Czy tytułowy Diablo przyjmie się na smartfonach?
Gry

Najciekawsze gry mobilne, które ogramy w 2021 roku!

© Blizzard Entertainment
Granie na smartfonach ma się coraz lepiej - dzięki czemu każdego roku pojawia się sporo wyśmienitych nowości na rynku gier mobilnych! Które z nich będą najbardziej interesującymi tytułami w 2021 roku?
Autor Michał Pajda
2021 rok zapowiada się całkiem nieźle dla wszystkich fanów gier wideo - w kalendarzu wydawniczym premier na pecety i konsole figuruje przynajmniej kilka tytułów, na które czekamy z nieskrywaną niecierpliwością. Na szczęście miłośnicy mobilnego grania również mogą zacierać rączki - bo i oni dostaną kilka solidnych produkcji do ogrania. Poniżej wymieniamy najciekawsze gry na smartfony z iOSem i Androidem, które pojawią się w 2021 roku - naprawdę warto czekać na te premiery!

Titan Quest: Legendary Edition

Titan Quest: Legendardy Edition w wersji na smartfony to nie tylko solidna konwersja hitu z komputerów, którego korzeni należy doszukiwać się w 2006 roku (to wtedy na rynku pojawiła się oryginalna odsłona), ale i jedna z ciekawszych produkcji mających swą premierę w lutym. Jeśli nigdy wcześniej nie miałeś styczności z serią - zdecydowanie polecamy, bo gra jest warta zarwania niejednej nocki. Jeśli jednak jesteś zagorzałym fanem hack'n'slashy, istnieje prawdopodobieństwo, że grałeś już w ten tytuł wcześniej. Na szczęście w Legendary Edition masz dostęp do aż trzech dodatków znanych z pecetowego pierwowzoru - Immortal Throne, Ragnarok i Atlantis. Dziesiątki (jeśli nie setki) godzin do ogrania? Brzmi to bardzo dobrze!

NieR Re[in]carnation

Jak już Square Enix zabiera się za wydawanie gry, to będzie to produkcja przynajmniej przyzwoita - czego dowodem jest historia tytułów, które za sprawą firmy pojawiły się na sklepowych półkach. Nie inaczej może być z NieR Re[in]carnation, spin-offem znanych na świecie RPGów japońskich - gra wygląda całkiem nieźle na materiałach przedpremierowych! Fanów NieR powinien ucieszyć fakt, że swoje palce w procesie produkcyjnym wersji mobilnej maczał nie kto inny, jak Yoko Taro, twórca oryginalnej serii - może to rekompensować m.in. zmieniony system walki, któremu, w przeciwieństwie do innych gier NieR, bliżej do drużynowych batalii, w których wybieramy członka drużyny i rodzaj ataku, który ten ma zadać. Trochę szkoda, ale może w tym szaleństwie jest jakaś metoda?

Here Be Dragons

Polski hit growej sceny indie - Here Be Dragons - doczeka się w 2021 roku swojej wersji mobilnej. Czego oczekiwać po tym tytule? To produkcja idealna dla miłośników żeglowania, którzy na morskie podróże mogą spojrzeć z niewielkim przymrużeniem oka. Dlaczego? Otóż opowieść w grze traktuje o grupie największych szaleńców, których widziało siedem mórz - zmuszeni zostali oni do walki z krwiożerczymi potworami morskimi takimi jak trytony, Kraken, a nawet Lewiatan. Wszystko to jednak podszyte jest specyficznym humorem i oprawą wizualną przypominającą nieco... stare mapy. Jeśli nie graliście w wersję pecetową, warto (produkcja jest tania - na Steamie zapłacicie za nią niecałe 36 złotych) - równie dobrze można jednak poczekać na odsłonę mobilną, bo cena również powinna być atrakcyjna.

Don't Starve: Newhome

Don't Starve: Newhome to igraszka dla miłośników komputerowego pierwowzoru (którego port pojawił się także na konsolach minionej generacji) oraz wszystkich tych, którzy uwielbiają gry kładące nacisk na mechaniki roguelike i elementy survivalu. Zadaniem graczy - bo w mobilnej wersji dostępny będzie, podobnie jak w dodatku o podtytule "Together", wieloosobowy tryb kooperacyjny - jest przetrwanie w nieprzychylnym środowisku przez jak najdłuższy czas. Już niedługo będziemy mieli okazję sprawdzić czy Newhome zasłuży na miano godnego zastępcy całkiem udanego pierwowzoru - z tym może być różnie, bo nad wydaniem gry czuwa Tencet (chiński gigant, który wykupił studio odpowiedzialne za oryginalną odsłonę gry, Klei Entertainment). Zobaczymy.

Crash Bandicoot: On the Run!

Jeśli po obejrzeniu materiałów z rozgrywki mobilnych przygód Crasha Bandicoota przyświeca komukolwiek myśl, że "już to gdzieś widziałem" to wrażenie takie nie jest bezpodstawne. W końcu to przełożona na uniwersum szalonego jamraja gra Subway Surf (lub inne podobne produkcje, których w tej konwencji jest od groma). Do skakania i biegania po trzech równoległych torach z różnymi wariantami pułapek i przeszkadzajek dochodzi zbieranie owoców Wumpa (zamiast złota) i walka z bossami przy użyciu różnych rodzajów uzbrojenia. Na większe rewelacje bym nie liczył - gra będzie raczej odtwórcza, ale fani Crasha będą musieli mieć Crash Bandicoot: On the Run! na swoich smartfonach.

The Witcher: Monster Slayer

Jeśli - podobnie, jak większość graczy na globie - uwielbiacie Wiedźmina III: Dziki Gon i nie wzdrygacie się na myśl o najlepszych grach AR, takich jak Pokémon GO, musicie mieć na radarze The Witcher: Monster Slayer. Gra Polaków będzie bardzo podobna do ogólnoświatowego hitu Niantic, z tą różnicą, że zamiast łapać kieszonkowe potworki, będziemy ubijać bestie z wiedźmińskiego uniwersum. My już nie możemy doczekać się spacerowania po okolicy w poszukiwaniu strzyg i wiwern, których pozbędziemy się z nieskrywaną przyjemnością, podobnie jak... nadmiarowych kilogramów.

Tomb Raider Reloaded

Na tę chwilę wiemy niewiele o Tomb Raider Reloaded - ale poprzednie odsłony gry o ładnej pani archeolog okazały się naprawdę solidnymi (bo urealnionymi do granic możliwości serii) grami akcji, co pozwala mieć nadzieję, że i ta produkcja będzie przyzwoita. Możemy jednak domyślać się, że będzie to produkcja zdecydowanie bardziej ugrzeczniona i przygotowana z myślą o młodszym graczu (ten coraz częściej sięga po tytuły na smartfony). Wydawać może się tak każdemu, kto obejrzał trailer gry - materiał spotkał się raczej z chłodnym przyjęciem fanów przygód Lary Croft, ale kto wie, może deweloper pozytywnie nas zaskoczy samym gameplayem?

Diablo Immortal

Mobilne Diablo Immortal będzie... klonem trzeciej odsłony cyklu - z tą różnicą, że w wersji na smartfony. Tyle informacji wystarczyłoby, aby miłośnicy kultowej serii Blizzarda wiedzieli czego spodziewać mogą się po nowej produkcji niegdysiejszych mistrzów tworzenia mrocznych hack'n'slashy. Jasne - można już teraz narzekać na potencjalnie problemy związane z monetyzacją tytułu (w końcu z gry twórcy będą chcieli wycisnąć ile się da, a z "gier-usług" na smartfony da się wycisnąć naprawdę wiele), ale poza tym mankamentem produkcja sprawia wrażenie solidnej i mogącej dostarczyć ogrom frajdy z jej ogrywania. Czy tak się stanie? Zobaczymy w 2021 roku.
esport · 11 min
Mind of a Beast