Żużel
Hu, hu, ha, nasza zima zła
Bez motocykli, ale pełną parą – zobacz, co żużlowcy robią w styczniu.
Do sezonu żużlowego zostały jeszcze ponad dwa miesiące. Z jednej strony to dużo, bo kibice od świąt nie marzą już o niczym innym, tylko o zapachu spalanego oleju, ryku silników i emocjonujących wyścigach. Z drugiej – osiem tygodni to naprawdę niewiele czasu i dla tych zawodników, którzy jeszcze nie zaczęli ostrych przygotowań, głośno bije ostatni dzwonek.
„Ja bardzo dużą wagę przywiązuję do formy fizycznej, więc pod tym kątem nie mam problemów z wejściem w przedsezonowe przygotowania. Dużo ćwiczę na siłowni, trenuję crossfit i jeżdżę na rowerze, co poprawia wytrzymałość. Cały czas jestem gotów, żeby znowu wsiąść na motocykl” – deklaruje Przemek Pawlicki.
Zanim zawodnicy uruchomią silniki, czeka ich pracowita zima. Jak zwykle w styczniu odbędzie się zgrupowanie kadry narodowej. Najlepsi polscy zawodnicy będą ćwiczyć na sali gimnastycznej i w terenie. Sztab szkoleniowy zawsze szykuje kadrowiczom ostry wycisk, bo zdaniem trenera reprezentacji, Marka Cieślaka, pot wylany podczas zimowych zgrupowań zaowocuje w sezonie.
„Te obozy są zawsze bardzo intensywne. Mamy sporo zajęć na świeżym powietrzu. Codziennie jest wyjście na snowboard albo narty, do tego biegi przełajowe i spacery po górach. Odpoczywać nie ma kiedy, bo po powrocie do hotelu najczęściej od razu ruszamy na matę zapaśniczą, albo do hali na kolejne treningi” – opisuje reżim reprezentacyjny Maciej Janowski.
Jarek Hampel, który wciąż przechodzi rehabilitację złamanej nogi, także stawi się na zgrupowaniu. Wielu ćwiczeń nie będzie mógł jeszcze wykonywać, ale w górach nie zamierza próżnować!
„Zabieram ze sobą rower. Trener Cieślak uwielbia jazdę rowerem, a ilości kilometrów, które dziennie pokonuje, są już legendarne. Dlatego ustaliliśmy, że zabieramy nasze sprzęty i pewnie ostro potrenujemy. Kontuzjowana noga zupełnie nie przeszkadza mi w jeździe, dlatego będzie to znakomita forma treningu” – zapewnia Hampel.
Obóz reprezentacji to nie jedyny czas w styczniu, kiedy zawodnicy ciężko pracują. Każdy z nich skrupulatnie planuje zimowe tygodnie, w trakcie których trzeba wypracować siłę fizyczną, wytrzymałość i ogólną sprawność, a także… zatęsknić za żużlem! Dlatego wielu riderów wybiera się w cieplejsze rejony Europy, żeby pojeździć na motocrossie. Czas spędzony w domu wypełniają treningi na siłowni, zajęcia w hali i… spotkania z kibicami!
„Cały czas jesteśmy w kontakcie z naszymi fanami. Odwiedzamy mnóstwo szkół i spotykamy się z dzieciakami. Najmłodsi kibice potrafią zadać najtrudniejsze pytania! Myślę, że takie akcje, kiedy możemy porozmawiać z kibicami, to świetna sprawa. W sezonie nie ma czasu na takie luźne kontakty, a ludzie są bardzo ciekawi wielu rzeczy i uwielbiają zwykłe rozmowy ze sportowcami. My też potrzebujemy takich akcji i zastrzyku pozytywnej energii od nich. Ścigamy się przecież dla kibiców, więc spotkania z nimi to raczej przyjemność, a nie obowiązek” – tłumaczy Piotr Pawlicki.
Sezon ligowy w Polsce zacznie się na początku kwietnia. Cykl Grand Prix (w tym roku 11 turniejów) wystartuje 30 kwietnia, w słoweńskim Krsko.
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wiadomościami, zdjęciami i filmami, z dyscypliny która interesuje Cię najbardziej? Zapisz się na newsletter już teraz, a na pewno nie przegapisz najlepszych newsów.
