Ewolucja zamiast rewolucji
Ubiegłoroczny bolid RB18 był przez większą część minionej kampanii najlepszą konstrukcją w stawce F1. Max Verstappen doskonale wykorzystał jego potencjał, zdobywając drugi w karierze tytuł mistrza świata, podczas gdy Sergio Perez był w stanie skutecznie zastąpić go na czele stawki w takich wyścigach jak zwycięskie dla Meksykanina GP Monako czy GP Singapuru. Adrian Newey zbudował nie tylko szybki bolid, ale i stabilną platformę do dalszego rozwoju. Wykorzystał ją w ostatnich miesiącach, dopracowując poszczególne detale i tworząc jeszcze bardziej zaawansowany model RB19, który już wkrótce stanie na starcie pierwszego wyścigu w sezonie 2023. Jego mistrzowski poprzednik wyróżniał się na tle rywali przede wszystkim radykalnym podejściem do ukształtowania sidepodów, czyli osłon bocznych chłodnic, a w tym roku również możemy dopatrzeć się w tym obszarze ciekawej koncepcji aerodynamicznej. Nie są to jednak jedyne elementy pełne mniejszych i większych nowinek.
Przednia część samochodu
Rozwój ubiegłorocznego modelu RB18 postępował w kierunku bardziej agresywnego wchodzenia w zakręty uzyskanego za cenę nieco mniejszej stabilności. Koncepcja okazała się na tyle trafiona i na tyle dobrze zrealizowana, że zachowano układ przedniego zawieszenia, zmieniając jedynie nieco ukształtowanie wahaczy, aby poprawić aerodynamikę tej części samochodu. Połączono to z przemodelowaniem przedniego skrzydła i poszerzeniem nosa, jednak jest to obszar podlegający wielu zmianom na przestrzeni sezonu, zatem prawdopodobnie w nadchodzących miesiącach ujrzymy jeszcze wiele wcieleń tego elementu. Jak wszystkie ekipy, Red Bull starał się poprawić ukształtowanie strugi powietrza w taki sposób, aby jak najmniejsza jej część wpadała na przednie koła, a jak największa dostawała się w rejon podłogi, opływając ją od góry i dołu i generując docisk.
Środkowa część auta
Powietrze lecące w kierunku sidepodów wpada do wnętrza ukształtowanych jak szufle wlotów lub dostaje się pod nie za sprawą dużych, głęboko wyżłobionych podcięć. Kierująca się do środka auta struga odbiera ciepło z umieszczonych tam radiatorów, natomiast struga spod każdego sidepodu opływa go od boku i spodu. Grzebienie i inne elementy aerodynamiczne kierują ją w stronę tylnego zawieszenia i dyfuzora, a jednocześnie wyciagają nadmiar powietrza spod podłogi, zwiększając docisk i ograniczając podskakiwanie auta znane jako porpoising. Jest to kolejny element, w którym Red Bull zastosował wiele nowinek. De facto sprowadzają się one do pojedynczych grzebieni, kierownic strug i fałdów podłogi, jednak ich odpowiednie umiejscowienie względem siebie i wykorzystanie w taki sposób, aby prawidłowo ze sobą współpracowały wymaga dużej wiedzy i zdolności, a także świadczy o kunszcie inżynierskim Adriana Neweya.
Górna część sidepodów różni się od większości konkurencji brakiem ogromnych wyżłobień zwanych potocznie rynnami lub wannami. "Czerwone Byki" nie używają ich na tym etapie sezonu, ponieważ koncepcja aerodynamiczna zakłada umieszczenie elementów układu chłodzenia stosunkowo wysoko, aby zrobić miejsce na jeszcze agresywniejsze niż rok temu podcięcia dolnej części sidepodów. Kształt i umiejscowienie otworów chłodzących zdradza drogę, którą w zamyśle inżynierów będzie pokonywać górna struga powietrza w drodze do tylnego zawieszenia i beam wingu. Nie należy jednak przywiązywać się na stałe do ich obecnego wyglądu, ponieważ będzie się on zmieniał w zależności od temperatur przewidywanych podczas danego wyścigu.
3 min
Jak stworzyć bolid F1?
W porównaniu do innych aut RB19 nie posiada wymyślnych elementów w okolicach kokpitu i lusterek. Być może jest to tylko wstępna wersja tego obszaru auta, a być może Adrian Newey wolał uzyskać tu czyste linie i skupić się na wykorzystaniu kształtu sidepodów. Na chwilę obecną bardziej prawdopodobna wydaje się druga z tych możliwości, jednak pewność w tej kwestii zyskamy dopiero w nadchodzących tygodniach. Tylna część pokrywy silnika wydaje się podobna do ubiegłorocznego modelu, jednak to także będzie podlegac zmianom na przestrzeni sezonu. Na pewno wprowadzono zmiany w geometrii układu chłodzenia, zatem możliwe są dalsze eksperymenty w tym rejonie auta.
Tył Red Bulla RB19
Tylne skrzydło i dyfuzor to elementy, które generują dużą część docisku, a jednocześnie są domeną Red Bulla. Wysoko zawieszony tył auta, obecny w RB18 i będący w zeszłym roku wyjątkiem, w tym stał się regułą. Oznacza to, że "Czerwone Byki" mają nad innymi zespołami przewagę doświadczenia w stosowaniu tej koncepcji i dostosowaniu do niej reszty samochodu. W obrębie tylnego zawieszenia nie wprowadzono zbyt wielu zmian, skupiając się przede wszystkim na dostosowaniu podłogi do nowych regulacji technicznych, wymuszających jej podniesienie i zmieniających kształt dyfuzora. Obecne z tyłu auta kierownice strug współdziałają z sidepodami, kształtując strumień powietrza wpadający na wahacze tylnych kół. Obecny nad nimi beam wing, czyli mocowanie tylnego skrzydła ukształtowane jak jego dodatkowy płat nadal zwiększa efektywność dyfuzora, natomiast górny płat zakończony jest po bokach bardziej kanciastą krawędzią niż w ubiegłym roku. Jest to jednak trend widoczny także w innych samochodach.
Wrażenia ogólne
***
Autor tekstu prowadzi vloga Ze świata F1 na YouTube.