Zdjęcie z wyścigu podczas meczu PGE Ekstraligi
© Zuzanna Kloskowska
Żużel

Podsumowanie 10. kolejki PGE Ekstraligi: Euforia w Zielonej Górze

Coraz bliżej końca fazy zasadniczej PGE Ekstraligi! Walka o utrzymanie nabiera rumieńców. Duży krok do pozostania w lidze zrobili żużlowcy z Zielonej Góry, a Maciej Janowski uratował bonus dla Sparty.
Autor: Marcin Karwot
Przeczytasz w 5 min

Red Bull Juniorskie Asy: Przyjemski zbliża się do triumfu

Standardowo podsumowanie kolejki rozpoczniemy od programu Red Bull Juniorskie Asy. W miniony weekend pogoda nie pokrzyżowała planów żużlowcom, przez co odbyły się wszystkie cztery spotkania PGE Ekstraligi. Kolejny triumf do swojej kolekcji mógł dopisać sobie Wiktor Przyjemski (Orlen Oil Motor Lublin), który ma już sporą przewagę w klasyfikacji generalnej nad innymi młodzieżowcami.
“Trójkę” w tej kolejce dopisali sobie także Szymon Ludwiczak (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa), Kacper Łobodziński (ZOOleszcz GKM Grudziądz) i Oskar Hurysz (NovyHotel Falubaz Zielona Góra). Warto docenić także innego juniora Falubazu, Krzysztofa Sadurskiego, który w swoim trzecim starcie pokonał Janusza Kołodzieja!
Wiktor Przyjemski

Wiktor Przyjemski

© Orlen Oil Motor Lublin

Spore nerwy w Częstochowie

W pierwszym meczu 10. rundy PGE Ekstraligi Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmował ebut.pl Stal Gorzów. Włókniarz jak na razie rozczarowuje w tym sezonie. Wielu ekspertów typowało ich przed sezonem do medalu, a teraz muszą walczyć nawet o utrzymanie. Mecz przeciwko gorzowianom miał być dla nich przełamaniem, ale po raz kolejny gospodarze nie mogli się przełożyć na domowym torze.
Do kuriozalnej sytuacji doszło w siódmym biegu. Włókniarz prowadził podwójnie po starcie, ale sędzia dopatrzył się lotnego startu u Jakuba Stojanowskiego z ekipy gości. Powtórki pokazały jednak, że junior Stali dotknął nawet taśmy, ale sędzia… jednak go nie wykluczył. Sędzia zarządził restart w pełnym składzie, ale w wyścigu wystartowali ostatecznie tylko zawodnicy Stali, bowiem gospodarze… nie zdążyli ustawić się pod taśmą.
Po tym zdarzeniu gorzowianie prowadzili już 13 punktami i byli krok od wywiezienia zwycięstwa z Częstochowy. W kolejnych biegach Włókniarz odrobił część strat, ale później Stal kontrolowała wynik spotkania. Duża w tym zasługa liderów gorzowian, czyli Szymona Woźniaka, Andersa Thomsena i Martina Vaculika, którzy zebrali odpowiednio 10, 11 i 12 punktów. U gospodarzy zawiedli znowu Mikkel Michelsen i Kacper Woryna, którzy zdobyli łącznie tylko 11 “oczek”.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - ebut.pl Stal Gorzów 41:48 (83:96 w dwumeczu)
PGE Ekstraliga

PGE Ekstraliga

© Zuzanna Kloskowska

Świetny Janowski uratował bonus

ZOOleszcz GKM Grudziądz także walczy zaciekle o utrzymanie się w PGE Ekstralidze. W piątek mierzyli się z Betard Spartą Wrocław, ale zadanie mieli trochę ułatwione, ponieważ goście przyjechali bez kontuzjowanego Taia Woffindena. Mimo jego braku Sparta radziła sobie całkiem nieźle. Po siódmym wyścigu na tablicy widniał wynik 23:19 dla gospodarzy, co mogło zwiastować sporo emocji w kolejnych biegach.
Kolejne starty były jednak zdominowane przez grudziądzan, którzy powiększali swoją przewagę. W pewnym momencie byli nawet blisko zdobycia punktu bonusowego, ale ważne zwycięstwa w biegach nominowanych zaliczyli Artiom Łaguta i Maciej Janowski, którzy wydarli z Grudziądza jeden punkt meczowy. Dla “Magica” było to jedno z najlepszych spotkań w PGE Ekstralidze w tym roku. Żużlowiec Betard Sparty uzbierał w piątek 14 punktów w sześciu startach i był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. W ekipie gospodarzy po raz kolejny liderem był Max Fricke - zdobywca 13 “oczek”.
ZOOleszcz GKM Grudziądz - Betard Sparta Wrocław 51:39 (88:92 w dwumeczu)
Maciej Janowski

Maciej Janowski

© Tomasz Charęza / Odrastudio

Apator może odetchnąć z ulgą

Mistrz Polski, czyli Orlen Oil Motor Lublin przyjechał w minioną niedzielę do Torunia, gdzie zmierzył się z miejscowym KS Apatorem. Lublinianie byli przed tym meczem niepokonaną drużyną w tym sezonie, przez co byli także zdecydowanymi faworytami do triumfu w tym meczu. Ekipa Piotra Barona pokazała jednak, że jest świetnie przygotowana do tego meczu, przez co kibice mogli obserwować mecz na styku. Po siedmiu biegach Motor co prawda prowadził, ale nieznacznie, bo dwoma punktami.
Kolejne gonitwy to już walka na ciosy. Bardziej skuteczni byli gospodarze, którzy prowadzili przed biegami nominowanymi czterema “oczkami”. W nich potwierdzili świetną dyspozycję i dość niespodziewanie pokonali aktualnych mistrzów Polski. Trzeba pochwalić liderów Apatora (Emila Sajfutdinowa, Roberta Lamberta i Patryka Dudka), którzy tym razem nie zanotowali spadku formy i w dużej mierze przyczynili się do triumfu swojego klubu. Zwycięstwo nad Motorem spowodowało także, że torunianie mogą trochę odetchnąć w ligowej tabeli.
KS Apator Toruń - Orlen Oil Motor Lublin 48:42 (85:95 w dwumeczu)
Bartosz Zmarzlik - jedna z największych gwiazd PGE Ekstraligi

Bartosz Zmarzlik - jedna z największych gwiazd PGE Ekstraligi

© Konrad Swierad / imago sport / Forum

Wielka radość w Zielonej Górze

Jak już wspominaliśmy, walka o utrzymanie się w PGE Ekstralidze jest w tym roku niesamowita. Ostatnim meczem 10. kolejki było starcie dwóch ekip, które bezpośrednio walczą właśnie o ten cel. Beniaminek z Zielonej Góry mierzył się z Fogo Unią Leszno, która przystąpiła do tego pojedynku z Januszem Kołodziejem, który wrócił do pełni zdrowia po kontuzji.
NovyHotel Falubaz rozpoczął mecz w fantastycznym stylu, bowiem po czterech biegach prowadził już 17:7. Świetnie spasowani byli Piotr Pawlicki i Rasmus Jensen, którzy ciągneli gospodarzy do sukcesu. Kolejne biegi to już jednak pełna kontrola Falubazu. Fogo Unia potrafiła się odgryźć, ale były to tylko pojedyncze momenty. O wyniku zadecydowała przede wszystkim pewna i równa jazda gospodarzy, bowiem u leszczynian tak naprawdę tylko dwójka żużlowców (Janusz Kołodziej i Ben Cook) potrafiła rywalizować na równi z rywalami. Wysoki triumf Falubazu oznacza także, że punkt bonusowy również pozostał w województwie lubuskim. Ekipa z Zielonej Góry jest teraz o krok od utrzymania się w PGE Ekstralidze.
NovyHotel Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno 53:37 (98:82 w dwumeczu)