Sebastian Karaś
© Rajmund Nafalski
Pływanie

Przepłynął z Kołobrzegu na Bornholm wpław!

Sebastian Karaś pokonał ponad 100 km wpław przez Bałtyk.
Autor: Krystian Walczak
Przeczytasz w 2 min
Prawie 29 godzin, tyle zajęło 26-letniemu pływakowi długodystansowemu, Sebastianowi Karasiowi, pokonanie dystansu dzielącego Kołobrzeg i duńską wyspę Bornholm. Został pierwszym człowiekiem, któremu to się udało.
Nie wiem, jak ja to zrobiłem
Sebastian Karaś
To było drugie podejście Karasia do niezwykłego wyczynu. W zeszłym roku przerwał bicie rekordu po ośmiu godzinach. W tym nie było mowy o poddaniu się. Na swoją szansę i odpowiednią pogodę czekał od miesiąca. Do wody wszedł na plaży w Kołobrzegu, 28 sierpnia około 19:00. Na ląd na Bornholmie wyszedł 29 sierpnia około 23:30 witany przez ekipę i przyjaciół.
Największych trudności podczas jego próby przysparzały wysokie fale (pod koniec sięgające nawet dwóch metrów) oraz niska temperatura wody. Obie te rzeczy zniósł całkiem dobrze. Przez cały czas towarzyszyła mu łódź asekuracyjna James Cook, z której członkowie ekipy, co 40 minut podawali mu jedzenie i napoje. W czasie karmienia Sebastian żartował i pytał o samopoczucie swojej ekipy.
W 2015 Sebastian Karaś pobił rekord Polski przepływając kanał La Manche w 8 godzin i 48 minut. Trzykrotnie przepłynął 20-kilometrowy dystans z Helu do Gdyni w najlepszym czasie. Podczas przygotowań do tegorocznej próby, w lutym, pobił rekord Polski w 24-godzinnym pływaniu na basenie. Dodajmy, że brat Sebastiana, Robert został w tym roku rekordzistą świata w triathlonie na podwójnym dystansie Ironmana