Breaking
Historyczny japoński dublet. Riko i Issin nowymi mistrzami Red Bull BC One
Rok temu podwójne zwycięstwo holenderskich tancerzy, teraz górą b-boy i b-girl z Japonii. I to na swojej ojczystej ziemi! Zobacz powtórkę Red Bull BC One World Final z Tokio.
Nie było dotąd takiego finału w historii Red Bull BC One. Zdarzało się wygrywać tancerzom finały rozgrywane na ich rodzinnej ziemi (Japończyk Issei w 2016 w Nagoi, Holender Menno w 2017 w Amsterdamie, Amerykanin Victor w 2022 w Nowym Jorku), ale nigdy nie udała się ta sztuka b-boyowi i b-girl jednocześnie. Przed rokiem, Światowy Finał Red Bull BC One wygrali co prawda reprezentaci jednego kraju - Menno i India z Holandii, ale zrobili to w Rio de Janeiro. Dopiero teraz nową kartę w historii najbardziej prestiżowych pojedynków 1 na 1 w świecie breakingu zapisali Riko i Issin.
Red Bull BC One World Final 2025 Tokio
Najlepsi na świecie b-boys i b-girls walczą o najważniejszy tytuł w pojedynkach 1 na 1
W kraju kwitnących b-boys i b-girls
Podczas 22. finału Red Bull BC One w Tokio Japonia miała aż sześciu reprezentantów swojego kraju. Wśród b-boys tańczyli: mistrz z 2020 roku Shigekix, Issin, Haruto i Hiro10. Wśród b-girls: Riko i Ayu. O ile Ayu podzieliła los jedynej Polki w finale - B-Girl Julianny - i odpadła już w pierwszej rundzie, tak jej pozostali znajomi szli dalej jak burza. Niesieni aplauzem publiczności w kultowej arenie sumo Ryogoku Kokugikan, dotarli aż do najważniejszych pojedynków wieczoru. W pierwszym półfinale Issin pokonał swojego rodaka Shigekixa, w drugim Haruto okazał się lepszy od reprezentującego Wenezuelę Mighty Jake'a. Ustawiając tym samym kolejne japońskie starcie w finale. Wśród b-girls z kolei Riko przebojowo pokonała najpierw Starry, potem Syssy i w decydującej walce zmierzyła się z Niką z Litwy.
Riko po finale mówiła: "Fizycznie trzymałam się mojej zwykłej rutyny treningowej, ale mentalnie musiałam zrobić więcej niż zwykle, ponieważ to Red Bull BC One - jedne z najtrudniejszych zawodów na świecie. Wiedziałem, że muszę dać z siebie wszystko i to nastawienie naprawdę dziś się opłaciło".
W finałowej walce b-boys spotkali się Issin i Haruto - koledzy z legendarnej ekipy Body Carnival, która słynie z wyjątkowej kreatywności i posiada w swoim składzie imponującą listę legendarnych już postaci z finałów Red Bull BC One. Issin opowiadał, że był tego wieczoru gotów świętować zwycięstwo Haruto, bo - jak mówił - "jest dla mnie jak brat", ale ostatecznie to on celebrował wygraną w 22. Red Bull BC One World Final.
Polska w finale
Plan maksimum: trzech reprezentantów Polski w Red Bull BC One World Final 2025. Plan minimum: jedna reprezentantka. Tak to wyglądało jeszcze przed wylotem b-boys i b-girls do Tokio. Ostatecznie w wielkim finale wystąpiła tylko B-Girl Julianna, zaproszona do top16 z dziką kartą. B-Girl Paulina i B-Boy Jee Ess walczyli o przejście do World Final jeszcze na ostatnim przystanku, Last Chance Cypher, ale nie udało im się zakwalifikować do najważniejszych szesnastek.
B-Girl Julianna w pojedynku z Sissy w finale Red Bull BC One World Final
© Little Shao / Red Bull Content Pool
B-Girl Julianna w pierwszej rundzie Red Bull BC One World Final 2025 w Tokio trafiła na Syssy. Tą samą, która do finałowego top16 przeszła przebojem z rozgrywającego się dwa dni wcześniej Last Chance Cypher. Reprezentantka Francji okazała się lepsza od Polki, a jej droga po mistrzowski pas zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie pokonała ją późniejsza mistrzyni, B-Girl Riko z Japonii.
Julianna już po finale napisała na swoim Instagramie: „Otrzymanie tego zaproszenia było dla mnie ogromną motywacją, zwłaszcza że w marcu tego roku doznałam poważnego urazu kręgosłupa, który wykluczył mnie nie tylko z treningów, ale i z życia w ogóle. (…) Byłam załamana myślą, że nie będę mogła wziąć udziału w polskim Cypherze, a potem, w drodze na rehabilitację, dostałam telefon i zostałam zaproszona prosto na World Final. Nie wyobrażacie sobie, jak bardzo mnie to podniosło na duchu. Tak ciężko pracowałam, żeby dojść do siebie i przygotować się – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. To była piękna, ale i trudna podróż. Wypłakałam mnóstwo łez, ale było warto. Okazało się to niesamowicie silnym doświadczeniem – to był mój pierwszy raz na tak wielkiej scenie, a co najważniejsze – naprawdę się tam cieszyłam i myślę, że to było jasne. Gdybyś powiedział mi dziesięć lat temu, że kiedyś tak będzie wyglądało moje życie, prawdopodobnie posikałabym się ze szczęścia. Dziękuję, wszechświecie – po prostu, bardzo dziękuję”.
Do zobaczenia w Toronto!
Kolejny już zaplanowano na 29 listopada 2026 w Toronto. Będzie to pierwszy raz w historii, gdy Kanada stanie się stolicą światowego breakingu i gościć będzie finalistów Red Bull BC One. Czy znajdą się wśród nich Polacy? I jak daleką zajdą? Trzymajmy kciuki, by i oni zapisali nowy rozdział w historii tego wydarzenia.
Dowiedz się więcej