Raz na kilka lat cała Polska rozprawia o tym, kim jest speleolog - najczęściej wtedy, kiedy zdarzy się wypadek. Akcje ratunkowe w jaskiniach są wyjątkowo spektakularne i bardzo skomplikowane. Z reguły trwają wiele dni, angażują sztaby ratowników i wzbudzają zainteresowanie mediów. “Po co tam włażą, skoro nie mogą potem wyjść?” - komentują internauci. Ale i tak, po każdej głośnej akcji ratunkowej speleokluby odnotowują wzrost liczby kandydatów. Po kilku tygodniach o jaskiniach znów robi się cicho.
Zobacz też:
52 min
Calm in the Dark
Młoda kobieta, nurek jaskiniowy, szuka swojego miejsca na kartach historii eksplorując niezbadaną jaskinię w Indonezji.
Na szczęście wypadki w jaskiniach zdarzają się niezwykle rzadko. Znacznie rzadziej niż podczas działalności powierzchniowej: wspinaczki wysokogórskiej, czy nawet trekkingu. Co więcej: w wypadkach tych często poszkodowane zostają osoby, które ze speleologią mają niewiele wspólnego. Zostawmy więc wypadki - statystycznie mało istotne - i zobaczymy o co chodzi w speleologii.
Jak zacząć przygodę z jaskiniami i robić to bezpiecznie?
Największe i najcenniejsze przyrodniczo jaskinie w Polsce znajduje się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego - w rejonie Tatr Zachodnich. Tam znajduje się ponad 800 jaskiń, wśród nich najgłębsza polska jaskinia - Jaskinia Wielka Śnieżna (824 m głębokości). Dla ruchu turystycznego udostępnionych jest zaledwie kilka małych obiektów w okolicach Doliny Kościeliskiej. Jeśli chcesz poznać największe jaskinie musisz zrobić kurs taternictwa jaskiniowego i zdobyć Kartę Taternika Jaskiniowego i dołączyć do grona speleologów. Dopiero karta ta oraz członkostwo w jednym z klubów jaskiniowych zrzeszonych w Polskim Związku Alpinizmu (a jest ich około 30), uprawnia cię do samodzielnego eksplorowania jaskiń znajdujących się na terenie Tatr oraz części jaskiń Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Jak wygląda “akcja jaskiniowa”?
Speleolodzy kiedy idą do jaskini mówią, że idą na “akcję jaskiniową”. Słowo to dobrze oddaje charakter działalności jaskiniowej - nie da się ukryć, że jest w niej dużo “akcji”. W jej skład wchodzą m.in.:
Podejście
Po pierwsze: najpierw należy dojść do otworu. Bardzo często znajduje się on wysoko w górach, poza oznakowanym szlakiem. Samo dotarcie do niego, a czasem - jeśli jest to wyjście zimowe - znalezienie go i odkopanie, zajmuje kilka godzin. Dla większości górskich turystów wejście na górę oznacza, że można z niej zejść. Dla grotołazów, to dopiero preludium - teraz dopiero następuje akcja właściwa.
Przygotowanie
Pod otworem grotołazi wysypują z plecaków głęboko skrywany skarb. Najpierw zakładają SPRZĘT OSOBISTY: specjalnie przygotowane polarowe wnętrza oraz uszyte z mocnego materiału kombinezony, chronią ich przed niskimi temperaturami. W tatrzańskich jaskiniach, niezależnie od pory roku panuje stała temperatura 5 stopni Celsjusza oraz dotkliwa wilgoć. Długotrwałe przebywanie w takich warunkach bez odpowiedniego ekwipunku może grozić hipotermią, dlatego dodatkowo każdy ma ze sobą zestaw ratunkowy w postaci folii NRC i ciepłego napoju. Następnie zakładają tzw. szpej: uprząż jaskiniową (różni się ona od wspinaczkowej rozmiarami oraz kształtem, który ułatwia przechodzenie ciasnych partii bez haczenia o skałę) oraz sprzęt metalowy służący do poruszania się po linach. Na koniec kask wyposażony w mocną czołówkę, zapasowe światło i grube rękawice.
Następnie pakują SPRZĘT ZESPOŁOWY. Do worów ładują liny oraz karabinki w ilości pozwalającej na przejście pionowych i innych eksponowanych partii jaskini. Nierzadko aby eksplorować tatrzańskie jaskinie potrzeba setek metrów lin i dziesiątek karabinków, co daje transport o wadze kilkudziesięciu kilogramów! Wyjścia do dziur - jak widzisz - wymagają solidnej krzepy oraz zgranego zespołu.
Właściwa akcja jaskiniowa - techniki poruszania się po jaskini
Najczęściej jaskinie tatrzańskie zaczynają się od tzw. otworu wlotowego - oznacza to, że aby wejść do jaskini należy pokonać płytszą lub głębszą studnię. Oczywiście studnię tę należy najpierw “zaporęczować”.
Poręczowanie w jaskini
Poręczowanie oznacza zakładanie liny (poręczówki) w terenie niebezpiecznym - najczęściej z dużą ekspozycją - po której będą poruszać się grotołazi z użyciem sprzętu alpinistycznego. Poręczówki zakłada się używając naturalnych lub sztucznych punktów asekuracyjnych, z użyciem odpowiednich lin, węzłów, taśm i karabinków. Najdłuższe studnie w tatrzańskich jaskiniach mają 250 metrów (w jaskini Śnieżnej Studni) - to więcej niż ma Pałac Kultury i Nauki w Warszawie! Najgłębsza studnia jaskiniowa świata znajduje się w słoweńsko-włoskim masywie Canin po stronie słoweńskiej i ma imponującą głębokość - 643 m!
Wspinanie w jaskini
Bardzo często w jaskiniach znajdują się też partie wymagające wspinania: rozmaite prożki, kominy, studnie, ściany. Wspinanie w jaskini różni się znacznie od wspinania na powierzchni. Po pierwsze: skała jest najczęściej mokra, a wspinacze poruszają się w kaloszach. Po drugie: jaskinie obfitują w formy wymagające specyficznych technik wspinaczkowych, rzadziej spotykanych na powierzchni - na przykład w studniach, najczęściej stosuje się tzw. technikę “zapieraczkową”. Bardzo częste są też “rysy” i “zacięcia”. Po trzecie: warunki w jaskini są niekorzystne, ale nie zmieniają się tak często jak na powierzchni. Co prawda, jest ciemno, mokro i zimno, ale raczej nie zdarza się, że zastanie nas nagle śnieżyca lub burza z piorunami. (Nieprzewidziane “odcięcie” przez wodę jest prawdopodobne - choć w Tatrach jednak ekstremalnie rzadkie). To “in plus”. Są też jednak minusy... - po czwarte: pomoc w jaskini jest trudniejsza. Jeśli w trakcie wspinania nastąpi wypadek - do jaskini nie doleci śmigłowiec z ratownikami. Aby ich wezwać ktoś musi wyjść na powierzchnię, złapać zasięg i zadzwonić po TOPR. Dlatego wszelkie akcje jaskiniowe muszą być dokładnie przemyślane a ryzyko dobrze wykalkulowane i ograniczone do minimum.
Zaciski - czyli co Ty wiesz o klaustrofobii?
Dla niektórych najtrudniejsze partie jaskiniowe to jednak nie zaporęczowane długie zjazdy, ani wspinanie, a... zaciski. Grotołazi dzielą je na kategorie. Najciaśniejsze są te klasy “lux”, czyli takie, do pokonania których trzeba ściągać uprząż i kask, a najciaśniejszą ich część należy pokonywać na wydechu, aby zmniejszyć objętość klatki piersiowej… Czujesz już że robi Ci się duszno? Oczywiście - wszystko zależy od gabarytów speleologa, jednak zaciski skutecznie selekcjonują grono osób je pokonujące a niektóre partie jaskiń pozostaną dostępne tylko dla nielicznych. Na szczęście nie wszystkie jaskinie są ciasne. Wewnątrz gór - choć trudno wyobrazić to sobie patrząc na nie z zewnątrz - istnieją olbrzymie puste przestrzenie. Największa sala w polskich Tatrach - sala Fakro - znajdująca się w Jaskini Małej (nomen omen!) ma kubaturę, która odpowiada kubaturze kościoła Mariackiego.
Syfony - korytarze zalane wodą
Kolejnym zjawiskiem, występującym tylko w jaskiniach, są syfony. Tak jak w kolanku pod zlewem - syfon to tunel, korytarz wypełniony wodą. Zdarza się, że za syfonem znajduje się duża, przestronna część jaskini, do której chcą dostać się grotołazi. Syfon bywa okresowy i jest związany ze stanem wody w jaskini - na przykład woda opada tylko w okresie zimy. Są syfony zalane cały rok, które mogą pokonać tylko nurkowie. Nurkowanie w jaskiniach to kolejny stopień wtajemniczenia, wymagający olbrzymiego doświadczenia i super opanowania. Nie zaleca się go początkującym nurkom, ani grotołazom. Niektóre syfony da się “przelewarować”, to znaczy odbarczyć z nich wodę do korytarza znajdującego się poniżej, wykorzystując do tego rurkę - jak w systemie naczyń połączonych. Kiedy poziom wody w syfonie opada na tyle, że da się przez niego przejść (lub przepłynąć) oddychając pokonuje się go zazwyczaj rozebranym jak do rosołu. Przydaje się wówczas doświadczenie w morsowaniu - pamiętajcie, że temperatura w jaskini to zaledwie 5 stopni, a w razie wychłodzenia grozi nam hipotermia!
Teraz być może zadajesz sobie pytanie: Ale o co właściwie chodzi w speleologii? Po co to wszystko?
Odpowiedzi jest prawdopodobnie tyle co grotołazów. Najmniej osób - wydaje mi się - szuka w jaskini czystego doznania piękna, uprawia speleologię dla walorów krajoznawczych. O ile na podejściu mamy do czynienia z pięknymi widokami, to same jaskinie - zwłaszcza te tatrzańskie - nie oferują nam wyjątkowych widoków a ich szata naciekowa nie należy do zapierających dech w piersiach.
Część osób chodzi po jaskiniach dla przygody. Speleologia daje nam możliwość przeżycia wyjątkowo silnych wrażeń w grupie zaufanych znajomych, z dala od cywilizacji. 20 godzin akcji bez snu, w ekstremalnie trudnych warunkach daje możliwość, aby sprawdzić się i scementować przyjaźń.
Zobacz film z wyprawy do Wingallen w Szwajcarii z 2012 roku, w której wzięli udział członkowie Speleoklubu Warszawskiego oraz Speleoklubu z Alzacji:
Dla jeszcze innych speleologia to odkrywanie tego co nieznane. W świecie, w którym wszystko zostało już sfotografowane, opisane i nazwane, znalezienie białych plam na mapie jest naprawdę wyczynem. Dla każdego speleologa odkrycie nowej jaskini, korytarza, studni, czy nawet małej sali za ciasnym przejściem - każde pogłębienie istniejących systemów o nowe partie jest jak święty graal. Jak odkrycie Ameryki dla Kolumba. Wyzwala niekontrolowany wyrzut dopaminy i szał eksploracji na granicy obłędu. Najczęściej odkrycia takie dokonywane są na wyprawach poza Tatrami, a nawet poza Europą, przez co speleologia staje się po prostu sposobem na przeżycie wielkiej życiowej przygody.
Speleologia - informacje praktyczne
- Kurs Taternika Jaskiniowego PZA kończy się uzyskaniem Karty Taternika. Jest ona niezbędna do poruszania się w jaskiniach tatrzańskich oraz częściowo Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Co prawda karta nie jest konieczna do uprawiania speleologii w innych krajach - w praktyce jednak kurs jest przepustką do świata grotołazów i otwiera możliwości wyjazdów na wyprawy zagraniczne. Warto dodać, że polscy speleolodzy należą do światowej czołówki, uczestnicząc w eksploracjach w najciekawszych jaskiniach.
- Kurs kosztuje w granicach 2 - 3 tys. zł i trwa co najmniej rok. W ramach kursu uczysz się poręczowania oraz odwiedzasz kilkanaście jaskiń tatrzańskich w warunkach letnich i zimowych. Integralną częścią kursu jest etap wspinaczkowy.
- Koszt sprzętu osobistego niezbędnego do uprawiania speleologii zamyka się w 1000 - 1500 zł.
- W tej chwili w Polsce istnieje blisko 30 klubów speleologicznych w których szkoli 97 instruktorów z licencją Polskiego Związku Alpinizmu.