Donk (Team Spirit)
© Adela Sznajder/EFG 2026/ESL Photos
Gry

Świat CS'a dzieli się na pół. Kto wygra w Astanie?

Podczas gdy Vitality czy Astralis będą bić się o triumf w Atlancie, FURIA, Spirit czy MOUZ stoczą bój o wygraną w kazachskiej Astanie. To może być wyjątkowy turniej.
Autor: Bartłomiej Bukowski
Przeczytasz w 5 minPublished on
PGL wraca do Astany - stolicy Kazachstanu. Po zeszłorocznym, niezwykle udanym, debiucie turnieju w tym kraju, czas na powtórkę. PGL Astana 2025 przyciągnął bowiem w szczytowym momencie aż 920 tysięcy widzów - co z miejsca ustanowiło rekord w historii Kazachstanu, jeżeli chodzi o wydarzenie esportowe. A w tym roku apetyty mogą być jeszcze większe.
PGL Astana to bowiem jeden z kluczowych turniejów w kalendarzu Valve. Ranga S-tier i pula nagród opiewająca na 800 tysięcy dolarów mówią same za siebie. I choć w tym roku jego data niefortunnie zbiega się z IEM-em w Atlancie, to być może - wbrew pozorom - właśnie to sprawi, że emocji będzie jeszcze więcej.
01

Format

PGL Astana rozgrywany będzie w klasycznym formacie. Najpierw, wszystkie 16 drużyn, mierzyć się będą w fazie grupowej rozgrywane w formacie szwajcarskim. Oznacza to, że każda z drużyn rozegra 5 meczów, a jej rywale dobierani będą na podstawie wyników we wcześniejszych rundach (pary w pierwszej rundzie dobierane są na podstawie rankingu VRS). Wszystkie mecze odbywać się będą w formacie bo3 (do 2 zwycięstw).
Osiem najlepszych drużyn w swissie awansuje natomiast do play-offów, które rozgrywane będą w formie pojedynczej drabinki, gdzie przegrany w ćwierćfinale odpada z turnieju. Tu również wszystkie mecze rozegrane będą w formacie bo3, poza wielkim finałem, który odbędzie się w formace bo5 (do 3 zwycięstw).
Pula nagród w turnieju wynosi 800 tysięcy dolarów, co jest zauważalnym wzrostem w porównaniu do edycji z 2025 roku, gdy wynosiła ona 625 tysięcy dolarów. To pokazuje, że kazachski turniej zyskuje na prestiżu.
Podczas PGL Astana 2026 do dyspozycji graczy będzie klasyczna pula map turniejowych: Dust2, Mirage, Inferno, Nuke, Overpass, Ancient i Anubis.
Faza swiss trwać będzie od soboty, 9 maja do środy 13 maja. Play-offy rozpoczną się w piątek, 15 maja. Wielki finał zaplanowano na niedzielę, 17 maja.
02

Uczestnicy

Podczas PGL Astana oglądać będziemy 16 drużyn:
  • FURIA
  • Aurora
  • Falcons
  • Team Spirit
  • PARIVISON
  • The MongolZ
  • MOUZ
  • G2 Esports
  • 9z
  • Monte
  • HEROIC
  • Gentle Mates
  • magic
  • Fisher College
  • K27
  • The Huns Esports
Jak nietrudno zauważyć, w Astanie zabraknie kilku topowych ekip na czele z liderami rankingu HLTV Teamem Vitality czy wicemistrzami sprzed roku - Astralis. Jest to spowodowane faktem, że w tym samym terminie rozgrywany jest także IEM Atlanta, w związku z czym drużyny, chcąc nie chcąc, podzieliły się na dwa eventy. To natomiast powoduje, że w Kazachstanie będziemy mogli oglądać dość wyjątkowy zestaw zespołów.
03

Debiut legendy

Jednym z ciekawszych wydarzeń nadchodzącego turnieju będzie bez wątpienia debiut w nowym zespole jednej z legend sceny Counter-Strike'a - karrigana.
Duńczyk, po pięciu latach spędzonych w FaZe (a licząc z wcześniejszymi epizodami w drużynie uzbierałoby się ich aż 8), teraz związał się z Teamem Falcons. 36-latek ma być brakującym elementem w układance drużyny, której roster obecnie prezentuje się naprawdę imponująco. Doświadczony gracz, wraz z NiKo, m0NESY'm czy TeSeSem mogą realnie namieszać w czołówce światowego CS'a.
Falcons do tej pory bowiem przeplatało turnieje lepsze (IEM Rio, BLAST Bounty Winter), z gorszymi. Karrigan ma pomóc w stabilizacji na wysokim poziomie. I nawet jeżeli jego ostatnie wyniki nie powalały na kolana to ma on coś, czego w Falcons ewidentnie brakowało - zdolności przywódcze i potencjał, by uporządkować grę reszty składu. Składu, którego potencjału nie sposób przecenić.
04

Wygrać na własnej ziemi

Podczas PGL Astana 2026. lokalni kibice będą mieli szanse oglądać występy trójki swoich rodaków. W Fisher College będzie to neaLaN, w magic mo0N, natomiast w FURII molodoy. I nie ma wątpliwości, że to ten ostatni zdecydowanie najmocniej rozpala nadzieje fanów.
W zeszłym roku brazylijski team z młodych Kazachem w składzie musiał zadowolić się 4. miejscem. Teraz ambicje są dużo większe, a FURIA jest jednym z niewątpliwych faworytów do końcowego zwycięstwa. Co jednak najistotniejsze, zmienił się także sam molodoy.
Molodoy (FURIA)

Molodoy (FURIA)

© Leo Sang/ESL Photos

Quotation
Nie rozumiałem 75 czy 85 procent rzeczy
Molodoy
PGL Astana 2025 był bowiem dla niego debiutem w barwach FURII i pewnym wyjściem poza strefę komfortu. Jak sam przyznaje, kluczowe jest to, że nauczył się języka angielskiego.
"Lepszy angielski, to jest najważniejsze. Kiedy grałem w swoim pierwszym turnieju, nie rozumiałem 75 czy 85 procent rzeczyi po prostu grałem tak, jak się czułem. Teraz rozumiem system i rozumiem czego oczekują ode mnie inni" - wyjawił w rozmowie z HLTV. Czy to jednak wystarczy, by wznieść puchar na własnym podwórku?
05

Rewolucja MOUZ

Bardzo ciekawa do obserwacji będzie także postawa MOUZ. "Myszy" bowiem, po nieudanym IEM-ie Rio, zdecydowały się na małą rewolucję w składzie. Z rostera wypadli Brollan oraz Jimpphat, a ich miejsce zajęli wypożyczony z NaVi jL oraz produkt akademii - xelex. Dodatkowo, po odsunięciu Brollana, nowym kapitanem został xertioN.
Sytuacja w MOUZ jest jednak nieco bardziej skomplikowana. Z racji tego, że termin zgłoszeń do IEM Cologne upłynął 6 kwietnia, to w zgłoszonym składzie wciąż znajduje się Brollan. Oznacza to, że Szwed powróci do gry w MOUZ przynajmniej na ten turniej. jL z kolei wypożyczony został jedynie na czas PGL Astana oraz CS Asia Championships. Dla Litwina zatem rozpoczynający się turniej będzie miał wyjątkowe znaczenie. Czy okaże się on elementem, którego brakowało w MOUZ?