Wingsuit i skoki ze spadochronem

W pełni kontrolowany lot Jetmana nad Dubajem

© Matthieu Courtois
1800 m nad ziemią, 240 km/h i 100% niezależności – zobacz, jak człowiek-samolot, czyli Vince Reffet wyposażony w skrzydło i silniki odrzutowe, wystartował z ziemi i przeleciał nad Dubajem.
Autor Red Bull France, tłum. Krystian Walczak
W lutym Vince Reffet wytyczył nowy kierunek w rozwoju indywidualnego przemieszczania się ludzi w powietrzu. Wystartował praktycznie pionowo, nie ze zbocza góry, nie z samolotu, ani z wysokiego budynku, tylko z pasa startowego, a następnie wzbił się wysoko w powietrze. Na plecach miał karbonowe skrzydło wyposażone w cztery silniki odrzutowe. Potem leciał przed siebie, jak kilka lat temu z Yves’em Rossy, kiedy towarzyszyli w powietrzu A380. Czy największe linie lotnicze już powinny się martwić?
To kolejny raz, kiedy Vince Reffet robi coś niesamowitego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wystartował z pasa należącego do Skydive Dubai, wykonał kilka manewrów przez 1,5 min unosząc się na wysokości około 5 metrów nad wodą, po czym wzbił się na 1800 metrów.
Vince Reffet testował manewrowanie jetpackiem, zanim wystrzelił w górę do lotu poziomego
Manewry z jetpackiem nad wodą
Francuz Vince Reffet w jetpacku nad Dubajem
Vince Reffet
Zaledwie 8 sekund zajęło Jetmanowi wzniesienie się na 100 metrów, 12 sekund na 200, a 19 na 500 m. Po 30 sekundach był już 1000 m nad ziemią. Przemieszczał się z prędkością 240 km/h. Po trzech minutach lotu, na wysokości 1500 metrów, otworzył spadochron.
Wyczyn Jetmana był związany z organizacją Expo 2020 w Dubaju
Expo 2020 - Dubaj
Vince Reffet z jetpackiem leci nad Dubajem
Reffet na tle wieżowców w Dubaju

Tytaniczna praca nad ludzkim lotem

Od miesięcy trzech inżynierów ciężko pracowało nad udoskonaleniem jetpacka tak, aby Vince Reffet miał nad nim pełną kontrolę w powietrzu bez wykorzystania elektronicznej stabilizacji. Wymogi bezpieczeństwa sprawiły, że w pracy musieli się skupić nad redukcją ryzyka w każdym aspekcie. Przeprowadzono blisko 50 prób na uwięzi z zabezpieczeniem przed upadkiem z wysokości, podczas których wykonano ponad 100 startów i lądowań. Odbyły się również testy z wykorzystaniem helikoptera. Wszystko to było potrzebne zanim doszło do pierwszego samodzielnego lotu Vince’a.
„Jesteśmy niezwykle szczęśliwi i usatysfakcjonowani, że udało nam się wykonać ten niesamowity lot” – cieszył się pilot po wylądowaniu. „To rezultat ekstremalnie ciężkiej pracy zespołowej, gdzie każdy malutki postęp był olbrzymim krokiem naprzód. Wszystko było obliczone co do setnych części sekundy. Tym samym moje doświadczenia były jeszcze bardziej niesamowite.”
Kolejnym krokiem Vince’a i jego zespołu ma być podobny lot zakończony lądowaniem bez konieczności użycia spadochronu.

Zobacz inny film z Vince'm Reffetem:

Skydiving · 2 min
Dwóch skoczków w wingsuitach, latarnia morska i niesamowity wyczyn