Narciarstwo

Rekord prędkości na nartach!

Simone Origone jest najszybszym narciarzem na świecie. W marcu zjechał z prędkością 252 km/h!
Autor: Red Bull Polska
Przeczytasz w 3 minPublished on
Simone Origone sets a speed skiing record.

Simone Origone

© Olivier Le Blond

Rekordowe zjazdy na nartach w ostatnich latach kojarzą się głównie z postacią Simone'a Origone’a. 34-latek ma na koncie wiele zwycięstw w rywalizacjach narciarskich, dlatego w pewnym momencie poważnie zajął się odważnymi próbami.
31 marca, we francuskiej miejscowości Vars, Simone zjechał ze stoku w specjalnie przygotowanym kombinezonie, pozwalającym mu na zmniejszenie oporów powietrza. Na najszybszym odcinku Włoch osiągnął 252,4 km/h. Dzięki temu poprawił własny rekord z 2006 roku, który wynosił 251,4 km/h.
„Jestem obecnie najszybszym człowiekiem na świecie. Dzięki takim osiągnięciom ludzie będą mnie pamiętali przez przynajmniej sto lat” - powiedział Origone po ustanowieniu rekordu. Rzeczywiście, nikt wcześniej nie poruszał się tak szybko bez użycia silnika.
Oczywiście nie jest to ostatnia próba zapisania się na kartach historii sportów akcji.
„Ostatnio warunki nie były perfekcyjne. Wydaje mi się, że mogłem szybciej pojechać. Myślę o powrocie do Les Arcs i poprawieniu rekordu o dwadzieścia kilometrów na godzinę. Przy dobrym śniegu i odpowiednio długiej trasie jest to wykonalne”.
Były narciarz alpejski dzięki solidnemu przygotowaniu i ciężkiej pracy zdołał się przebić na sam szczyt zawodników specjalizujących się w biciu podobnych rekordów. Wszyscy są dowodem na to, że miłość do prędkości jest bardzo uzależniająca...
„Zjazd jest nadal koronną dyscypliną całego narciarstwa. Nie da się łatwo zrezygnować z emocji, jakie dostarcza udział w podobnych rywalizacjach. Speed Skiing jest kolejnym krokiem dla wszystkich pragnących pójść dalej. Uwielbiam szybką jazdę pod każdą postacią. Niestety, na co dzień jeżdżę vanem, ponieważ potrzebuje wozić ze sobą cały swój sprzęt”.
Simone Origone celebrates speed skiing world record

Simone Origone świętuje pobicie rekordu

© Olivier Le Blond

„Oczywiście, że odczuwam strach, ale pojawia się to zwykle w noc przed ważnym wyścigiem. Myślę o przegranej i kontuzjach, które mogą się przydarzyć. Na szczęście jestem w stanie to zwalczyć. Do tej pory nigdy się nie bałem, stojąc już na linii startu”.
Jednak szybkie poruszanie się po śniegu to nie jedyna pasja Simone’a. W czerwcu Włoch wziął udział w ekspedycji na K2, organizowanej z okazji 60. rocznicy pierwszego zdobycia szczytu. Jeden z najtrudniejszych celów prawdziwego alpinisty wymaga bardzo wysokich umiejętności. Niestety, na wysokości 8100 metrów problemy zdrowotne zmusiły go do zrezygnowania z kontynuowania ekspedycji.
Simone Origone sets a speed skiing record.

Simone Origone

© TAM-TAM Photo

„Miałem wielkiego pecha, ale K2 nie ucieknie. Jeszcze go zdobędę. Tym razem się nie udało, bo rzeczywiście pojawiło się zagrożenie życia. Dobrze się stało, a przy okazji uratowałem Muhammada Hassana”.
Origone uratował pakistańskiego kolegę, pomagając mu zejść do Obozu 4.
„To była prawdziwa męka. Hassan mówił, żebyśmy go zostawili. Był gotowy umrzeć. Teraz już dochodzi do siebie. Jest wdzięczny za uratowanie mu życia.”
Z polskich akcentów musimy pamiętać o Jacku Niklińskim, który w 1979 ustanowił niepobity przez 28 lat rekord Polski. Pan Jacek był patronem pierwszych edycji zawodów Red Bull Zjazd na Krechę organizowanych zimą w polskich górach.
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, zdjęciami i filmami, z dyscypliny która interesuje Cię najbardziej? Zapisz się do newslettera już teraz, a na pewno nie przegapisz najlepszych newsów.