Want to see content from United States of America

Continue
Maciej Janowski - mecz Sparty z Gorzowem w PGE Ekstralidze
© Tomasz Charęza / Odrastudio
Żużel
Podsumowanie 8. kolejki PGE Ekstraligi: Piekielnie Szybki Janowski
Fenomenalny debiut Bena Cooka i Bartosza Śmigielskiego, piekielnie szybki Maciej Janowski, a także mecz storpedowany przez deszcz. Sprawdźcie szybkie podsumowanie 8. rundy spotkań.
Autor: Marcin Karwot
Przeczytasz w 5 minPublished on

Raport z Red Bull Juniorskich Asów

Zacznijmy jednak od programu Red Bull Juniorskie Asy. W Lublinie doszło do sensacji, bowiem prowadzący w klasyfikacji generalnej Wiktor Przyjemski zdobył tylko jeden punkt w swoim biegu juniorskim podczas tej rundy PGE Ekstraligi. Z Przyjemskim i Bańborem triumfowała para grudziądzan - Kevin Małkiewicz i Kacper Łobodziński. To pierwszy z nich przyjechał na metę na prowadzeniu i dopisał do swojego dorobku trzy “oczka”.
Bieg juniorski w piątek wygrał również Bartosz Śmigielski. Można powiedzieć, że to była spora sensacja, bowiem zawodnik Krono-Plast Włókniarza Częstochowa… debiutował tym wyścigiem w PGE Ekstralidze! W niedzielnych pojedynkach “trójki” do klasyfikacji generalnej programu Red Bull Juniorskie Asy dopisali sobie z kolei Oskar Hurysz z NovyHotel Falubazu Zielona Góra i Oskar Paluch z ebut.pl Stali Gorzów.

Mistrz dopełnił formalności

Pierwszym spotkaniem 8. kolejki PGE Ekstraligi był pojedynek Orlen Oil Motoru Lublin z ZOOleszcz GKM-em Grudziądz. Zdecydowanym faworytem ekspertów i bukmacherów byli gospodarze i nie można się temu dziwić, bowiem Motor triumfował 52:38 na stadionie rywala. Ponadto, GKM już do końca tego sezonu nie będzie mógł skorzystać z usług Jasona Doyle’a, który jest poważnie kontuzjowany. W jego miejsce do składu wskoczył Michael Jepsen Jensen, dla którego jest to powrót do najlepszej ligi świata po paru sezonach przerwy.
Bartosz Zmarzlik - jedna z największych gwiazd PGE Ekstraligi
Bartosz Zmarzlik - jedna z największych gwiazd PGE Ekstraligi© Konrad Swierad / imago sport / Forum
Duńczył spisywał się nadzwyczaj dobrze w Lublinie. W swoim drugim starcie potrafił nawet pokonać Bartosza Zmarzlika i Wiktora Przyjemskiego. To jednak nic nie dało, ponieważ reszta ekipy z Grudziądza wyraźnie odstawała od swoich rywali. Komplety punktów dla Motoru zdobyli Dominik Kubera, Jack Holder i Fredrik Lindgren, a sam mecz został przedwcześnie zakończony z powodu ulewnego deszczu.
Orlen Oil Motor Lublin - ZOOleszcz GKM Grudziądz 40:20 (92:58 w dwumeczu)

Debiutant zadziwił wszystkich

Nikt nie spodziewał się, że Fogo Unia Leszno może zaszkodzić Krono-Plast Włókniarzowi Częstochowa, a tak się jednak stało. Leszczynianie przyjechali na stadion rywali bez swojego lidera, Janusza Kołodzieja, który nadal leczy kontuzję. Okazję do debiutu w PGE Ekstralidze miał więc nowy nabytek wielokrotnych mistrzów Polski, Ben Cook. Nikt nie spodziewał się, że Australijczyk godnie zastąpi Kołodzieja, a tymczasem Cook był jednym z liderów Fogo Unii w meczu, zdobywając 9 punktów i bonus, przez co leszczynianie do samego końca walczyli o triumf w Częstochowie!
PGE Ekstraliga
PGE Ekstraliga© Zuzanna Kloskowska
W ekipie gospodarzy po raz kolejny zawiódł Mikkel Michelsen, który zdobył tylko 4 „oczka”. Wysoką formę prezentowali za to kapitan drużyny, Leon Madsen (12 punktów) i Maksym Drabik (10 punktów). Przez większość meczu częstochowianie nie potrafili jednak odskoczyć swoim rywalom i przed biegami nominowanymi mieliśmy remis 39:39. W ostatnich dwóch wyścigach gospodarze zgarnęli jednak o 4 punkty więcej od swoich rywali i to oni mogli cieszyć się z triumfu. Punkt bonusowy zaś… przepadł, bowiem w dwumeczu padł remis.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa - Fogo Unia Leszno 47:43 (90:90 w dwumeczu)

Falubaz dalej zaskakuje

Pierwszym niedzielnym pojedynkiem było starcie NovyHotel Falubazu Zielona Góra z Betard Spartą Wrocław. Beniaminek z województwa lubuskiego była skazywany na walkę o utrzymanie w PGE Ekstralidze, a tymczasem ekipa Piotra Protasiewicza spisuje się nadzwyczaj dobrze w tym sezonie. Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się wynikiem 47:41 dla wrocławian, przez co oba kluby były w grze o punkt bonusowy.
Falubaz odrobił straty z Wrocławia już po dwóch biegach niedzielnego spotkania. W kolejnych wyścigach powiększył jeszcze swoją przewagę i był coraz bliżej swojego celu, jakim było zdobycie trzech punktów. Przez większość meczu ich przewaga nad rywalem oscylowała w granicach 10 „oczek”, a wszystko za sprawą równej i wysokiej formy całej ekipy. Najsłabszym seniorem Falubazu był Jan Kvech, który zgarnął 5 punktów i bonus, ale nawet Czech w kluczowym momencie potrafił wygrać swój bieg.
W ekipie gości zawiódł z kolei Artiom Łaguta, który zdobył tylko 6 punktów w czterech startach. W biegu nominowanym nawet nie pojawił się na torze, bowiem skarżył się na ból przedramienia. Betard Sparcie nie pomogła nawet fenomenalna dyspozycja Macieja Janowskiego, który przywiózł 15 „oczek” i bonus w sześciu biegach. Ostatecznie to NovyHotel Falubaz triumfował 50:40, czym bardzo zbliżył się do celu, jakim jest utrzymanie się w PGE Ekstralidze.
Novy Hotel Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław 50:40 (91:87 w dwumeczu)

Forma Stali rośnie

Ostatnim spotkaniem tej kolejki był mecz KS Apator Toruń - ebut.pl Stal Gorzów. W pierwszym pojedynku tych ekip na stadionie w Gorzowie górą był zespół Stanisława Chomskiego, który do Torunia przybył nie tylko by zdobyć punkt bonusowy, ale także zgarnąć całą pulę.
Gorzowianie już od samego początku tego meczu prezentowali wysoką formę. Na uwagę zasługuje bardzo dobra dyspozycja Oskara Fajfera, który był jednym z liderów Stali, zdobywając 10 „oczek” w pięciu startach. Standardowo świetne występy zaliczyli też Martin Vaculik (13 pkt) i Anders Thomsen (11 pkt)
PGE Ekstraliga
PGE Ekstraliga© Zuzanna Kloskowska
Przed biegami nominowanymi na telebimie widniał wynik 42:36 dla przyjezdnych z Gorzowa, co oznaczało, że Apator w dalszym ciągu miał szansę na zgarnięcie przynajmniej jednego punktu meczowego. Sporą kontrowersją mieliśmy jednak w 14. biegu, kiedy to na pierwszym łuku po starcie, Szymon Woźniak wypchnął Emila Sajfutdinowa, który upadł. Arbiter o dziwo nie zdecydował się na powtórkę wyścigu i wykluczył lidera Apatora. Wtedy było już jasne, że Stal wywiezie z Torunia trzy punkty.
KS Apator Toruń - ebut.pl Stal Gorzów 40:50 (79:91 w dwumeczu)
Żużel

Najpopularniejsze artykuły