esport

5 najważniejszych wydarzeń 2020 roku w polskim esporcie - ranking

© AGO Rogue
Sukcesy naszych drużyn w EU Masters, "NEO" znów w jednej drużynie z "TaZem" i pojawienie się w środowisku gwiazdy, jakiej jeszcze nie było - to najważniejsze wydarzenia 2020 roku w polskim esporcie.
Autor Grzegorz Wojnarowski
Nikomu nie trzeba udowadniać, że za nami niezwykłe 12 miesięcy. Cały świat zwolnił, wszyscy musieliśmy się nauczyć żyć w zmienionej rzeczywistości. Jednak w polskim esporcie i tak bardzo dużo się działo. Wydarzeń, które na długo zapadną w pamięć kibicom elektronicznej rywalizacji, nie brakowało. Wybraliśmy dla was najważniejsze z nich.
5. Powstanie Honoris
Taz i NEO zakładają organizację HONORIS
Taz i NEO zakładają organizację HONORIS
"Już czas, przyjacielu" - tym hasłem zapowiadano powrót Filipa "NEO" Kubskiego i Wiktora "TaZa" Wojtasa do grania w jednej drużynie. Legendarny duet z Virtus.pro, dwaj najlepsi zawodnicy w historii polskiego CS:GO, postanowił, że dwa lata rozłąki wystarczą. W maju założył nową organizację.
- Wszystko, co było dla nas najfajniejsze na scenie CS:GO, tworzyliśmy razem. Nadszedł czas, żeby ta magia wróciła - mówił nam wtedy "TaZ".
Pierwsze miesiące istnienia Honoris były bardzo burzliwe. Drużyna nie miała dobrych wyników, a jej skład często się zmieniał. W swoim pierwszym sezonie w Polskiej Lidze Esportowej ekipa "TaZa" i "NEO" wygrała tylko dwa z siedmiu spotkań, ale potem zdołała zaskoczyć i po ograniu AVEZ Esport awansowała do półfinału. Dla Kubskiego i Wojtasa to dobry prognostyk na 2021 rok.
4. "POLSKA GUROM", czyli "Puki Style" jest wszędzie!
Łukasz "Puki Style" Zygmunciak
Łukasz "Puki Style" Zygmunciak
Po awansie K1ck Neosurf do finału wiosennej edycji EU Masters internet oszalał na punkcie Łukasza "Puki Style'a" Zygmunciaka. I to nie tylko polski internet!
Pierwsze znaczące osiągnięcie doświadczonego strzelca na scenie międzynarodowej pokazało, jak lubianą postacią jest niezwykle skromny i zawsze pozytywnie nastawiony "Puki". Inni gracze, influenserzy i przede wszystkim zwykli kibice masowo zmieniali profilowe zdjęcia na Twitterze na fotkę Zygmunciaka. A że mamy w LoLu paru wpływowych ludzi, wizerunek "Pukiego" pojawił się też u wielu zagranicznych gwiazd esportu.
"Caps" i "Perkz" z G2, prezenterka LEC "Sjokz", zawodnicy słynnych zespołów TSM i SKT - wszyscy oni na jeden dzień zamienili się w kopie "Puki Style'a".
- Nigdy nie spotkałem się z czymś takim i to jak żyję już 25 lat. Nigdy nawet w żadnym sporcie, w którym były różne Małyszomanie, Lewandowski i tak dalej. Mam wrażenie, że czegoś takiego nie było. To jest coś, czego myślę, że nie będzie się już dało powtórzyć - mówił Paweł "Delord" Szabla, wówczas trener K1ck.
- Według nas "Puki" jest zwyczajnie super kolesiem. On zasługuje na coś takiego. Dla mnie jest fenomenem. Jest bardzo ciężko pracującym graczem i cieszę się, że ludzie tak bardzo go polubili - podkreślił "Delord".
Niestety chwilowa gigantyczna popularność Zygmunciaka nie pomogła Polakom w wygraniu EU Masters. W finale K1ck uległo 1:3 francuskiej ekipie LDLC.
3. Marcin Gortat wchodzi w esport
Marcin Gortat w czasie konferencji prasowej Polskiej Ligi Esportowej
Marcin Gortat został udziałowcem Polskiej Ligi Esportowej S.A.
Wieloletni zawodnik NBA, gracz Orlando Magic, Phoenix Suns, Washington Wizards i Los Angeles Clippers, nasz najsłynniejszy koszykarz i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców w ogóle, w lipcu został jednym z udziałowców Polskiej Ligi Esportowej.
- Dochodzimy do momentu, w którym trzeba się angażować w e-sport. Ile osób by się nie sprzeciwiało, nie powstrzymamy rozwoju tej branży. Trzeba się przystosować - argumentował Gortat swoje zaangażowanie w nową odsłonę PLE.
Były koszykarz zdradził też, że jego plany na działalność w esporcie są bardzo ambitne. - Z wiedzą, doświadczeniem i możliwościami PLE, oraz z moim nazwiskiem i doświadczeniem, jest szansa wejść również na rynek europejski, może na amerykański - powiedział. Dodał też, że bardzo chciałby powstania klas esportowych w swoich szkołach.
2. "Jankos" po raz czwarty w półfinale Worldsów
Kiedy Marcin Jankowski jedzie na mistrzostwa świata w LoLa, to możemy być pewni, że zajdzie daleko. W 2016 roku doszedł do półfinału jako gracz H2K, dwa lata później powtórzył to z G2 Esports, w roku 2019 był nawet finał.
W ostatniej edycji Worldsów, rozgrywanej w Chinach, polski leśnik znów dotarł do najlepszej czwórki. I wydaje się, że w niepasującej do stylu "Samurajów" mecie, w której to leśnicy "nosili na plecach" swoich kolegów, to było maksimum ich możliwości. W walce o finał G2 uległo 1:3 późniejszym mistrzom świata DAMWON Gaming.
Co prawda z całego turnieju kibice najlepiej zapamiętali nietrafione przez "Jankosa" dzidy Nidalee, które stały się tematem wielu memów, ale 25-letni gracz z Poznania w czasie turnieju grał dość dobrze.
- Mam satysfakcję z postępu, jaki zrobiliśmy w trakcie turnieju. Na Worldsy jechaliśmy dość słabi, nie graliśmy dobrze w mecie, która obowiązywała w czasie mistrzostw. Na początku pobytu w Chinach przegrywaliśmy w grach treningowych nawet z zespołami ze Stanów Zjednoczonych, które nie należą do najmocniejszych na świecie. Ale potem z dnia na dzień się poprawialiśmy i pod koniec imprezy wygrywaliśmy większość sparingów z bardzo mocnymi ekipami chińskimi - mówił Jankowski po powrocie do domu.
Warto dodać, że na Worldsach 2020 zagrali też Oskar "Selfmade" Boderek z Fnatic oraz Kacper "Inspired" Słoma i Oskar "Vander" Bogdan z Rogue. "Selfmade" dotarł do ćwierćfinału, w którym po zażartej walce jego drużyna przegrała 2:3 z chińskim TOP Esports. Zespół "Inspireda" i "Vandera" odpadł w fazie grupowej.
1. EU Masters dla AGO Rogue!
Co wiosną nie udało się K1ck, latem powiodło się AGO Rogue. Mathias "Szygenda" Jensen, Nikołaj "Zanzarah" Akatow, Paweł "Czekolad" Szczepanik, Paweł "Woolite" Pruski i Adrian "Trymbi" Trybus jak burza przeszli przez drugą w 2020 roku edycję prestiżowego EU Masters.
Fazę grupową "Łotry" zakończyły z bilansem 4-2, ale już w play-offach nie oddali rywalom ani jednej mapy. Najpierw pokonali trenowane przez Adriana "Hatchy'ego" Widerę Misfits Premier, potem rozprawili się z faworyzowanym niemieckim Mousesports, by w finale ograć inny zespół z Niemiec, niewygodne Gamer Legion.
Kluczem do pokonania GL okazała się świetna gra Ezraelem w wykonaniu "Woolite'a". Jednak w przekroju całego turnieju najbardziej wyróżniali się "Trymbi" i "Czekolad". Ten drugi swój największy moment chwały miał w półfinale na Mouz, gdy grając Sylasem zrobił Pentakilla.
Sukces na EU Masters aż czterech z pięciu zawodników AGO Rogue wypromował do zespołów LEC, najważniejszych europejskich rozgrywek w League of Legends. "Szygenda" trafił do Vitality, "Zanzarah" do Astralis. "Czekolad" został zawodnikiem Excel, a "Trymbi" do pierwszej drużyny Rogue. "Woolite" też zmienił ekipę i 2021 rok rozpocznie jako gracz Misfits Premier.