Bieganie
Biega dla swojego ludu. Letsile Tebogo jest bohaterem narodowym Botswany
Pierwszy afrykański mistrz olimpijski w sprincie inspiruje całe pokolenie marzycieli i zmienia spojrzenie na lekką atletykę.
Niewielu jest sportowców takich jak Letsile Tebogo.
W ubiegłym roku na paryskiej bieżni sprinter z Botswany zdobył pierwszy w historii złoty medal olimpijski dla swojego kraju. Ma 22 lata, sportowe CV pełne imponujących rekordów i potencjał do tego, by stać się prawdziwym game changerem lekkiej atletyki.
Tebogo jest nieuchwytny na bieżni i poza nią. Inspiruje całe pokolenie przyszłych mistrzów, wyznacza trendy treningowe i kierunek rozwoju światowego sprintu. Pozostaje przy tym skromnym chłopakiem skupionym na rodzinie, ciągłym rozwoju i dążeniu do zdobywania kolejnych medali. No i... nadal jest po prostu porządnym człowiekiem!
Kiedy na początku 2025 r. Botswanę nawiedziły straszliwe powodzie, Tebogo pomagał ratować uwięzionych w autach kierowców, a filmy z jego brawurowymi przejazdami ratunkowymi podbiły sieć na całym świecie. Kiedy jego kraju nie nawiedzają klęski żywiołowe, zachęca dzieciaki do uprawiania sportu i promuje zdrowy styl życia.
Oto historia Letsile Tebogo.
01
Znaczenie wartości rodzinnych
Dorastał w Kanye, na południowym wschodzie Botswany. Jego życie pokazało, że najlepszą drogą do wielkiego świata był sport. "Kanye to moje dzieciństwo, mój dom i moje korzenie, a także miejsce, gdzie wciąż mieszka moja babcia. Ja przeniosłem się do większego miasta jako nastolatek. Poznałem prawa ulicy i włóczyłem się z rówieśnikami, ale niestety muszę przyznać, że wielu z nich nie skończyło dobrze. W takich miejscach łatwo wejść w konflikt z prawem i część moich kumpli wylądowała za kratkami. Mnie uratował sport i deklaruję to z pełną odpowiedzialnością" - mówi Tebogo.
Uratował mnie sport i deklaruję to z pełną odpowiedzialnością
"Nawet nie chcę się zastanawiać, gdzie bym wylądował, gdyby nie sport" - powiedział Tebogo w wywiadzie dla World Athletics. "Okolica, w której dorastałem była bardzo, bardzo niebezpieczna. Wielu młodych ludzi, których poznałem w mieście i z którymi się zadawałem, jest teraz w więzieniu. Mnie uratowało bieganie".
Tebogo zaczynał od piłki nożnej, ale szybko przeniósł swoje zaangażowanie na lekkoatletykę, Zainspirował go Usain Bolt.
"Usain był wtedy najgorętszym nazwiskiem w świecie sportu. Kiedy zaczynałem biegać, od dwóch lat był na emeryturze, ale jego legenda nadal inspirowała mnie i kolegów. Wiedzieliśmy, że jest najlepszy i długo nikt mu nie dorówna. Chciałem być taki, jak on" - wspomina Tebogo.
02
Mistrzostwo świata juniorów
Początki globalnej rozpoznawalności Tebogo związane są z Polską! Jako 17-latek reprezentował swój kraj w finałach Mistrzostw Świata Sztafet, które rozegrano w 2021 roku w Chorzowie. W tym czasie jego kariera nabrała niebywałego rozpędu. Letsile został pierwszym sprinterem z Botswany, który zdobył złoty medal na poziomie mistrzostw świata. Dokonał tego rok po roku (w sezonach 2021 i 2022) w biegach na 100 metrów lekkoatletycznych mundiali do lat 20.
Rekord świata w Kolumbii to wyścig, do którego zawsze chętnie wracam myślami
Podczas zawodów w kolumbijskim Cali, w sezonie 2021, Tebogo pobił młodzieżowy rekord świata. Rok później został najmłodszym zawodnikiem w dziejach, który sięgnął po tytuł mistrza Afryki w biegu na 200 metrów, a wkrótce potem przeszedł do historii jako pierwszy biegacz z Botswany, który złamał granicę 10 sekund "na setkę". Jak się okazało, to była tylko przygrywka do głównego występu...
03
Kamień milowy: Złoto olimpijskie w Paryżu
Igrzyska Olimpijskie w Paryżu był imprezą, która zmieniła życie Tebogo.
Najpierw wywalczył z kolegami ze sztafety srebro w finale na 4 x 400 metrów. "To był fantastyczny czas. Pobiegliśmy wspaniale, ale odpowiedzialność dzieliła się w nim na wszystkich. Potem czekał mnie indywidualny finał na 200 metrów i to już była zupełnie inna historia. Czułem ogromną presję i pamiętam, że przed startem brakowało mi pewności siebie, nie wiedziałem, jak się odnaleźć na stadionie" - wspomina Tebogo.
Występ był jednak perfekcyjny od startu do mety. Letsile dał prawdziwy popis swoich możliwości. Wygrywając przeszedł do historii swojego kraju, bo nigdy wcześniej zawodnik z Botswany nie zdobył medalu olimpijskiego, a on wyrwał od razu złoty i to na sprinterskim dystansie! Szybko stał się w ojczyźnie bohaterem i symbolem dla całego pokolenia.
Złoto olimpijskie wiele znaczy dla kraju i kontynentu afrykańskiego.
"Złoto olimpijskie wiele znaczy dla kraju i kontynentu, ponieważ Afryka nie będzie już utożsamiana wyłącznie z biegami długodystansowymi" - powiedział Tebogo w wywiadzie dla World Athletics. "Mam nadzieję, że zapoczątkowałem erę afrykańskich sprinterów. Taki był mój cel, kiedy zacząłem uprawiać lekkoatletykę" - kontynuował.
Po zwycięstwie w Paryżu Tebogo stał się w kraju symbolem determinacji w dążeniu do celu, wiary we własne siły i możliwości spełniania marzeń. Jego droga z małego miasteczka do olimpijskiego złota stała się inspiracją dla całego pokolenia młodzieży w Botswanie.
04
Bohater narodowy
Kiedy Tebogo wrócił z Paryża, rodacy przywitali go z niepohamowanym entuzjazmem. Sprinter przemierzał ulice stolicy piętrowym autobusem, otoczony tysiącami wiwatujących kibiców z flagami i transparentami na jego cześć. Komentatorzy nazwali go sportowym kartografem, który umieścił Botswanę na olimpijskiej mapie.
Choć sam wolał pozostać w cieniu i marzył o tym, by skryć się na farmie i pograć w gry video, nie był w stanie uniknąć wszechogarniającego zainteresowania. Od władz, firm i zwykłych kibiców dostał mnóstwo prezentów: dom, samochody, pieniądze, a nawet... krowę!
Stając w blokach, niosę ze sobą flagę Botswany, marzenia, nadzieje i oczekiwania tysięcy ludzi w moim kraju.
"Za wszystko jestem wdzięczny" - śmieje się Tebogo. "To uświadomiło mi, jak wielu ludzi reprezentuję na bieżni. Jestem z tego dumny i wiem, że stając w blokach, gdziekolwiek na świecie, niosę ze sobą flagę Botswany, marzenia, nadzieje i oczekiwania tysięcy ludzi w moim kraju. Ludzi, takich jak ja kilka lat temu" - przekonuje mistrz olimpijski.
Szczególne znaczenie dla naszego bohatera miał fakt, że wśród jego fanów znalazł się ten, który go zainspirował do biegania - sam Usain Bolt.
"Ten dzieciak jest niesamowity. Obserwuję go od czasów juniorskich i szybko byłem pewien, że zostanie wielkim sportowcem. Szybko wywalczył olimpijskie złoto. Ma ogromny talent, pewność siebie i chęć do pracy, a to połączenie zwykle daje wspaniałe efekty" - mówi Bolt.
05
Tebogo w domu
Tebogo chętnie podkreśla, jak wielką rolę w jego życiu odgrywają kobiety - babcia i matka. Swoją rolę w społeczności określa słowem "botho" pochodzącym z języka setswana. Filozofia, którą ono określa, każe postrzegać człowieka zawsze w odniesieniu do ludzi, którzy go otaczają.
"Botho definiuje wartości, które mnie ukształtowały" - wyjaśnia Tebogo i dodaje, że ten termin tłumaczy też często, jako "szacunek".
Botho nakazuje, by nigdy nikogo nie obrażać i nikim nie pogardzać.
"Botho nakazuje, by nigdy nikogo nie obrażać i nikim nie pogardzać. Botho każe robić swoje, ale też uczy, by gratulować innym, jeśli danego dnia poradzili sobie lepiej od ciebie" - mówi biegacz.
Pościg za marzeniami może oznaczać konieczność wyrzeczeń i nikt nie rozumie tego lepiej, niż sportowcy. "Opuszczenie rodziny, zmiana miejsca zamieszkania, rozbrat z bliskimi i zerwanie więzi są bardzo trudne. Nie ma jednak innej drogi, jeśli chcesz się w pełni poświęcić swojej pasji" - wyjaśnia Tebogo. Dziś jego przykład daje wiatr w żagle tysiącom młodych mieszkańców Afryki. Wyczyn chłopaka z prowincji w Botswanie dowodzi, że nie ma rzeczy niemożliwych.
06
Zwycięska drużyna
Koncepcja Botho odnosi się również do sportowej rodziny Tebogo. Jego trener, Kebonyemodisą "Dose" Mosimanyane, jest kimś więcej, niż tradycyjnym szkoleniowcem. Obaj nawiązali bliską i autentyczną relację, opartą na zaufaniu do ciężkiej pracy, skromności i pokorze.
"Od tego człowieka można się wiele nauczyć. Wie skąd czerpać siły, jak radzić sobie ze stresem i presją, w jaki sposób uczyć się cierpliwości i dyscypliny" - chwali trenera Tebogo.
Obaj trenują na torze w Maun w Botswanie i mimo licznych ofert przeniesienia się do USA, Tebogo jest szczęśliwy w ojczyźnie i nie zamierza tego zmieniać. tam, gdzie jest. "Nie sądzę, by "Dose" kiedykolwiek pozwolił mi zmienić otoczenie i system treningowy" - dodaje Tebogo.
07
Przyszłość
Tebogo nie zwalnia. Przeciwnie! Podczas wrześniowych lekkoatletycznych mistrzostw świata poprowadził sztafetę do złota w biegu na 4 x 400 metrów. Było to historyczne wydarzenie, bo pierwszy raz na imprezie tej rangi triumfowała afrykańska nacja. Tebogo oraz Lee Eppie, Bayapo Ndori i Busang Kebinatshipi, wyprzedzili Stany Zjednoczone i Republikę Południowej Afryki.
Młody człowiek, który świetnie czuje się na farmie i lubi spędzać czas z mamą, rozdaje coraz ważniejsze karty w światowej lekkiej atletyce. Jak to możliwe, że chłopak oderwany od konsoli staje się robotem, metodycznie wygrywającym kolejne imprezy najwyższej rangi?
"Jestem po prostu zwykłym człowiekiem. Niczym się nie wyróżniam. Dopiero, gdy wchodzę na bieżnię, staję się kimś innym i wtedy liczy się tylko zwycięstwo" - tłumaczy Tebogo