Call of Duty: Advanced Warfare

Znani aktorzy i ich gamingowe występy

© Sledgehammer Games

Gwiazdy Hollywoodu także występują w grach – zarówno użyczając samego głosu, jak i całego wizerunku!

Gry video to wciąż specyficzne medium pod względem gry aktorskiej. Pamiętajmy, że jeszcze do niedawna twórcy zwyczajnie nie mieli technologii, by wiernie odwzorować popularnych aktorów, więc pozostawało im najwyżej zatrudnienie gwiazd w celu nagrania dialogów. Czasami wirtualne postaci były wzorowane na ich twarzach czy sylwetkach, ale w większości przypadków podobieństwa kończyły się wyłącznie na głosie, przez co nie wszyscy gracze zdawali sobie w ogóle sprawę, z kim mają do czynienia. Tak oto warto wspomnieć m.in. o Samuelu L. Jacksonie grającym oficera Tenpenny’ego w GTA: San Andreas, Liamie Nessonie, czyli Jamesie w Fallout 3 czy Marku Hamillu wcielającego się w Jokera w serii gier o Batmanie. Ale to jest temat na inną okazję. Tym razem skupimy się wyłącznie na tych gwiazdach Hollywoodu, których gamingowe popisy aktorskie nie ograniczały się jedynie do pokładania głosu.
Kevin Spacey w Call of Duty: Advanced Warfare
Doskonale zdajemy sobie sprawę, że Kevin Spacey jest dziś na cenzurowanym, a w wielu kręgach nietaktem jest wypowiadać jego nazwisko na głos, ale w tym kontekście nie można go pominąć. Gdy w 2014 roku wcielił się w postać Jonathana Ironsa w CoD: Advanced Warfare, Internet zawrzał. Nigdy wcześniej tak znany aktor nie użyczył całego swojego wizerunku w tak kasowej grze video. I był to strzał w dziesiątkę, bo być może tamta część serii CoD nie cieszyła się zbyt wielką miłością graczy i krytyków, to jednak występ dwukrotnego zdobywcy Oscara był powszechnie uznawany za jeden z najmocniejszych, jeśli nie najmocniejszy punkt gry.
Cała plejada gwiazd w Command & Conquer: Red Alert 3
A teraz pora na coś nietypowego. Osadzanie aktorków w świecie wirtualnym to jedno, ale nagrywanie całych scen z przebranymi aktorami na prawdziwych planach zdjęciowych i umieszczanie ich żywcem w grze, to coś, co robiła praktycznie tylko seria Command & Conquer. Przerywniki filmowe kręcone na standardowych kamerach to od dawna znak rozpoznawczy popularnej marki. Twórcy Red Alert 3 (już nie Westwood Studios a EA Los Angeles) poszli po bandzie zatrudniając całą plejadę mniej lub bardziej znanych aktorów. Oczywiście w tamtych czasach żaden z nich nie był najjaśniejszą gwiazdą Hollywoodu, pokroju Spacey’ego, ale jednak takie nazwiska, jak Peter Stormare, J.K. Simmons, Tim Curry, Jonathan Pryce czy nawet… David Hasselhoff robią wrażenie! Zwłaszcza z dzisiejszej perspektywy, gdy większość z nich znacznie zwiększyła swoją popularność dzięki świetnym występom w serialach telewizyjnych i filmach. A wybitnie kiczowy i drętwy klimat scen? Taki był zamysł! Red Alert 3 to produkcja, która non stop puszczała do graczy oko, a aktorzy doskonale znaleźli się w tym absurdalnym i komicznym świecie. No i sam fragment o ucieczce postaci Tima Curry'ego w kosmos to materiał na Oskara, serio! 
Willem Dafoe i Ellen Page w Beyond: Two Souls
Willem Dafoe to niezwykle wszechstronny i otwarty na nowe wyzwania aktor, więc nikogo nie powinno dziwić, że spróbował swoich sił w grach video. Ellen Page natomiast nie może pochwalić się tak imponującym dorobkiem, ale nie można jej odmówić popularności i kilku świetnych występów. Ich pamiętny, wspólny występ sprawił, że raczej niszowa przygodówka (określana często jako “interaktywny dramat”) Beyond: Two Souls zaistniała w świadomości wielu graczy, którzy w innym wypadku raczej zignorowaliby tę grę.
Michael Mando w Far Cry 3
Nie oszukujmy się: Michael Mando nie jest wielką gwiazdą. Jest jednak niezwykle rozpoznawalny (nie tylko ze względu na charakterystyczny wygląd!) wśród kinomaniaków i fanów seriali. Jego występ w Far Cry 3, grze z pozoru niemającej nic wspólnego ze świetną grą aktorską, wyniósł go znacznie wyżej w branży filmowo-telewizyjnej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Jako Vaas Montenegro skradł cały show i stał się zdecydowanie najbardziej pamiętną częścią grą. Być może jednak padł ofiarą swojej popularności, bo powszechnym zjawiskiem jest wykrzykiwanie przez widzów “Hej, to ten czarny charakter z Far Cry 3! Znam go!” ilekroć pojawia się na ekranie, nawet w roli epizodycznej.
Kiefer Sutherland w Metal Gear Solid V
Do dziś niewielu graczy zdaje sobie z tego sprawę, ale główną rolę w dwuczęściowym Metal Gear Solid V zagrał nie kto inny, jak Kiefer Sutherland znany m.in. z kultowej roli w serialu 24 godziny. I choć nie jest to może aktor z pierwszych stron gazet, to jednak nie sposób docenić jego występu w bardzo specyficznych produkcjach Hideo Kojimy. Sutherland zarówno podłożył swój głos jak i wziął udział w sesjach motion capture do roli Snake’a, ale jego twarz nie mogła już zostać wykorzystana w grze. Przyczyna jest prosta: Snake to postać stworzona wiele lat temu, a Sutherland zwyczajnie nie jest do niego podobny. I być może nie musiał się bardzo napracować przy tym projekcie, bo w końcu Snake nie jest zbytnio rozmowny, ale być może w przyszłości powróci do tej roli… O ile w ogóle seria Metal Gear w ogóle wygrzebie się z obecnego kryzysu.