Zawodnicy i zespoły w MotoGP 2026 - kto ma szanse na wygraną w tym sezonie?
Start nowego sezonu Motocyklowych Mistrzostw Świata zbliża się wielkimi krokami, a rywalizacja zapowiada się ekscytująco. Sprawdźcie listę zawodników MotoGP przystępujących do walki w 2026 roku.
W 2025 roku Marc Marquez przypieczętował swój wielki powrót na szczyt, dosłownie dominując rywalizację i sięgając po tytuł mistrza świata MotoGP na pięć rund przed końcem sezonu. I choć w alei serwisowej nie brakowało świętujących, niemal wszyscy z niecierpliwością spoglądali już w stronę pierwszych testów sezonu 2026, widząc w nich szansę na odbudowę i powrót silniejszym.
01
Kalendarz MotoGP na 2026 rok
W sezonie 2026 MotoGP rozegrane zostaną 22 rundy na pięciu kontynentach, a karuzela Grand Prix powróci do Brazylii (na Autódromo Internacional de Goiânia) po raz pierwszy od 1989 roku. Runda w Katalonii przeniesiona została na późniejszą część sezonu, a mistrzostwa zyskały też serię wspierającą: Harley-Davidson Bagger World Cup.
Po raz pierwszy w historii MotoGP dwaj najlepsi zawodnicy świata są braćmi – Marc i Alex Marquez podzielili między siebie najważniejsze trofea. Dla Marca był to powrót na szczyt po frustrującej, sześcioletniej posusze bez tytułu, kiedy mozolnie wracał do formy po kontuzjach i długo czekał na motocykl, który pozwoli mu walczyć o najwyższe cele. Teraz wszystkie oczy zwracają się w stronę sezonu 2026. Po złamanym obojczyku i uszkodzeniu więzadeł, których doznał w wypadku w Indonezji, czy 32-letni Marc Marquez sięgnąć po kolejny tytuł? A może po najlepszym w karierze sezonie zakończonym tytułem wicemistrza nadszedł czas, by to Alex Marquez został tym lepszym z rodzeństwa? Podczas pierwszych zimowych testów to on był najszybszy i z pewnością zrobi wszystko, by regularnie pokonywać swojego brata.
Marc Marquez w 2025 roku wywalczył swoje dziewiąte mistrzostwo świata
Ale jak poprawić motocykl, który bije kolejne rekordy?
Podczas pierwszych w tym roku zimowych testów Bagnaia, Fabio Di Giannantonio, Alex Marquez oraz jego wracający po kontuzji brat Marc – byli zadowoleni z nowego motocykla Desmosedici GP26. Maszyna podobno prowadzi się dużo lepiej niż ubiegłoroczny model i… Czy to oznacza, że Ducati może jeszcze bardziej dominować?
Pięciokrotny zwycięzca wyścigów MotoGP Miguel Oliveira opuszcza stawkę królewskiej klasy i przenosi się do World Superbike, gdzie będzie startował na BMW. Tym samym kończy siedmioletni rozdział w mistrzostwach świata, obejmujący starty we wszystkich trzech klasach – najpierw jako zawodnik KTM-a, a później także Aprilii i Pramac Yamahy. „Jeździłem w świetnych zespołach, które pomogły mi wykorzystać mój potencjał, zwłaszcza w Moto2 i Moto3” – mówił. „Jestem dłużnikiem KTM-a, bo bardzo pomógł mi na każdym etapie mojej kariery” – mówił Portugalczyk, który większą część kariery w Grand Prix spędził w pomarańczowych barwach.
Jego miejsce w satelickim zespole Pramac Yamahy zajmie trzykrotny mistrz World Superbike Toprak Razgatlioglu, który zostanie pierwszym Turkiem w historii startującym w królewskiej klasie oraz pierwszym zawodnikiem przechodzącym z WSBK do MotoGP od czasów CalaCrutchlowa w 2011 roku. Do Oliveiry w padoku World Superbike dołączy Somkiat Chantra, którego w ekipie LCR zastąpi Brazylijczyk, urzędujący mistrz świata Moto2 Diogo Moreira.
Dotychczasowy szef mechaników ekipy Topraka Razgatlioglu w WSBK, Phil Marron, również przenosi się do MotoGP, ale nie dołączy do Turka. W KTM-ie stworzy duet z Bradem Binderem. Dla reprezentanta RPA miniony sezon był rozczarowujący – jego najlepszym wynikiem okazało się czwarte miejsce w Indonezji. Binder liczy, że Marron pomoże mu odzyskać dawną skuteczność, a pierwsze sygnały współpracy wyglądają obiecująco. „Wydaje się naprawdę, naprawdę w porządku gościem” – mówił Binder o Irlandczyku. „Widać, że bardzo cieszy się z powrotu do padoku MotoGP. Mam wrażenie, że ma mnóstwo ciekawych pomysłów”.
Przyjście Marrona to także wyraźny dowód zaufania, jakim szef składu Red Bull KTM Pit Beirer darzy zawodnika z RPA. Binder całą swoją karierę w Grand Prix spędził na motocyklach KTM-a, z którym w 2020 roku wywalczył pierwsze dla Austriaków zwycięstwo w MotoGP. Jednak przy nazwiskach takiego kalibru jak Maverick Viñalesczy Enea Bastianini, którzy chętnie zajęliby jego miejsce w fabrycznym składzie, Binder będzie musiał zadbać o wyraźną poprawę wyników już na początku sezonu 2026.
Brad Binder i jego nowy szef mechaników – Phil Marron
Po drugiej stronie garażu zespołu Red Bulla KTM, Pedro Acosta zaliczył znakomitą drugą część sezonu 2025. W rok 2026 wchodzi jako jeden z faworytów do regularnej walki w czołówce. Hiszpan sięgnął po dwa podia z rzędu na Sepang i Portimao, co dało mu łącznie pięć miejsc na podium w sezonie 2025. Za kulisami wspiera go legenda MotoGP Dani Pedrosa, który od kilku lat pełni rolę testera KTM-a. „Dani ma ogromne doświadczenie, rozmawialiśmy o tym, jak inaczej podejść do pewnych sytuacji” – mówił Acosta. „To dopiero mój drugi sezon w MotoGP i wciąż popełniam drobne błędy. Wiemy, że w tej chwili mamy sporo słabych punktów i po prostu staram się stawać lepszym zawodnikiem, Dani jest, jeśli nie najlepszym, to jednym z najlepszych ludzi do takiej pracy. Robi świetną robotę” – mówił Acosta.
I to jaką! W drugiej części sezonu, Acosta zdobył aż 208 punktów – podwajając dorobek z pierwszej części minionego cyklu zmagań. Dzięki temu awansował z ósmej na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej, zdobywając swój najlepszy finisz w MotoGP.
W ekipie Tech3 Enea Bastianini i Maverick Vinales szykują się na niezwykle ważny sezon. Stery w zespole obejmuje były szef ekipy Haasa z Formuły 1 – Guenther Steiner, który z pewnością będzie chciał, by jego zawodnicy regularnie walczyli o jak najwyższe cele. "Bestia" i "Mack" mają za sobą trudny sezon 2025, w którym jedank Enei udało się wywalczyć jeden finisz na podium Vinales przez część roku pauzował z powodu kontuzji i wrócił dopiero na finałową rundę w Walencji, lecz wycofał się z wyścigu, by nie ryzykować pogłębienia urazu barku.
Vinales przed nowym sezonem połączył siły z trzykrotnym mistrzem świata MotoGP Jorge Lorenzo, który będzie pełnił rolę jego trenera i doradcy. „Włączenie Jorge do tego projektu to ogromna szansa na naukę i rozwój w każdym aspekcie” – mówił Vinales. „Jego doświadczenie i spojrzenie z zewnątrz pomogą mi w dokonaniu postępów".
Zawodnicy Tech3 Enea Bastianini i Maverick Vinales
„Z sezonu 2024, kiedy zostałem mistrzem, nauczyłem się bardzo niewiele” – przyznał Martin. „Rok 2025 dał mi znacznie więcej. Jeśli czegoś jestem pewien, to tego, że będę lepszy – będę lepiej rywalizował, lepiej jadł i lepiej trenował”.
Tymczaem reprezntant LCR Hondy Johann Zarco, zakończył sezon 2025 jako zawodnik z największą liczbą upadków w klasie MotoGP – zanotował aż 28 przewrotek podczas 22 rund. Ten wynik zapewne osłodziło mu jednak jego znakomite domowe zwycięstwo w Le Mans. Paradoksalnie to właśnie deszczowe Grand Prix Francji, w którym Zarco jechał rekordowym tempem, przyniosło rekordową liczbę kraks w jednym weekendzie – aż 70 we wszystkich klasach. Drugim zawodnikiem w tym niechlubnym zestawieniu był Jack Miller z 25 upadkami, a za nim Alex Marquez i Franco Morbidelli – obaj przewracali się po 23 razy. Wśród regularnych uczestników sezonu najrzadziej przewracał się Luca Marini, który w 2025 roku zaliczył zaledwie trzy wywrotki.
W obliczu dużych zmian, które czekają MotoGP w przyszłym sezonie, na rynku transferowym panował zaskakujący spokój – większość zawodników miała bowiem kontrakty na 2026 rok. Miguel Oliveira i Somkiat Chantra przenieśli się do WSBK, a w przeciwnym kierunku powędrował Toprak Razgatlioglu. Utalentowany Diogo Moreira awansuje z Moto2 do zespołu LCR. Prawdziwe trzęsienie ziemi czeka jednak MotoGP właśnie w tym roku, bo w sezonie 2027 dojdzie do zmian technicznych, a większość zawodników nie ma podpisanych umów…
Zespół
Zawodnik
Zawodnik
Ducati
Pecco Bagnaia
Marc Marquez
Gresini Ducati
Alex Marquez
Fermin Aldeguer
VR46 Ducati
Fabio Di Giannantonio
Franco Morbidelli
Red Bull KTM Factory Racing
Brad Binder
Pedro Acosta
Red Bull KTM Tech3
Enea Bastianini
Maverick Viñales
Aprilia
Jorge Martin
Marco Bezzecchi
Trackhouse Aprilia
Raul Fernandez
Ai Ogura
Yamaha
Fabio Quartararo
Alex Rins
Pramac Yamaha
Toprak Razgatlioglu
Jack Miller
Honda HRC Castrol
Joan Mir
Luca Marini
LCR Honda
Johann Zarco
Diogo Moreira
11
Jeszcze więcej akcji na torze
Po siedmiu latach, z Motocyklowych Mistrzostw Świata znika seria wyścigów na motocyklach elektrycznych – MotoE. Zamiast tego, nową serią towarzyszącą MotoGP zostanie puchar Harley-Davidson Bagger World Cup. Zmagania na amerykańskich baggerach odbywać się będą podczas sześciu rund sezonu 2026 – rywalizacja rozpocznie się w Teksasie, a zakończy w Austrii.
Circuit of the Americas (USA): 27-29 marca
Mugello (Włochy): 29-31 maja
Assen (Holandia): 26-28 czerwca
Silverstone (Wielka Brytania): 7-9 sierpnia
Aragon (Hiszpania): 28-30 sierpnia
Red Bull Ring (Austria): 18-20 września
12
A co czeka nas w 2027 roku?
Sezon 2027 w MotoGP zapowiada się jako prawdziwa rewolucja. Zmienionych zostanie wiele przepisów, a najgłośniejsze z modyfikacji to ograniczenie aerodynamiki oraz całkowite wycofanie systemów obniżających zawieszenie. Zmniejszona zostanie pojemność silników z 1000 do 850 ccm. Zmniejszone zostaną też zbiorniki paliwa oraz masa własna motocykla – ze 157 do 153 kilogramów.
Nowe regulacje mają zbliżyć serię do realiów drogowych, promując bardziej wydajne i bezpieczniejsze motocykle. Każdy zawodnik będzie mógł wykorzystać w sezonie o jedną jednostkę napędową mniej – łącznie dostępnych będzie sześć silników. Działy techniczne producentów już pracują nad tym, by w ramach nowych ograniczeń zwiększyć osiągi i trwałość maszyn. Motocykle mają być również zasilane w stu procentach paliwami zrównoważonymi, co wpisuje się w bardziej przyjazne środowisku podejście sportu.
Na pierwszy plan ponownie ma wysunąć się kunszt zawodników – MotoGP ogranicza pakiety aerodynamiczne oraz urządzenia typu ride-height i holeshot, dzięki czemu motocykle staną się bezpieczniejsze, a rywalizacja bardziej wyrównana. MotoGP w 2027 roku ma być bezpieczniejsze, bardziej ekologiczne i jeszcze bardziej spektakularne.
2 min
Marc Márquez pokazuje, jak jeździć motocyklem po stoku narciarskim!
Wydawałoby się, że jazda motocyklem – zwłaszcza MotoGP – po śniegu to trudne zadaniem, a tym bardziej, jeśli chodzi o stromy stok narciarski. Dla Marka Marqueza nie ma jednak rzeczy niemożliwych!