Want to see content from United States of America

Continue
Festiwal Biegowy Ultra Way
© Jacek Deneka
Ultramaratony
Ultra Way po raz czwarty, czyli górskie biegi ultra nad Bałtykiem
Zróżnicowany teren, trasy sięgające 4 tys. metrów przewyższenia i zmienna pogoda - od upałów po burze. Ponad 700 biegaczy i biegaczek stanęło na starcie Festiwalu Biegowego Ultra Way.
Autor: Magdalena Bryś
Przeczytasz w 8 minPublished on
"Przyjechaliśmy pobiegać nad morzem, a znaleźliśmy się chyba w górach"
Pod koniec czerwca w Gdyni odbyła się już czwarta, letnia edycja Festiwalu Biegowego ULTRA WAY. Po raz kolejny festiwal przyciągnął biegaczy z całej Polski, ale też z zagranicy. Zmierzyli się z 5 trasami zróżnicowanymi pod względem długości i przewyższeń, które były wyznaczone przez tereny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, Puszczy Darżlubskiej oraz nadmorskich klifów. Przewyższenia były mniejsze porównując biegi górskie, ale liczne odcinki góra-dół wcale nie były takie łatwe. Nieco anglosaski teren zapewnił niesamowite emocje, gdy trzeba było wspinać się na stromy szczyt, by po chwili zbiegać agresywnym zboczem w dół.
Pierwsi na trasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego wyruszyli ultrasi biorący udział w najdłuższym festiwalowym biegu o nazwie Gwiazda Północy, czyli na dystansie 164 kilometrów. Mieli okazję biec brzegiem morza i zdobywać strome szczyty na klifach. Łączne przewyższenie wynosiło 4377 metrów. Trudno uwierzyć, że może tyle wynosić podczas biegu nad morzem. Biegacze zmierzyli się z bardzo wymagającą pogodę - startowali na Rynku w Wejherowie w temperaturze 34 stopni. Po kilku godzinach od startu przeszła burza, ale dzięki temu temperatura spadła w nocy i uczestnicy mogli trochę odetchnąć. Jednak wcześniejsze warunki spowodowały, że wielu postanowiło zejść z trasy z powodu otarć, odcisków czy wyczerpania wysokimi temperaturami.
Festiwal Biegowy Ultra Way
Festiwal Biegowy Ultra Way© Festiwal Biegowy Ultra Way
Kolejnym dystansem był Blask Księżyca, czyli 100 kilometrów biegu również przez morską plażę, z przewyższeniem ponad 3000 metrów. W nocy biegacze wystartowali na Starym Rynku w Pucku, by już po około 2 kilometrach wbiec na klify nadmorskie. Najkrótszym dystansem ultramaratońskim był bieg Klify o Poranku na dystansie 50 kilometrów z łącznym przewyższeniem ponad 2000 metrów. Dwa ostatnie biegi w ramach festiwalu, czyli Słoneczne Południe (27 kilometrów) i Nadmorski Mendel (15 kilometrów) również należały do nieco krótszych, ale to nie oznacza, że łatwiejszych i bez ciekawych wyzwań. Tutaj również nie zabrakło technicznych odcinków i przewyższeń.
„Po zakończeniu największego festiwalu w historii Ultra Way jako dyrektor zawodów czuję niezwykłą dumę i radość. Widząc entuzjazm, zaangażowanie oraz determinację wszystkich uczestników, którzy stanęli na starcie, mimo ekstremalnej pogody, jestem naprawdę wzruszony. Widząc ich docierających na metę, pokonujących trudne trasy, przekraczających swoje własne granice, czuję niesamowitą radość. Zawody odbyły się w prawdziwie epickich warunkach, co potwierdza fotorelacja, a najciekawsze trasy zapewniły niesamowite doświadczenia i wyzwania dla wszystkich biegaczy. Dziękuję wszystkim za udział i za tworzenie tak niezwykłej atmosfery. To był niezapomniany festiwal, a doświadczenia, jakie zdobyliśmy, zapewne będą motywacją do nowych wyzwań”. – podsumowała organizator i dyrektor festiwalu, Darek Rewers.
Darek podczas festiwalu
Darek podczas festiwalu © Festiwal Biegowy Ultra Way

Czym jest dla nich ULTRA WAY? Perspektywa biegaczy i biegaczek

W festiwalu biegowym wzięli udział doświadczeni ultrasi, ale też ci zaczynający przygodę z bieganiem i debiutujący. Dla wielu z nich start był typowo sportowy, a dla niektórych pierwszą próbą zmierzenia się z nieco dłuższym i wymagającym dystansem.
„Udział w Ultra Way był dla mnie dosyć oczywisty ze względu na to, że jestem lokalną biegaczką – pochodzę z Gdańska i tutaj mieszkam. Znam nasze lasy i wiem jaki łomot potrafią sprawić. Są równolegle mocno biegowe, ale i pełne krótkich, stromych podbiegów. Momentami ma się wrażenie jakby było się w górach: gęsto porośnięte fałdy i dolinki, single tracki, a gdzieniegdzie można zobaczyć morze i jest to bardzo oryginalny bonus tych terenów. Mimo, że jesteśmy na północy, mamy świetne warunki do trenowania pod biegi górskie. Trzeba też przyznać, że Darek (organizator) zadbał o piękną oprawę na Stadionie Miejskim w Gdyni, gdzie zlokalizowane były start i meta biegu, nagrody i ogólnie przyjazną atmosferę. Dodatkowym bonusem była dla mnie możliwość ścigania się z moją biegową koleżanką Kasią Krupicką, z którą ostatni wspólny start zaliczyłyśmy w 2021 roku. Zamarzyłyśmy wtedy o tym, żeby stanąć kiedyś razem na podium. VENI VIDI VICI – zajęłyśmy jego dwa najwyższe stopnie. Ultra Way to dobry wybór zarówno dla zaawansowanych biegaczy i biegaczek, jak i tych, którzy myślą o rozpoczęciu swojej przygody z biegami górskimi”.
Ela Rutkowska – pasjonatka maratonów i biegów ultra. Łączy miłość do morza i gór. Zajęła drugie miejsce na dystansie Słoneczne Popołudnie.
Ela i Kasia
Ela i Kasia© Festiwal Biegowy Ultra Way
Ela na mecie
Ela na mecie© Festiwal Biegowy Ultra Way
„Dystans Słoneczne Popołudnie, czyli 27 kilometrów podczas Festiwalu Biegowego Ultra Way, okazał się... bardzo słoneczny! Pogoda dawała w kość chyba każdemu, było łatwo o odwodnienie. To taki trochę zdradziecki dystans, że można by pomyśleć, że dwa flaski w zupełności wystarczą - u mnie cztery to było mało... bardzo, na styk! Znam troszkę TPK i jego niełatwy teren z innych biegów i wiem, że w Trójmieście wcale nie jest płasko! Krótkie, ale strome ścianki potrafią dać w kość, gdy zależy na prędkości. Wybrałam ten bieg, mimo że to nie mój dystans - wolę te dłuższe. Ale jestem po kilkumiesięcznej kontuzji, chciałam sprawdzić nogę, czy będzie dobrze działać i trochę przepalić płuca. Nie wraca się łatwo do dobrej formy, cały sezon mi się przesunął, ale Słoneczne Popołudnie było takim testem, jak mi pójdzie. I poszło! Pierwsze miejsce zawsze bardzo cieszy, ale szczerze mówiąc, na mecie tego dnia najbardziej cieszyłam się z wiadra wody!”
Kasia Krupicka - biegaczka długodystansowa i górska, zakochana po uszy w bieganiu. Nie może się zdecydować, czy woli długie biegi asfaltowe, górskie czy ultra, więc naprzemiennie biega je wszystkie. Zwyciężczyni dystansu Słoneczne Popołudnie.
Kasia podczas biegu
Kasia podczas biegu © Festiwal Biegowy Ultra Way
„Od momentu, gdy pokochałam bieganie trailowe, dystans 100 kilometrów pojawił się na mojej biegowej liście. Stawiając sobie za cel tak długi dystans, wiedziałam, że jego osiągnięcie wymaga czasu, cierpliwości i wytrwałości w treningach. Dzięki ciężkiej pracy z trenerem, udało mi się w tym roku stanąć na starcie największego i najpiękniejszego biegowego wyzwania jakiego do tej pory się podjęłam. Wystartowałam w zawodach Festiwalu Biegowego Ultra Way na dystansie 100 kilometrów, aby spełnić kolejne marzenie. Wybór zawodów był prosty, chciałam być u siebie, biegać po ścieżkach, które znam, chciałam dzielić swoje emocje i przeżycia z bliskimi. Ścieżki Ultra Way są momentami bardzo wymagające, ale to najlepsze biegowe perełki na Pomorzu! Jestem wzruszona jak myślę o tym starcie, wydobył ze mnie masę pięknych emocji, zapamiętam go na długo i na pewno wrócę”!
Magda Kupińska – biegaczka, weganka, debiutująca na dystansie 100 kilometrów podczas festiwalu. Zajęła drugie miejsce na dystansie Blask Księżyca.
Magda na mecie
Magda na mecie © Festiwal Biegowy Ultra Way
„W festiwalu wziąłem udział już drugi raz, znowu na najdłuższym dystansie. Wbrew pozorom nie jest to łatwe bieganie - to prawdziwe ultra! Na 165 kilometrach organizatorzy umieścili ok. 4000 metrów przewyższenia (to jakby 4 razy na Śnieżkę z Karpacza czy na Kasprowy Wierch z Zakopanego!), co powoduje w zasadzie ciągły roller-coaster góra-dół. W tym roku mieliśmy kilkugodzinny upał, 2 burze, ulewy oraz kilkanaście godzin biegania w błocie - było dość selektywnie, ale nawet na krótszych trasach można było się solidnie zmęczyć. Do tego trasy są bardzo różnorodne i malownicze: od szerokich i płaskich "przelotówek" (które w 30 stopniach nie są wcale łatwe), poprzez odcinek plażowy, klify, wąskie i kręte singletracki na kilkusetmetrowych błotnych ściankach o nachyleniu 40 stopni kończąc. W mojej prywatnej klasyfikacji uznaję te zawody raczej w kategorii "wyrypa". Doceniam też wolontariuszy - świetnie wyposażone punkty kontrolne/odżywcze i biuro zawodów, wszechobecne uśmiechy, pomoc i atmosfera. Aż chce się dawać z siebie więcej. Umieszczenie bazy zawodów na gdyńskim stadionie rugby to strzał w 10. Czekając na zawodników rodzina z dzieckiem na pewno nie będzie się nudzić. Podsumowując: świetny festiwal biegów górskich nad morzem, który można połączyć z urlopem - czego chcieć więcej?”
Marek Piotrowski - biegacz-amator, który łączy prozę dyrektora finansowego z miłością do gór i ultramaratonów. Zwycięzca dystansu Gwiazda Północy.
Marek na mecie
Marek na mecie© Festiwal Biegowy Ultra Way
„Festiwal Ultra Way obserwowałam już od dłuższego czasu, jednak uważałam, że to nie dla mnie, że nie dam rady, że jeszcze za wcześnie na takie biegi. Jednak w tym roku postanowiłam się przełamać i wystartować. Okazało się, że dałam radę! Nie dość, że taki bieg (skromne 27 km) daje możliwość sprawdzenia siebie na dłuższym dystansie, to co ważniejsze, daje możliwość spotkania fantastycznych ludzi z wielką pasją. Nic nie dodaje tyle energii, jak doping i życzliwe słowa od uczestników, którzy właśnie ukończyli swoje biegi (na dystansie 160 i 100 km). Tutaj każdy każdemu dopinguje i wspiera się nawzajem. Oczywiście zawsze pojawia się rywalizacja, jednak nawet wyprzedzani zawodnicy życzą Ci powodzenia. Kiedyś nie wierzyłam, że jestem w stanie przebiec 5 km. Teraz, jeszcze trochę z lekką nieśmiałością szukam dłuższych biegów, które pozwalają się zmierzyć nie tylko z dystansem, ale i z własnymi słabościami. Mój udział w Ultra Way udowodnił mi, że dam radę”.
Ola Prokop – biegaczka-amatorka. Jakiś czas temu spróbowała zmierzyć się z koszmarem lekcji wf-u - bieganiem. Jak spróbowała tak przepadła, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Ola Prokop
Ola Prokop© Festiwal Biegowy Ultra Way

Kolejne ultra nad morzem już zimą

Organizatorzy z Fundacji ULTRA WAY już teraz zapraszają na zimową, czwartą edycję festiwalu, który odbędzie się również w Gdyni. Już 18 stycznia 2025 roku wystartują następujące biegi: Szybka Sarna (10,79 kilometrów), Pół Dzika (27,83 kilometrów), Tropem Rysia (54,69 kilometrów) i Nocny Jeleń (76,47 kilometrów).
Ultramaratony
Maraton
Bieganie
Lekkoatletyka

Najpopularniejsze artykuły