esport

LEC 2020: Polska potęgą League of Legends - gracze, których trzeba śledzić

© Riot Games
Autor Bartek Bukowski
Jankos vs. Selfmade - to pojedynek, który rozpala wyobraźnie polskich fanów League of Legends. W elitarnej lidze LEC, która startuje w piątek, poza wymienioną dwójką zobaczymy jeszcze trzech Polaków.
Najlepsze rozgrywki League of Legends w Europie wracają po przerwie, która trwała aż pięć miesięcy. Zdecydowanie zbyt długie oczekiwanie na szczęście się kończy, a wiosenny split 2020 roku zapowiada się arcyciekawie.

League of Legends - 5 Polaków w LEC - na czele "Jankos" i "Selfmade"

Na starcie wiosennego splitu LEC 2020 zobaczymy piątkę Polaków. To o jednego więcej, niż dokładnie rok wcześniej, choć trzeba zaznaczyć, że w szczytowym momencie 2019 roku mogliśmy oglądać nawet 7 naszych reprezentantów.
Wszelkie ewentualne głosy rozczarowania jeżeli chodzi o liczbę naszych reprezentantów, wynagradza jakość i pozycja Polaków w ich zespołach. W 2020 roku bowiem będziemy mieli przedstawicieli w obu najsilniejszych drużynach kontynentu - Oskar “Selfmade” Boderek zagra w Fnatic, a Marcin “Jankos” Jankowski w G2 Esports. Żaden inny kraj nie znajduje się w podobnej sytuacji. Esportowe derby Europy, które zawsze są pełne emocji, w Polsce będą miały dodatkowy podtekst - rywalizację starego "króla dżungli" ze wschodzącą gwiazdą tej pozycji.

"Inspired", "VandeR", "Jactroll" też w elicie League od Legends

Poza wymienioną dwójką "leśników" w LEC wystąpi jeszcze jeden polski leśnik - Kacper “Inspired” Słoma. Zawodnik Rogue ma wszystko, by w niedługim czasie wejść na poziom wcześniej wymienionych kolegów. Podobne jak Boderek wiosną, tak i on latem zgarnął tytuł Rookie of the split, czyli najlepszego debiutanta w lidze. Obok Słomy barw Rogue bronić będzie także weteran sceny - Oskar “VandeR” Bogdan. Listę naszych reprezentantów zamyka Jakub “Jactroll” Skurzyński z Teamu Vitality.
Oczywiście, niewątpliwym faworytem całych rozgrywek jest G2 “Jankosa”. Polak to kluczowa postać zespołu, co dowodzi choćby fakt, że latem zgarnął wyróżnienie dla najbardziej wartościowego zawodnika splitu.
Zatrzymać go spróbuje “Selfmade”, dla którego będzie to debiut w barwach Fnatic. Na transfer do jednej z największych drużyn nie tylko w Europie, ale i na świecie, zapracował świetnym 2019 rokiem w barwach SK Gaming. Choć jego były już zespół na pewno należy uznać za rozczarowanie minionych dwóch splitów, to akurat Polak nie może sobie wiele zarzucić. To głównie on brał na swoje barki odpowiedzialność za zespół w kluczowych momentach, za co wiosną otrzymał wspomnianą już nagrodę Rookie of the Split.
Bardzo dużym sentymentem wśród polskich kibiców cieszyć się będzie na pewno “polskie” Rogue, którego akademia gra w nadwiślańskiej Ultralidze. W tym splicie jednak “Łotrzyki” będą nieco mniej biało-czerwone, bowiem “Woolite’a” w roli ADC zastąpił “Hans Sama”. Odkładając jednak na bok względy patriotyczne, wydaje się to być zmianą na plus, co mając na uwadze 4. miejsce w letnim splicie, może stawiać Rogue w roli czarnego konia rozgrywek. Dojrzalsi “Inspired”, “Finn” oraz “Larssen” wsparci doświadczonym botlane’em w postaci “VandeRa” oraz “Hansa Samy” mogą realnie namieszać.
Najtrudniej cokolwiek przewidzieć w przypadku Teamu Vitality z “Jactrollem”. Francuska organizacja przeszła bowiem gruntowną przebudowę. Z zeszłorocznego rosteru ostał się tylko Polak oraz grający na górnej alei “Cabochard”. Resztę zespołu stanowić będą natomiast wyróżniający się gracze lig regionalnych. Co z tego wyjdzie? Trudno prognozować, jednak o coś więcej niż wejście do play-offów może być ciężko.
Pięciu Polaków na starcie nowego splitu LEC oznacza też, że będziemy najliczniej reprezentowanym krajem w całej lidze obok Niemców oraz Koreańczyków, którzy również mogą pochwalić się piątką graczy. Jednak żadna z tych nacji nie tylu zawodników w topowych ekipach. W nadchodzący sezon zatem możemy patrzeć z dużą dozą optymizmu i z niecierpliwością oczekiwać pojedynków pełnych emocji, gdzie kluczowe role odgrywać będą nasi rodacy.
Niewykluczone jednak, że w trakcie sezonu polska reprezentacja w LEC będzie jeszcze silniejsza. A to dlatego, że wielu naszych graczy rozpocznie rok w akademiach zespołów z elity. Poza oczywistością, jaką są Polacy w występującym w Ultralidze AGO Rogue (“Czekolad”, “Woolite”, “Mystiques”), Polacy zagrają także w akademiach: Misfits - “Agesivo” + “Hatchy” w roli trenera, Vitality - “Lucker” oraz SK Gaming - “Trymbi”. W sumie daje to kolejną szóstkę biało-czerwonych znajdujących się bezpośrednio na zapleczu LEC. A jak pokazuje historia, do zespołu LEC najłatwiej dostać się właśnie z jego akademii.
Nowy sezon LEC wystartuje 24 stycznia. Mecze pierwszych dwóch kolejek zostaną rozegrane w piątek i w sobotę. Transmisję można oglądać na Twitchu i Youtube'ie oraz w telewizji na kanale Polsat Games.

Zobacz również:

esport · 1 min
League of Legend-Memes