Zobacz video2 min
Narciarstwo

“To jak skok z krańca świata” – Lindsey Vonn kontra Streif nocą

Po czterech latach przerwy od sportowej rywalizacji, Lindsey Vonn atakuje najniebezpieczniejszy zjazd świata Streif i to… w nocy!
Autor: Matt Majendie tłum. Maciej Świerz
Przeczytasz w 4 minZaktualizowany
Lindsey Vonn to jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii narciarskiego Pucharu Świata. Chociaż swoją karierę zakończyła w sezonie 2019, ciągle nie przestaje zaskakiwać swoim podejściem do sportu, biznesu i pozostałych gałęzi życia.
Przechodząc na sportową emeryturę Amerykanka opisała samą siebie jako "nienaprawialną i niereformowalną". Musimy przyznać, że prawdopodobnie miała rację, ponieważ po czterech latach odpoczynku od ścigania się w zawodach, postanowiła pokonać najtrudniejszy zjazd na świecie po ciemku. Jako pierwsza osoba na świecie.
O legendarnej trasie Streif w Kitzbuhel powstawały już dziesiątki artykułów i filmów. Narciarze i narciarki biorący udział w tych zawodach określani są mianem gladiatorów, superbohaterów, a nawet szaleńców. Nieśmiało przypominamy, że wyścig, w którym biorą udział, odbywa się jednak w ciągu dnia...
"Odepchnięcie się z bramki startowej jest jak skok z krańca świata"

"Odepchnięcie się z bramki startowej jest jak skok z krańca świata"

© Joerg Mitter/Red Bull Content Pool

38-letnia gwiazda sportów zimowych nigdy nie przejmowała się jednak opinią pozostałych zawodników, trenerów i ekspertów. Jak zaplanowała, tak też zrobiła. Stanęła w bramce startowej, mocno zaparła się na kijach i w kompletnej ciemności ruszyła na prostą rozpędową o 85% nachylenia.
Zgodnie z przewidywaniami Vonn przejechała przez trasę bez większych problemów, a samo doświadczenie opisała jako "coś więcej niż spełnienie marzenia". Zawodniczka przyznała, że nocny zjazd na Streif przebił tylko złoty medal wywalczony na olimpiadzie w Vancouver.
Po "jednorazowym" powrocie do bramki startowej Lindsey jeszcze raz opisała to co dzieje się w Kitzbuehel: “Streif to prawdziwa definicja narciarskiego zjazdu. To najtrudniejsza trasa na świecie, więc jeśli ktoś potrafi ją pokonać, to jest prawdziwym zjazdowcem z krwi i kości!"
Jeśli potrafisz pokonać Streif, jest zjazdowcem z krwi i kości!
"To dla mnie bardzo osobista sprawa. Pokonanie Streif jest naprawdę niezwykłym osiągnięciem, ponieważ po tak wielu kontuzjach, które odniosłam w trakcie mojej sportowej kariery, uznawałam to za niemal niemożliwe. Otrzymanie takiej możliwości i wypracowanie warunków fizycznych, które umożliwiły zrealizowanie tego szalonego pomysłu, jest dla mnie czymś więcej niż spełnieniem marzenia."
Lindsey Vonn na streif nocą.

Jak jechać, to na pełnej!

© Joerg Mitter/Red Bull Content Pool

Na przygotowania do podjęcia tego wyzwania Vonn poświęciła 5 tygodni. Po zrealizowaniu pomysłu żartowała, że domyślała się, że może uszkodzić swoje kolano, więc kontrolnie zarezerwowała sobie w szpitalu termin na operację.
Jednak nocny zjazd ze Streif to nie jedyny szalony pomysł Amerykanki. Kilka lat temu narciarka walczyła z FIS o prawo do rywalizacji w zawodach Pucharu Świata w kategorii mężczyzn. Chociaż ostatecznie nie udało się jej osiągnąć zamierzonego celu, to kilka lat później została pierwszą osobą, która zjechała ze Streif nocą.
Gdy stojąc w bramce startowej patrzysz przed siebie w ciemności, nie widzisz nawet pierwszej części trasy. To jak skok z krańca świata.
“Na początku byłam odrobinę zestresowana ponieważ zjazd w ciemności jest dużo bardziej niebezpieczny. Na szczęście osoby odpowiadające za trasę świetnie doświetliły moją linię lampami punktowymi. Tylko dzięki temu mój pomysł był możliwy do zrealizowania".
Pokonanie Streif w ciemnościach to totalnie szalony pomysł!

Pokonanie Streif w ciemnościach to totalnie szalony pomysł!

© Joerg Mitter/Red Bull Content Pool

"Najtrudniejszym elementem całego przejazdu był sam start. To był dla mnie moment przełomowy. Gdy stojąc w bramce patrzysz przed siebie w ciemności, nie widzisz nawet pierwszej części trasy. To jak skok z krańca świata."
Pierwszy skok na trasie Lindsey porównała do przejazdu kolejką górską. Żołądek najpierw podjeżdża do gardła, a następnie całe ciało przyjmuje impet lądowania. „Zaliczenie skoków w ciemnościach jest nieporównywalnie cięższe niż za dnia" – dorzuciła narciarka.
Vonn całe swoje życie trenowała po zachodzie słońca, a z jej startowych statystyk wynika, że to właśnie w wieczornych startach przy sztucznym oświetleniu notowała najlepsze wyniki. "Myślę, że cała moja kariera umożliwiła mi realizację tego pomysłu. Zjazd nocą po Streif jest dla mnie zwieńczeniem długich lat wieczornych treningów, od których rozpoczęła się moja kariera.
Zrobiłam to też dla swojej mamy. Ona zawsze powtarzała mi, że muszę w siebie wierzyć.
“Gdy tylko wspominałam jej, że planuję zrobić coś naprawdę szalonego, nigdy się o mnie nie martwiła. Zawsze mówiła: Wiesz co robisz Lindsey, a ja po prostu jestem przy Tobie i będę Cię wspierać". Mama narciarki zmarłą w sierpniu ubiegłego roku. Vonn wielokrotnie podkreślała, że jej relacja z mamą przełożyła się na jej niezwykłą karierę, która jak widać trwa po dziś dzień.
Lindsey Vonn zbija piątkę z narciarzem na Strief.

Misja zrealizowana! Lindsey Vonn spełniła kolejne marzenie!

© Joerg Mitter/Red Bull Content Pool

To coś, czego nikt mi nie odbierze. Jestem kobietą i jako pierwsza zjechałam ze Streif nocą!
Po zrealizowaniu tego szalonego pomysłu zawodniczka podsumowała: "To osiągnięcie, z którego będę dumna do końca życia. Zjazd ze Streif nocą mogę porównać do wywalczenia złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver. To coś, czego nikt mi nie odbierze. Jestem kobietą i jako pierwsza zjechałam ze Streif nocą!"