Cliff diving
Raz w roku, to włoskie miasteczko na klifie staje się obiektem sportowym
Gdy najlepsi cliff diverzy je odwiedzają Polignano a Mare w Apulii, jego charakterystyczne wybrzeże i zabytkowe mury przekształcają się w jedną z najbardziej unikalnych aren sportowych na świecie.
Od 2009 roku ponad 500 000 fanów skoków do wody z dużej wysokości przelało się przez skąpane w słońcu ulice podczas każdego, pełnego akcji letniego weekendu we włoskim Polignano a Mare.
Polignano przyciąga tłumy na zapierający dech w piersiach spektakl
© Romina Amato/Red Bull Content Pool
To stało się niemal coroczną tradycją. Wyluzowane miasteczko na południowym wybrzeżu Włoch przechodzi transformację. W trakcie weekendu zawodów Red Bull Cliff Diving, zmienia się tam tempo życia, z relaksującego śródziemnomorskiego spokoju na pełny, turystyczny zgiełk. Plaże są pełne, balkony wypełniają się wiwatującymi mieszkańcami, a całe miasto pulsuje energią.
- Nie przegap Red Bull Cliff Diving 2025 w Polignano a Mare. Oglądaj na Red Bull TV w niedzielę o 17:00 polskiego czasu
Najlepsi na świecie skoczkowie wjeżdżając do miasta, dołączają do mieszkańców Polignano a Mare, fanów sportu i wczasowiczów, którzy licznie je odwiedzają. Mogą być świadkami, jak 24 elitarnych sportowców wykonuje zaprzeczające grawitacji skoki z 27 metrowej platformy nad Adriatykiem. Przez kilka dni klify Apulii stają się naturalnym koloseum.
Gdzie domy wyrastają z klifów: Andrea Barnaba zanurza się w wodzie
© Ricardo Nascimento/Red Bull Content Pool
Aby zrozumieć, dlaczego Polignano a Mare stało się duchowym domem cliff divingu w Europie zarówno dla fanów, jak i zawodników, spójrz na scenerię i zanurz się w emocjach, tradycji oraz surowości przyrody, które czynią to miejsce tak kultowym.
01
Po części starożytne miasto, po części arena podniebnych ewolucji
Polignano a Mare, które w 2025 roku będzie gospodarzem 12. edycji zawodów, stało się podstawowym punktem, dookoła którego buduje się kalendarz Światowej Serii. Jest to miejsce, które znajduje się na pierwszym miejscu na listach miejsc do odwiedzenia dla wszystkich fanów, którzy chcą doświadczyć skoków na tle historycznej architektury, w krainie wiecznego słońca, wspaniałych widoków i oszałamiających zachodów. Każdego dnia sceneria jest niemal filmowa - tarasy starego miasta Polignano a Mare wystają ponad wapienne klify, jakby walcząc o najlepszy widok na klasyczną śródziemnomorską panoramę.
"Skakanie z klifu ma tu swój niepowtarzalny charakter", wyjaśnia australijska cliff diverka i ośmiokrotna zdobywczyni trofeum Króla Kahekili , Rhiannan Iffland. "Polignano to coś więcej niż tylko piękna wioska na klifie. To jedna z moich ulubionych aren do robienia tego, co robimy".
Yolotl Martínez startuje z prywatnego balkonu: nie próbuj tego w domu!
© Romina Amato/Red Bull Content Pool
W każdym sezonie kultowa, naturalnie uformowana zatoka Lama Monachile w kształcie amfiteatru, gdzie zawodnicy wybijają się w powietrze z balkonów prywatnych rezydencji i platform 21 m i 27 m nad wodą, jest otoczona tłumami stłoczonymi na szczycie klifów, na plaży i przez łodzie widzów kołyszące się na morzu.
02
Energia, którą czujesz na każdym kroku
Ze względu na wyjątkowy, nadmorski krajobraz, być może nie jest niespodzianką, że w Polignano a Mare zamiłowanie do nurkowania z klifów jest niemałe. Miejscowi dorastają skacząc z tych samych skał, które otaczają zatoczkę, co sportowcy, którym kibicują... choć zazwyczaj z mniejszej wysokości.
... jest też świetne jedzenie i wspaniała atmosfera, dlatego wciąż wracamy do Polignano.
"Uwielbiam, gdy po zawodach wracam do hotelu w Polignano", mówi Gary Hunt. "Zawsze mam obolałe mięśnie twarzy od ilości uśmiechów, czy to dlatego, że robiłem sobie selfie z ludźmi, czy po prostu doceniam wszystkie gratulacje. To zdecydowanie inny poziom w tym miejscu", wyjaśnia.
Od czasu zorganizowania Red Bull Cliff Diving w 2009 roku, całe widowisko stało się nie tylko częścią tożsamości miasta, ale także częścią historii Światowej Serii. Przez lata miasto i seria pomagały sobie nawzajem kształtować swoje dziedzictwo na globalnej scenie. Jak ujął to rumuński zawodnik Cǎtǎlin Preda:
Całe miejsce i samo wydarzenie czuje się jak własną tradycję, która towarzyszy sportowi
"Za każdym razem, gdy odwiedzamy to miejsce, jest tam coś wyjątkowego, zwłaszcza podczas Światowej Serii Red Bull Cliff Diving" - podkreśla Iffland. "Atmosfera i energia tłumu to coś, co naprawdę cię wypełnia i sprawia, że cieszysz się tym sportem, a nie rywalizacją".
Ta energia nigdy nie była tak wyczuwalna, jak w 2017 roku, kiedy to włoski zawodnik z dziką kartą Alessandro De Rose odniósł bajkowe zwycięstwo na ojczystej ziemi. Był to pierwszy raz, kiedy mężczyzna nie będący stałym uczestnikiem serii wygrał zawody i zrobił to przed jedną z najbardziej rozentuzjazmowanych publiczności na trasie.
1 min
Alessandro De Rose i zwycięski skok w Polignano a Mare
Alessandro De Rose w zawodach mężczyzn w Polignano a Mare we Włoszech.
03
Bliskie połączenie
Wszystkie trzy spektakularne miejsca do skoków, z których słynie przystanek w Apulii są hojnie udostępniane przez mieszkańców, którzy otwierają swoje domy dla zawodników, aby mogli skakać z prywatnych balkonów lub tarasów.
Każdy zawodnik musi być prowadzony przez pomagającą mu osobę. Przemierzając uliczki starego miasta, mijają kupujących, jedzących kolacje i bywalców kawiarni. Skoczkowie ubrani są jedynie w stroje kąpielowe, parę klapek i może z shammie (praktyczny ręcznik) przewieszony przez ramię.
Andrea Barnaba i Carlos Gimeno na "długim spacerze" po starym mieście
© Dean Treml/Red Bull Content Pool
Spacer, skoki z balkonu, bliskość publiczności - to wszystko jest tradycją unikalną dla przystanku w Polignano, gdzie granica między sportowcem a widzem na chwilę znika, jak rytuał przejścia. Fani mają szansę dopingować swoich ulubionych sportowców z bliska i osobiście. "Wydaje się, że ludzie, którzy przychodzą oglądać, naprawdę kochają ten sport i jest wielu, którzy przyjeżdżają do Polignano specjalnie po to" - dodaje Hunt. "To naprawdę stało się kultowe dla tego miejsca i symboliczne".
Fajnie jest mieć takie połączenie z miastem
04
La vita lenta
Intensywność rywalizacji może być pochłaniająca, ale w Polignano a Mare, wielu skoczków szybko łagodnieje przez zakorzeniony tam południowowłoski zwyczaj la vita lenta - sposób życia, który ceni proste przyjemności, niespieszne chwile i dobre jedzenie dzielone w jeszcze lepszym towarzystwie.
Lokalna kuchnia Polignano stała się legendarna wśród sportowców... nie bez powodu. To nie tylko dodatek, ale część doświadczenia, które sprawia, że ten przystanek bardziej przypomina powrót do domu niż zawody.
"To będzie mój 10. rok w Polignano a Mare i naprawdę, NAPRAWDĘ nie mogę się doczekać powrotu" - wyjaśnia Iffland. "Nie tylko ze względu na zawody, ale po prostu po to, by poczuć się jak w znajomym miejscu we Włoszech, gdzie jedzenie jest niesamowite, a ludzie wspaniali. To zawsze przynosi taką pozytywną energię i naprawdę pozwala ci się dobrze bawić".
Dla Iffland, la vita lenta wyraźnie działała na jej korzyść: 2025 będzie jej dziesiątym występem w Polignano a Mare. Wcześniej odniosła tam osiem zwycięstw i raz zajęła drugie miejsce.
05
Niezależnie od pogody
Podczas gdy samo miasto w Apulii emanuje spokojnym urokiem, pogoda nie zawsze jest tak łagodna. Warunki tutaj są częścią wyzwania i dreszczyku emocji. W jednej chwili Adriatyk jest spokojny, a w następnej mieni się białymi falami. Podmuchy wiatru mogą nieprzewidywalnie uderzać w budynki na klifach, a światło słoneczne migocze odbijając się od wody.
Dla skoczków znajdujących się na platformie o wysokości do 27 metrów, jest to dodatkowa warstwa ryzyka i adrenaliny, która może wyostrzyć koncentrację lub całkowicie zmienić wynik rywalizacji.
"To nigdy nie jest łatwe... wiatr i fale doprowadziły niejednokrotnie do ciekawych zawodów i to właśnie uwielbiam" - wyjaśnia Hunt. "Niektórzy wolą skakać w idealnych warunkach za każdym razem, ale ja zdecydowanie należę do nurków, którzy lubią przygody - rzeczy, z którymi trzeba sobie radzić i do których trzeba się dostosować. Nigdy nie wiesz, czy nie nadejdzie burza, która może nas zaskoczyć" - kończy.
06
Polignano jako twórca historii
"Co ciekawe, włoscy skoczkowie zawsze osiągają bardzo dobre wyniki w Polignano - jak Alessandro De Rose i Andrea Barnaba", mówi Orlando Duque. "Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w tym roku, zwłaszcza że nasz obecny mistrz Światowej Serii, Aidan Heslop, jest kontuzjowany. Wszystko jest kwestią otwartą!"
Pokój z widokiem: Andrea Barnaba z Włoch skacze z prywatnego balkonu
© Romina Amato/Red Bull Content Pool
A ponieważ GOAT, czyli Gary Hunt przybywa do Polignano a Mare z dziką kartą - świeżo po niezwykłym powrocie do zwyciężaniaw otwierającym sezon zawodach w El Nido, jego pierwszym triumfie od finału sezonu w 2022 roku - istnieje duża szansa, że w 2025 roku zostanie napisany kolejny rozdział w historii skoków z klifu w tym mieście. Ale Hunt wydaje się mniej skupiony na osobistej chwale, a bardziej na tym, co może wnieść konkurencja.
Będę liczył na niespodzianki i nowe osoby na podium
07
Złap akcję
Niezależnie od tego, jaką magię kryje w sobie Polignano - zarówno dla widzów, jak i sportowców, jedno jest pewne: w świecie sportów ekstremalnych nie ma takiego miejsca na Ziemi jak to. Przed kolejnym przystankiem Red Bull Cliff Diving, który odbędzie się w dniach 28-29 czerwca, ostatnie słowo ma broniąca tytułu Mistrzyni Świata Rhiannan Iffland:
"To, co najbardziej utkwiło mi w pamięci w Polignano, to niesamowici fani, którzy pojawiają się rok po roku. I oczywiście zachody słońca, lody i urok starego rynku, gdy spacerujemy ulicami w samych strojach kąpielowych, gotowi na kolejne skoki! Czego tu nie kochać!"
Oglądaj wszystkie finały w Red Bull TV tutaj - w Polignano już 29 czerwca od 17:00 CEST (15:00 UTC).