Rajdy samochodowe
Dakar: Czy leci z nami pilot?
Nie! Nie leci – masz tylko roadbook!
Roadbook to urządzenie, które pozwala odnaleźć drogę w nieznanym terenie. Każdy rajdowiec musi używać go na trasie, żeby trafić do kolejnych checkpointów i do mety. Szczególnie ciężkie zadanie mają motocykliści, którzy sami muszą przewijać rolkę w trakcie jazdy i czytać roadbook. Jak dokładnie działa to urządzenie, tłumaczy kierowca rajdowy, Kuba Piątek.
Jakub Piątek:
Rolkę roadbooka dostajemy z reguły dzień przed danym etapem. Chodzi o to, żebyśmy mogli przyjrzeć się trasie i nanieść jakieś uwagi, oznaczyć najważniejsze fragmenty flamastrem. Każda rolka podzielona jest na trzy części, oddzielone grubymi pionowymi kreskami.
W pierwszym widzimy kilometr i metry, na których musimy wykonać dane działanie, np. 11.35 – to znaczy, że na jedenastym kilometrze i trzysta pięćdziesiątym metrze mamy… no właśnie – to, co mamy tam zrobić, pokazuje nam drugie okienko. Może to być zwykły skręt w lewo, lub w prawo, przejazd między drzewami, między budynkami, ominięcie ruin z jednej strony, wjazd na drogę utwardzoną itd. Liczba możliwości jest chyba nieograniczona. Trzecie okienko to dodatkowe informacje dla kierującego, najczęściej zapisane specjalnym kodem.
Nie ma reguły i możemy mieć w roadbooku różne odległości między kolejnymi zdarzeniami. Czasami na stu metrach mamy trzy skręty i trzeba naprawdę precyzyjnie lawirować. A w Rajdzie Faraonów np. zdarza się, że kolejną komendę musimy wykonać po… 40 kilometrach! To znaczy, że jeśli się pomylisz, to błąd jesteś w stanie wychwycić dopiero po przejechaniu tego odcinka! Trzeba wtedy wrócić do miejsca pomyłki, przewinąć roadbook i pojechać właściwą trasą. Tracimy czas na przejechanie 80 km extra i ew. punkty karne.
W obudowie roadbooka mamy dwa wyświetlacze, a przy lewej manetce przełącznik. Możemy wybrać, co chcemy widzieć – czas, odległość, albo prędkość. No i malutka wajcha do przewijania rolki lewym kciukiem. W czasie jazdy trzeba czytać trasę z roadbooka, ciągle liczyć kilometry i metry – dodawać je i odejmować, w zależności od tego, co mijamy. No a przy tym jechać jak najszybciej (śmiech). Jest to dość skomplikowane, ale da się tego nauczyć. Gorzej, kiedy padnie elektronika. Wtedy roadbook trzeba przewijać ręcznie, masakra!
Trzecie okienko pokazuje nam informacje dodatkowe, ostrzeżenia itp. Oczywiście zapisane pewnym kodem, bo gdybym tam miał napisane, żeby „uważać na drodze asfaltowej na dziury, szczególnie za studnią”, to w życiu nie zdążyłbym tego przeczytać (śmiech). Dlatego np. droga główna to „PP”, rzeka ma specjalne oznaczenie graficzne, mosty mają swoją symbolikę itd. Opanowanie tego urządzenia na pewno wymaga czasu. Warto go poświęcić, bo dobra nawigacja jest szalenie ważna i nierzadko może wywindować w górę nawet nieco wolniejszego zawodnika.
Rajd Dakar 2017 na Red Bull
Przypominamy również, że najświeższe wyniki i informacje z 39. edycji najtrudniejszego rajdu świata znajdziecie na naszej stronie. Śledźcie naszą relację dzień po dniu i kibicujcie z nami Polakom!
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, zdjęciami i filmami, z dyscypliny która interesuje Cię najbardziej? Zapisz się na newsletter już teraz, a na pewno nie przegapisz najlepszych newsów.

