Krzysztof Gonciarz i Bartek Bargiel rozmawiają o dronach i K2
© Tofu Media / Krzysztof Gonciarz
Film

„Dronowanie” na K2 – Krzysztof Gonciarz odwiedził Bartka Bargiela

Co wyniknęło ze spotkania jednego z najpopularniejszych vlogerów w Polsce z jednym z najbardziej znanych operatorów dronów? Krzysztof Gonciarz i Bartek Bargiel o kulisach filmu "K2: Pierwszy zjazd".
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 2 min
Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Bartek Bargiel to młodszy brat skialpinisty Andrzeja Bargiela, który w lipcu 2018 roku zjechał na nartach z K2 jako pierwszy człowiek na świecie. Bartek filmował wyczyn Andrzeja z drona, a jego zdjęcia znalazły się w filmie dokumentalnym „K2: Pierwszy zjazd”, który opowiada historię wyprawy z 2018 roku. Krzysztof Gonciarz poświęcił Bartkowi i wyprawie na K2 ostatni odcinek swojego vloga.

Zobacz rozmowę Krzysztofa Gonciarza z Bartkiem Bargielem:

7 min

Krzysztof Gonciarz: „Dronowanie" na K2

Krzysztof Gonciarz spotkał się z Bartkiem Bargielem. Rozmawiali o dronach i wykorzystywaniu ich w górach.

Bartek opowiedział Krzyśkowi o szczegółach dwumiesięcznej wyprawy w najwyższe góry świata. Pokazał mu drona, którego używa na co dzień i odpowiedział na wiele pytań technicznych dotyczących filmowania na K2. „Żeby wycisnąć z drona jak najwięcej, musiałem go zmodyfikować” – powiedział Bartek. „Przede wszystkim chodziło o zwiększenie prędkości, ponieważ bateria daje ograniczony czas lotu. Kluczowe było bardzo szybkie wznoszenie się i opadanie – nawet do 10 m/s. Musiałem też odblokować limit wysokości, ponieważ po jego osiągnięciu drony się zatrzymują. Latając w tak wysokich górach można przez cały czas utrzymywać drona 2 metry nad gruntem, ale często trzeba wznosić się dużo wyżej niż 500 metrów od miejsca startu”.
Bartek Bargiel pilotuje drona pod K2
Bartek Bargiel pilotuje drona pod K2
Krzysiek zapytał też Bartka o akcję ratunkową, w której wykorzystał swojego drona. „Początkowo dron nie dawał rady tam dolecieć” – mówił opowiadając o ratowaniu Szkockiego himalaisty Ricka Allena, który znalazł się w trudnej sytuacji na zboczu sąsiadującego z K2 Broad Peaku, na wysokości powyżej 7000 m n.p.m. „Musiałem dostroić wszystkie parametry, żeby uzyskać optymalną długość lotu. Udało mi się dolecieć do tej osoby i uzyskać dokładnie koordynaty GPS, co było dużym ułatwieniem dla osób, które wyruszyły w górę, by mu pomóc”. Cała ta akcja, wraz z jej szczęśliwym finałem została opisana w dokumencie „K2: Pierwszy zjazd”. Ciekawostką jest, że kolejna wersja używanego wtedy przez Bartka Drona, ma już dużo lepsze zabezpieczenia. A czy Bartek sam wybiera się na wierzchołek K2? Jeśli chcecie się dowiedzieć, zobaczcie film Krzysztofa Gonciarza.