc i rower? Idealne połączenie!

© Manfred Stromberg / Lupine

Błąd 3: Kable

Spora część oświetlenia rowerowego składa się z lampki, akumulatora i okablowania. Im więcej kabli, tym więcej problemów. Lubią one wplątywać się w przewody hamulcowe, czy elementy odzieży. Oczywiście da się je wygodnie zamontować na różnych patentach, ale ile to roboty....
Wskazówka: Zawsze wybieraj opcje bez kabli!
Dwa rodzaje lampek do jazdy na rowerze MTB w nocy

Którą lampkę będzie łatwiej zamontować na kasku?

© Hanna Josson

Błąd 4: "Chyba się zgubiliśmy"

Po zmroku las wygląda zupełnie inaczej, niż w trakcie dnia. Nawet najlepiej znane ścieżki mogą się nam wydawać zupełnie obce, a najczęściej objeżdżane trasy przestaną się nam wydawać tak proste jak zawsze. Nie dajcie się ponieść ekscytacji wynikającej z nowych doznań rowerowych. To właśnie w takich chwilach najłatwiej się zgubić!
Wskazówka: Zaplanuj trasę swojej wyprawy zanim pojedziesz na rower i nie dawaj się ponieść emocjom. Na pierwsze nocne wyprawy wybieraj tylko i wyłącznie ścieżki, które naprawdę dobrze znasz!

Błąd 5: Na rower w pojedynkę

Niezależnie od tego czy jedziesz na rower w dzień, czy w nocy - jazda z kumplami jest najlepszym rozwiązaniem. W przypadku upadku, zgubienia drogi lub innego losowego zdarzenia najlepiej mieć kogoś przy sobie. W nocy w lesie jest ciemno, zimno i strasznie. Samemu, nie masz szans na wygranie walki z wilkołakami! ;)
Wskazówka: Zabierz ze sobą kumpli. Wyjazd na rower w pojedynkę nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem!
Spodobał ci się artykuł? Sprawdź inne, które pojawiały się na naszej stronie: