Yasmine Hamdan
© Tania Feghali
Muzyka

Miasto wciąga – najlepsze miejskie piosenki

Wielkie miasta przyciągają i fascynują. Są świadkami rozstań, powrotów, narodzin miłości, ważkich wydarzeń i małych dramatów. Tylko posłuchaj.
Autor: Michał Wieczorek
Skoro St. Vincent zapowiada swoją nową płytę wzruszającą balladą „New York”, a Taco Hemingway w co drugim wersie przywołuje Warszawę (na „Szprycerze” też), postanowiliśmy wybrać i przypomnieć 10 najlepszych piosenek o 10 miastach. Wesołych, imprezowych, ale też tych poważnych. Mniej znanych i największych hitów. Od Bamako do Los Angeles. Od Sopotu do Bejrutu. Oto one.
Beastie Boys „An Open Letter to NYC”
Chyba nie ma zespołu, który były bardziej nowojorski niż Beastie Boys (no, może Velvet Underground). MCA, Mike D i Ad-Rock oddychali tym miastem, czego najlepszym dowodem jest wydana 13 lat temu płyta „To the 5 Boroughs”, na której znalazł się otwarty list do Nowego Jorku, który podnosił się po tragedii z 11 września. To prawdziwy wyraz miłości do Wielkiego Jabłka, niezasypiającego nigdy miasta tysiąca kultur i języków, które przetrwa każdą zawieruchę.
Debruit & Gaye Su Akyol „Kaciyorum”
Xavier Thomas, francuski producent elektroniki lubujący się w żenieniu jej z muzyką ze wszystkich stron świata, Stambułowi, czyli metropolii rozciągającej się na granicy Europy i Azji, łączącej Wschód z Zachodem, poświęcił nawet cały album. Nad Bosfor wybrał się na piętnaście dni, podczas których pracował z najlepszymi stambulskimi muzykami. Od legend w postaci jazzmana Okaya Temiza i Mustafy Ozkenta, przez Murata Ertela z Baba Zuli, aż do Gaye Su Akyol, której niski, aksamitny głos słyszycie w Kaciyorum. Stambuł wyłaniający się z tego kawałka jest zawieszony gdzieś między przyszłością a przeszłością, nierzeczywisty i kuszący swoimi tajemnicami.
Coeur de Pirate „Place de la Republique”
Jak zakochiwac się, cierpieć z miłości i rozstawać – to tylko nad Sekwaną. Przynajmniej do takiego wniosku doszła ukrywająca się pod Coeur de Pirate – Beatrice Martin, która miejscem podobnej historii uczyniła Paryż i plac Republiki, ulubione miejsce spotkań paryżan.
Riff Cohen „Marrakech”
Ach, Marrakesz, magiczne miasto w górach Atlasu, jedna z pereł Maroka. Miasto przypraw, handlu i gnawy. Jego wąskie uliczki, pełne straganów i sklepikarzy, przechodniów, zapachów opisuje Riff Cohen, izraelska wokalistka (która zresztą ma na koncie jedną z najlepszych piosenek o Paryżu). Właściwie, opisuje je jej matka, Patricia Cohen autorka tekstu, do którego powstała hipnotyzująca piosenka, skrząca się kolorami niczym wyśniony Marrakesz.
Yasmine Hamdan „Beirut”
Ludzie się bawią, piją arak, grają w karty, oglądają wyścigi konne… To jednak zamierzchła przeszłość, złote lata miasta nazywanego Paryżem Wschodu. Dzisiejszy Bejrut ciągle nosi ślady wojny domowej, która przeorała kraj. Bejrut przewija się w twórczości Yasmine Hamdan od samego początku, jeszcze od czasów Soap Kills, zjawiskowego duetu, który tworzyła z Zeidem Hamdanem. W tej piosence Yasmine sięga do tekstu z lat 40. i uzupełnia go własnymi obserwacjami, budując wielowarstwowy, skomplikowany obraz miasta po przejsciach.
Red Hot Chili Peppers „Under the Bridge”
Los Angeles już ponad trzydzieści lat jest jedną z najważniejszych inspiracji dla Red Hotów, zespołu, który zrósł się z Miastem Aniołów prawie tak mocno, jak Beastie Boys z Nowym Jorkiem. O LA Anthony Kiedis śpiewał wielokrotnie, jednak najpiękniej zrobił to dwadzieścia sześć lat temu. Wychodził wtedy z narkotykowego nałogu, a w najgorszych momentach towarzyszyło mu tylko jego miasto, jego najważniejsza przyjaciółka.
Hila Ruach „Tel Aviv”
Budzisz się po imprezie, głowa boli niemiłosiernie. Ledwo wstajesz, idziesz ociężałym krokiem do kawiarni, przypominasz sobie poprzedni wieczór. Znowu narzekałeś na Tel Awiw, że głośny, że drogi, że nie ma takiej historii, jak inne miasta. Ale przecież w głębi serca dobrze wiesz, że nie mógłbyś mieszkać gdzie indziej.
Songhoy Blues „A Bamako”
Drugi album chłopaków z Bamako to poważna sprawa. Śpiewają na nim o polityce, nawołują do głosowania w wyborach, wzywają do pokoju między zwaśnionymi narodami zamieszkującymi ich ojczyznę. Życie jednak nie jest tylko walką, to też zabawa. I o tym jest ta piosenka – o gorącej nocy w stolicy Mali. Odwiedzamy kluby, barber shopy, tańczymy do upadłego w dusznych klubach. Taka to jest sobota.
Ścianka „Sopot”
Słyszysz fale rozbijające się o sopockie molo? Wiatr wiejący w koronach drzew? Na „Statku kosmicznym” swoim legendarnym albumie, Ścianka portretuje Sopot poza sezonem, bez tabunu turystów. Jest późna jesień albo wczesna wiosna, słońce przebija się przez chmury. Nad morzem kojąca pustka, przerywana krzykiem mew.
Warszawskie Combo Taneczne „Warszawo ma”
Combo Janka Młynarskiego ma w swoim repertuarze wiele szlagierów o Warszawie, ale żaden nie jest tak poruszający, jak ich wersja ostatniej piosenki Andrzeja Własta. Właściwie nie trzeba pisać nic więcej. Szczególnie w te gorące sierpniowe dni.